REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Polski ład" nie uratuje ochrony zdrowia. Brakuje prawie 42 mld

2022-02-10 07:12
publikacja
2022-02-10 07:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Luka w finansowaniu zdrowia corocznie będzie wzrastać, a w 2027 r., zdaniem ekspertów, wyniesie aż 41,4 mld zł, i to mimo zmian przewidzianych w "Polskim ładzie" - czytamy w czwartek w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

"Polski ład" nie uratuje ochrony zdrowia. Brakuje prawie 42 mld
"Polski ład" nie uratuje ochrony zdrowia. Brakuje prawie 42 mld
fot. YVES HERMAN / / Reuters

Jak pisze gazeta, oznacza to, że rząd będzie musiał "dorzucić" tę kwotę. "Skąd wziąć pieniądze? Ze strategii Ministerstwa Zdrowia wynika, że trzeba będzie szukać dodatkowych źródeł, m.in. przez wprowadzenie nowych opłat czy ubezpieczeń" - podkreśla. "DGP" zaznacza, że w "Polskim ładzie" rząd zadeklarował, że do 2027 r. na zdrowie będzie przeznaczane co najmniej 7 proc. PKB.

"Jak wynika z analizy w ramach Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia, to oznacza, że minimalne wydatki na ochronę zdrowia powinny wynieść w 2027 r. nie mniej niż 227,9 mld zł. Z tytułu składki zdrowotnej (o ile jej wysokość się nie zmieni), a także dotychczasowego poziomu dotacji budżetowych wpływy będą jednak wynosić 186,6 mld zł. A zatem resztę, czyli ok. 41,4 mld zł, trzeba wykroić z innych części budżetu i dosypać lub pozyskać od podatników" - wyjaśnia dziennik.

Autor analizy, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) Łukasz Kozłowski powiedział "DGP", że choć "Polski ład" zmienił wysokość i zasady naliczenia składki zdrowotnej, to de facto ma niewielki wpływ na to, co trafia do budżetu NFZ. "Na dziś szacujemy, że "Polski ład" w 2027 r. zagwarantuje dodatkowo 11,4 mld zł - tyle wyniesie składka od przedsiębiorców na zdrowie" - zaznaczył.

Rozmówcy gazety z rządu spodziewają się, że konieczność dopłat do ochrony zdrowia pojawi się w 2023?2024 r. "Ale jak deklarują, jest wola polityczna, żeby je wprowadzić. I dodają, że według ich szacunków kwota powinna być sporo niższa niż to, co wylicza FPP, m.in. z powodu szybszego niż PKB wzrostu płac" - informuje "DGP".

Wakacje na giełdzie

"Resort zdrowia w przyjętej w połowie stycznia strategii rozwoju ochrony zdrowia do 2027 r. stwierdza, że należy rozważyć wprowadzenie dodatkowych opłat prozdrowotnych podobnych do opłat cukrowych. Również poważnie bierze pod uwagę wprowadzenie dodatkowego podatku na fundusz opiekuńczy, z którego miałaby być finansowana opieka długoterminowa. MZ dodaje także, że +gruntownej analizy wymaga możliwość wprowadzenia dodatkowych ubezpieczeń+" - czytamy w dzienniku.(PAP)

agzi/ mark/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
onkolog_leczacy_maklera73
średni miesięczny dochód lekarza "covidowego" to około 20 000,00 NETTO miesięcznie
Zdolniejsi zarabiają ok. 50 000,00 zł.
Pielęgniarki zarabiają minimum 12 000,00 zł miesięcznie.
Jak ktoś nie wierzy niedawno szpital w Wadowicach opublikował informacje o zarobkach lekarzy i pielęgniarek "covidowych".
średni miesięczny dochód lekarza "covidowego" to około 20 000,00 NETTO miesięcznie
Zdolniejsi zarabiają ok. 50 000,00 zł.
Pielęgniarki zarabiają minimum 12 000,00 zł miesięcznie.
Jak ktoś nie wierzy niedawno szpital w Wadowicach opublikował informacje o zarobkach lekarzy i pielęgniarek "covidowych". Można odnaleźć w necie.
ruryk_czarny
…ja chyba naprawdę wrzucę faktury, które wystawiałem w Polsce za moją pracę. Do 20tyś pln to ja się nawet nie zbliżyłem, mimo pracy powyżej 400h miesięcznie-przeliczając na pracę etatową to więcej niż 3 etaty, wg. prawa pracy dla szarego Kowalskiego wszystko powyżej 168h jest liczone podwójnie. Dla lekarzy nie, uroki wyrzucenia lekarzy …ja chyba naprawdę wrzucę faktury, które wystawiałem w Polsce za moją pracę. Do 20tyś pln to ja się nawet nie zbliżyłem, mimo pracy powyżej 400h miesięcznie-przeliczając na pracę etatową to więcej niż 3 etaty, wg. prawa pracy dla szarego Kowalskiego wszystko powyżej 168h jest liczone podwójnie. Dla lekarzy nie, uroki wyrzucenia lekarzy spod prawa pracy (tak, nas akurat nie obejmuje. Inaczej ten system padłby w ciagu tygodnia-90% przychodni i ponad połowa szpitali do zamknięcia. A tych mamy znacznie mniej niz kraje cywilizowane). Z dodatkami covidowymi jest tak, że ładnie wyglądają w tv, ale 3/4 szpitali ma je w pompce. Jak ktoś pójdzie do sądu-to orzecznictwo jest dziwnie sprzyjające dla szpitali, chyba jedyna taka sytuacja w tym kraju, ze sąd tak skrajnie sprzyja pracodawcy (prawo jest jasne, teoretycznie-pracujesz z covid, masz dodatek). Generalnie, praca jako lekarz w Polsce to strata czasu, nerwow i zdrowia. Odradzałbym nawet największym wrogom. Jeżeli ktoś koniecznie chce pracować w tym zawodzie-jedyne co ma sens to emigracja do cywilizacji. Nagle okazuje się, że można pracować 160h miesiecznie-i jednocześnie mieć na czynsz, jedzenie i jeszcze oszczędzić…
marok
Eee tam , wystarczy że wróci Tusk , na służbę zdrowia pójdzie tyle co szło , czyli 80 miliardów i to wystarczy, a nie jakieś wydumane 220 miliardów.

Oczywiście cały artykuł to brednie bazujace na tym ,że służba zdrowia przeżre każde pieniądze , które się tam wrzuci, a bez odpowiednich rygorów wydatkowania, kasa pójdzie nie
Eee tam , wystarczy że wróci Tusk , na służbę zdrowia pójdzie tyle co szło , czyli 80 miliardów i to wystarczy, a nie jakieś wydumane 220 miliardów.

Oczywiście cały artykuł to brednie bazujace na tym ,że służba zdrowia przeżre każde pieniądze , które się tam wrzuci, a bez odpowiednich rygorów wydatkowania, kasa pójdzie nie na leczenie pacjentów, tylko wszędzie indziej.

Tak naprawdę kluczowe są dwie rzeczy, procent PKB przeznczany na służbę zdrowia i racjonalne wykorzystywanie tych pieniędzy. 7% PKB powinien gwarantować średni poziom europejski w obsłudze zdrowotnej i tego trzeba oczekiwać . Przypomnę ,że w 2015 roku przeznaczano niecałe 4,5 % PKB i to była tragedia..
pstrzezek
@ruryk_czarny bardzo trafny komentarz poniżej od kogoś kto rzeczywiście pracował w tej, nomen oomen, chorej rzeczywistości. A ten co nie ma pojęcia będzie jęczał że lekarze to nieroby i pracują w prywatnych klinikach zamiast dla dobra narodu. Typowa reotyka PiSowca który nie chce dać (bo już nie ma) kasy na służbę zdrowia. A może @ruryk_czarny bardzo trafny komentarz poniżej od kogoś kto rzeczywiście pracował w tej, nomen oomen, chorej rzeczywistości. A ten co nie ma pojęcia będzie jęczał że lekarze to nieroby i pracują w prywatnych klinikach zamiast dla dobra narodu. Typowa reotyka PiSowca który nie chce dać (bo już nie ma) kasy na służbę zdrowia. A może pracują bo normany system jest opresywny i nie gwarantuje podstawowego minimum egzystencji. Ale żeby to zobaczyć trzeba tego doświadczyć
kryzysio
Nie ma czegoś takiego jak służba zdrowia, jest ochrona zdrowia.
samsza
Właśnie dlatego zbierano środki w OFE. Solidaryzm społeczny jest wtedy gdy emeryci dostają dokładnie to co złożyli w składkach. Teraz jest nie tylko emerytura minimalna, ale mnóstwo innych już pasożytniczych dopłat. Widać, koncepcja, że "obecni" emeryci przeżrą wszystko co jest i pieniądze zstępnych, na dłuższą metę nie działa.
abcx
Skończyć zabawę z COVID i dodatkami COVID-owymi dla lekarzy, choroba jak każda inna, będzie kilkadziesiąt mld brakować miej...
pstrzezek
Gdzie te wszystkie trolle które krzyczą, że PO nie dawało na zdrowie? Za to PiS dał polski Wał ktory zatapia wszystko bez wyjątku. A inaczej być nie może jak się bezkarnie rozdawało i dalej rozdaje a nie ma z czego. Wina Tuska
kiwixix
80% kosztów szpitali, to zarobki lekarzy, pielęgniarek i administracji. Coś chyba jest nie tak w tym kraju.

Powiązane: Ochrona zdrowia pod kroplówką

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki