Były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Kowal z Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że Polska nie powinna zmieniać swojej polityki i na wszystkich forach międzynarodowych winna się upominać o poszanowanie integralności terytorialnej Gruzji. Paweł Kowal ma nadzieję, że dojdzie do pokojowych rozmów, które zażegnają groźbę poważniejszego konfliktu w tym regionie.
Zdaniem Pawła Kowala, Gruzja była od wielu miesięcy przedmiotem wielu prowokacji i - jak to ujął - zaczepnych wypowiedzi, na które nie było adekwatnej odpowiedzi za strony Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. "Trzeba apelować do społeczności międzynarodowej, oczekując by ten konflikt był rozwiązany pokojowo" - dodał były wiceszef MSZ.
Zaniepokojony sytuacją w Gruzji jest Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej. Zdaniem z posła sejmowej komisji spraw zagranicznych, konflikt jest podsycany z zewnątrz. Andrzej Halicki zaznaczył, że jest to konflikt w którym dość aktywną rolę pełniła Rosja. Przypomniał, że niedawno była zapowiedź rozmów pokojowych właśnie z udziałem między innymi reprezentantów Rosji. Zdaniem Andrzeja Halickiego z PO, być może była to zasłona dymna. W tej sytuacji - jakpodkreślił - trzeba będzie wrócić do rozmów dwustronnych, przy udziale polskiego prezydenta, jeśli taka byłaby wola prezydenta Gruzji.
Szef klubu Lewicy Wojciech Olejniczak ma nadzieję, że w konflikt z Gruzji zostanie szybko zażegnany. Jego zdaniem, Polska nie powinna zbytnio angażować się w konflikt. Polityk przestrzegł przed zaostrzeniem sytuacji. Wojciech Olejniczak zaznaczył, że nasza rola w tym konflikcie jest niewielka, wiekszą bowiem pełnią Stany Zjednoczone, całe NATO i Rosja.
Prezydent Micheil Saakaszwili poinformował, że Gruzja zestrzeliła nad swoim terytorium dwa rosyjskie samoloty wojskowe. Według gruzińskiego prezydenta, do Osetii Południowej wjechało 150 rosyjskich czołgów i samochodów opancerzonych. Saakaszwili oskarża Rosję o napaść na Gruzję.
Gruzińska Narodowa Rada Bezpieczeństwa ostrzegła Moskwę, że przybycie na terytorium Gruzji rosyjskich czołgów oznaczać będzie stan wojny pomiędzy obydwoma krajami.
Gruzińskie wojska szturmujące Cchinwali dały siłom osetyjskim 3 godziny na poddanie się. Zostały przerwane działania zbrojne. Utworzono korytarz dla cywili i tych osetyjskich wojskowych, którzy dobrowolnie chcą opuścić miejsce walk.
Źródło:IAR


























































