REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PGZ chce kupić dawną fabrykę Rafako. Wiemy, co będą tam produkować

2026-04-30 13:10, akt.2026-04-30 14:12
publikacja
2026-04-30 13:10
aktualizacja
2026-04-30 14:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Polska Grupa Zbrojeniowa chce do końca 2026 r. kupić od syndyka Rafako w upadłości infrastrukturę tej fabryki i zmontować tam pierwszych kilkadziesiąt Jelczy - poinformował w czwartek prezes PGZ Adam Leszkiewicz. W jednej z hal dawnego Rafako trwa już spawanie ram ciężarówek Jelcza.

W czwartek w Raciborzu podpisano porozumienie dotyczące zawarcia przez Jelcza z grupy PGZ umowy dzierżawy zorganizowanej części przedsiębiorstwa Rafako, a także list intencyjny ws. planowanego włączenia do Jelcza spółki RFK (jej udziałowcami są ARP, TF Silesia i Polimex Mostostal).

Wiceminister aktywów Konrad Gołota ocenił w czwartek, że oba te dokumenty, to początek czegoś dużego, bo dotyczą „mglistej przyszłości” tylko rozwoju produkcji już rozpoczętej w Raciborzu.

- Łatwo jest postawić gdzieś zupełnie nową halę, chociaż to oczywiście wymaga bazy, inwestycji i to też polski rząd robi, ale bierzemy również odpowiedzialność za to, czym jako kraj jako gospodarka dysponujemy. Wykorzystanie potencjału miejsc, jak Racibórz, istniejącej infrastruktury, kompetencji społecznych, jest zdecydowanie trudniejsze - stwierdził wiceszef MAP.

Zaznaczył, że „już w tym roku wyjedzie stąd 40 pojazdów”. - Będziemy krok po kroku przekazywali tutaj kompetencje, rozwijali zdolności. Szacujemy, że w przyszłym roku te hale opuści już ponad 10 razy większa liczba pojazdów - zadeklarował.

Wakacje na giełdzie

Zgodnie z planem PGZ pierwszą halę dawnego Rafako będzie wykorzystywał siemianowicki Rosomak na potrzeby produkcji korpusów pojazdów opancerzonych. Z trzech kolejnych ma korzystać Jelcz. Ostatnia ma zostać wydzierżawiona konsorcjum San, a po zakończeniu dzierżawy być wykorzystywana na inne projekty specjalne.

- To nie jest projekt, w którym 1 lipca zrobimy wielkie otwarcie. To projekt, w którym z każdym tygodniem (...) będziemy zmieniać to miejsce, uprzemysławiać, ożywiać i zatrudniać kolejne osoby potrzebne nam do wykonywania zadań, które są przed nami, związanych z odpowiedzią na potrzeby wojska - mówił prezes PGZ.

- Więcej Jelczy, sprawniej produkować Rosomaki, rozwijać się i być podstawowym dostawcą sprzętu dla polskiego wojska - to zadanie przed PGZ. Uznaliśmy wspólnie, że wykorzystanie narzędzia w postaci aktywów w Raciborzu będzie jednym z istotnych elementów naszego rozwoju i budowy mocnej pozycji w polskim przemyśle obronnym - powiedział Leszkiewicz.

Wyjaśniając pomysł PGZ na zagospodarowanie nieruchomości po dawnym Rafako zaznaczył, że odtąd głównym kontekstem funkcjonowania tej fabryki będą obronność, bezpieczeństwo, polskie wojsko i Polska Grupa Zbrojeniowa. Podkreślił przy tym, że PGZ chce pełnić w polskim przemyśle role lidera i integratora, angażując się w trudne projekty, za jaki uznał ten dotyczący Raciborza.

Prezes zaznaczył, że zainteresowanie aktywami po Rafako zrodziła potrzeba intensyfikacji produkcji podwozi Jelcza pod kątem przede wszystkim dostaw do polskiej armii. Podwozia te są podstawą dla programów kluczowych, jak Wisła, Narew czy Pilica, ale też dla mnóstwa innych zastosowań wojskowych.

Przypomniał, że od 2012 r., gdy spółkę Jelcz Komponenty w upadłości kupiła Huta Stalowa Wola z PGZ, produkcja odbywała się przede wszystkim w oparciu o halę w Jelczu-Laskowicach (w ub. roku ok. 500 egz., przy dwukrotnie większych potrzebach). Chociaż powstanie tam nowa hala, dawne Rafako w Raciborzu ma dać podstawę pod stabilną produkcję Jelczy na najbliższe lata.

Zgodnie z prezentacją Leszkiewicza, Jelcz ma zająć trzy hale w Raciborzu, dotąd planując w pierwszej z nich: montaż, ekspedycję i ujednolicanie, w drugiej: lakiernie mokrą, proszkową i lakiernię kabin, a w trzeciej: obróbkę mechaniczną, plastyczną i spawalnię.

Leszkiewicz przypomniał, że na razie właścicielem aktywów d. Rafako jest syndyk, który je wydzierżawia pod działalność RFK, zatem w następnych miesiącach będzie przygotowywany zakup fabryki. Jego podstawą ma być środowe porozumienie ws. dzierżawy hal od syndyka przez Jelcza.

- Docelowo chcemy mieć dwie kluczowe lokalizacje dla Jelcza: Jelcz-Laskowice i oddalony od niego o 140 km Racibórz. W Raciborzu chcemy jak najszybciej uruchomić montaż samochodów, montaż czy produkcję komponentów, lakiernie, wszystkie funkcje, które pomogą zwiększyć liczbę produkowanych czy montowanych samochodów - precyzował Leszkiewicz.

Wskazał, że w projekt dotyczacy Rafako jest zaangażowany też Rosomak z Siemianowic Śląskich, który również ma potrzeby rozwojowe i przejmie jedną halę. - Nie będziemy szukać, budować w innych lokalizacjach, gdzieś bliżej Katowic, tylko Rosomak tutaj zbuduje spawalnię dla części kabin do Rosomoka, może do Legwana - zapowiedział prezes PGZ.

W ostatniej hali PGZ zamierza w najbliższych dwóch latach zorganizować miejsce integracji baterii programu San: projektu ochrony antydronowej realizowanego przez siedem spółek Grupy. - Potem będziemy budować kolejne wykorzystanie, zwłaszcza tej ostatniej hali oraz budynku biurowego. Będziemy we współpracy z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną próbować komercjalizować te powierzchnie, a może wykorzystywać też je na rzecz B+R dla PGZ - powiedział Leszkiewicz.

List intencyjny akcjonariuszy i przedstawicieli RFK oraz Jelcza ws. przyszłościowego włączenia raciborskiej spółki do producenta pojazdów prezes PGZ wyjaśnił potrzebą rozwoju zespołu w Raciborzu, który już wykonuje pracę dla perspektywicznego właściciela.

Leszkiewicz podkreślił, że produkty Jelcza, poza kierowaniem ich do polskiego wojska, są już np. przedmiotem zainteresowania strony greckiej w ramach programu SAFE. Jako drugą część modelu biznesowego firmy wskazał wykorzystanie rynku cywilnego, pod kątem zastosowań przez straż pożarną czy inne potrzeby specjalistyczne.

Prezes PGZ zasygnalizował też, że w najbliższej przyszłości do Raciborza mają przyjechać przedstawiciele holdingu Czechoslovak Group (CSG) oraz czeskiej Tatry, żeby rozmawiać o możliwej współpracy.

Leszkiewicz dziękował w czwartek za wsparcie przedsięwzięcia dotyczące Raciborza kierownictwu resortu aktywów, Agencji Rozwoju Przemysłu, spółce RFK czy HSW, jako właścicielowi Jelcza.

Rafako działało w branży energetycznej, m.in. wykonując bloki energetyczne i produkując urządzenia związane z wytwarzaniem energii. W styczniu 2025 r. uprawomocniła się decyzja sądu ws. ogłoszenia upadłości spółki. W kwietniu 2025 r. premier zapowiedział interwencję państwa i przekazanie 700 mln zł przez ARP w celu wsparcia aktywów i pracowników Rafako.

Następnie ARP, Towarzystwo Finansowe Silesia oraz Polimex Mostostal utworzyły spółkę Raciborska Fabryka Komponentów (RFK), pod kątem działalności m.in. w sektorze zbrojeniowym, przy przejęciu kluczowych aktywów Rafako. Prezes PGZ w październiku ub. roku informował o liście intencyjnym ws. procesu nabycia aktywów Rafako przez Jelcza.

Następnie w grudniu ub. roku zawarto list intencyjny PGZ, Jelcza, Rosomaka, RFK i Funduszu Transformacji Woj. Śląskiego ws. nabycia aktywów Rafako i ich zagospodarowania na potrzeby Jelcza. W lutym br. Jelcz i Rosomak opracowały koncepcję zagospodarowania d. Rafako, a w I kw. br. wykonano jego wycenę i koncepcję budowy tam oddziałów Jelcza i Rosomaka. Obecnie obie te spółki przygotowują szczegółowe biznesplany dot. Raciborza.(PAP)

mtb/ mok/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Problemy Rafako

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki