Najnowsze dane wskazują, że Polacy coraz rzadziej decydują się na krótkoterminowe wyjazdy zarobkowe, mimo że zagraniczne stawki nadal przewyższają krajowe wynagrodzenia. Popyt na pracę sezonową poza krajem spadł o niemal 30 proc. w ciągu ostatnich trzech lat, a rok do roku widoczne jest mniejsze zainteresowanie takimi ofertami o około 20 proc.


Liczba Polaków poszukujących pracy sezonowej za granicą maleje z roku na rok. Dane serwisu z ofertami pracy Jooble wskazują na spadek zainteresowania o około 20 proc. rok do roku.
Z kolei Z najnowszego „Barometru Polskiego Rynku Pracy” wynika, że tylko 10 proc. Polaków deklaruje, że w ciągu najbliższych dwóch lat rozważa pracę za granicą, a 73 proc. nie planuje takiego kroku.
– Największą skłonność do emigracji zarobkowej deklarują dziś osoby młode. W grupie 18-24 lata wyjazd rozważa 22 proc., podczas gdy wśród osób 55+ już tylko 3 proc. Częściej są to mężczyźni (12 proc.) niż kobiety (8 proc.) – mówi Bankier.pl Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service.
Zdaniem Izabeli Samulskiej-Ugorskiej, Business Development Manager w Smart Solutions HR, coraz mniej Polaków decyduje się na wyjazd, głównie ze względu na rosnące wynagrodzenia w kraju oraz wyraźny wzrost kosztów życia za granicą, szczególnie w obszarze zakwaterowania i transportu.

– W efekcie krótkie wyjazdy charakteryzują się mniejszą „opłacalnością netto” niż jeszcze kilka lat temu – mówi Bankier.pl Izabela Samulska-Ugorska. – Kandydaci są też bardziej wymagający i zwracają większą uwagę nie tylko na stawkę, ale również na warunki mieszkaniowe, organizację pracy czy brak bariery językowej.
Dokąd Polacy wyjeżdżają do pracy?
Zdaniem ekspertów rynek sezonowych wyjazdów Polaków do pracy jest dziś mocno skoncentrowany geograficznie, co oznacza, że kilka krajów generuje zdecydowaną większość rekrutacji.
– Najważniejszym kierunkiem niezmiennie pozostają Niemcy, przede wszystkim ze względu na bliskość geograficzną, brak bariery językowej w wielu projektach, możliwość wyjazdu nawet na kilka tygodni oraz dużą liczbę ofert dostępnych praktycznie przez cały rok – uważa przedstawicielka Smart Solutions HR. – Szczególnie silne są tam projekty związane z rolnictwem, np. zbiorami owoców, ale także z logistyką i produkcją. To często pierwszy wybór dla osób, które decydują się na taki wyjazd po raz pierwszy.
Jej zdaniem drugim bardzo popularnym kierunkiem jest Holandia, która przyciąga dobrze zorganizowanym systemem pracy tymczasowej i dużą liczbą ofert również poza typowym sezonem letnim.
– Kandydaci często wracają tam cyklicznie, a dominują zatrudnienia w magazynach, przy kompletacji zamówień oraz w ogrodnictwie m.in. w szklarniach czy przy uprawie kwiatów i warzyw – twierdzi Izabela Samulska-Ugorska.
Z kolei według danych Jooble trzecie miejsce zajmuje tu Szwajcaria, a w dalszej kolejności Dania, Austria oraz Norwegia. Ważnym kierunkiem jest również Hiszpania, która wyróżnia się skokowym wzrostem zainteresowania na początku roku, głównie w branży hotelarsko-gastronomicznej. Barcelona jest najczęściej wyszukiwanym miastem, co koreluje z jej ogromną atrakcyjnością turystyczną (ponad 14 mln turystów rocznie) i stałym zapotrzebowaniem na personel tymczasowy.
W jakich branżach pracują Polacy za granicą?
Dane serwisu Jooble wskazują, że struktura popytu na pracę sezonową pozostaje stabilna w tradycyjnych sektorach:
- rolnictwo i zbiory: 30 proc.,
- logistyka i magazyny: 30 proc.,
- sprzątanie oraz HoReCa (gastronomia i hotelarstwo): 25 proc.,
- budownictwo: 8 proc.
Natomiast osobną niszę stanowią specjalizacje techniczne (7 proc., czyli spawacze, monterzy, w tym monterzy paneli fotowoltaicznych). W ich przypadku liczba aplikacji jest mniejsza, ale decyzje są znacznie bardziej przemyślane - kandydaci skrupulatnie porównują warunki zakwaterowania, czas trwania kontraktu oraz pakiety świadczeń.
– Nadal dominują prace niewymagające wysokich kwalifikacji, choć rynek stopniowo się rozszerza – twierdzi Izabela Samulska-Ugorska. – Najwięcej ofert dotyczy rolnictwa i ogrodnictwa, logistyki, produkcji sezonowej, hotelarstwa, gastronomii, turystyki, transportu i prac pomocniczych. Najczęściej Polacy podejmują zatrudnienie jako zbieracze owoców i warzyw, pracownicy magazynowi, pakowacze, sorterzy, pomoce kuchenne, kelnerzy, barmani, pokojówki, recepcjoniści, kierowcy kat. B czy pracownicy linii produkcyjnych. Co ważne, lista prac sezonowych jest coraz dłuższa – obejmuje dziś także eventy, handel czy centra logistyczne.
Na jakie zarobki mogą liczyć pracownicy sezonowi?
Według danych rynkowych z ostatnich trzech lat, choć zagraniczne stawki sezonowe są wciąż średnio 1,8 - 2 razy wyższe niż w Polsce, to wzrost płacy minimalnej w kraju oraz rosnące koszty zakwaterowania i transportu istotnie obniżają realną atrakcyjność krótkich wyjazdów zarobkowych.
– W Niemczech stawki wynoszą obecnie najczęściej około 14 - 15 euro brutto za godzinę, a w Holandii około 14 -16 euro. W praktyce oznacza to możliwość zarobienia około 10 - 18 tys. zł netto w ciągu 6 - 8 tygodni pracy, jeśli pracodawca zapewnia zakwaterowanie – mówi ekspertka Smart Solutions HR. – Dodatkowym atutem bywają benefity, takie jak dopłaty do noclegu, darmowe posiłki, nadgodziny czy system akordowy, szczególnie popularny przy zbiorach.
Jakiej pracy szukają Polacy za granicą?
Dane serwisu Jooble wskazują, że wśród najczęściej wyszukiwanych fraz dotyczących pracy sezonowej należą te z kategorii „rolnictwo i zbiory”. Są to: zbiór winogron, truskawek, jabłek, szparagi, praca w szklarni. W kategorii „praca dla studentów”: praca sezonowa, wakacje, dla studentów, lato. Z kolei w branży gastronomicznej dominują: pomoc kuchenna, kelner, barman, pokojówka, gastronomia.
Do najpopularniejszych zapytań w serwisie Jooble od początku 2026 roku należą również:
- „praca jako kierowca kat. B”,
- „praca sezonowa z zakwaterowaniem”,
- „bez znajomości języka z zakwaterowaniem”,
- „Berlin bez języka”,
- „lekka praca dla kobiet”,
- „praca dla par”.
Za granicą dobrze, ale w Polsce lepiej?
W 2025 roku średniomiesięczna liczba ofert pracy spadła o około 23 proc. rok do roku, co świadczy o wyraźnym ochłodzeniu rynku. Według Nazara Danczuka, Country Head Jooble w Polsce, początek 2026 roku potwierdza trend spadkowy: w pierwszych miesiącach bieżącego roku liczba ogłoszeń zmniejszyła się o około 12 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku 2025.
– Odnotowana dynamika wskazuje na strukturalną transformację polskiej migracji sezonowej. Rynek przechodzi od wzrostu ilościowego ku modelowi bardziej selektywnemu, w którym kluczową rolę odgrywają opłacalność ekonomiczna, warunki kontraktu oraz przewidywalność dochodów – uważa Nazar Danczuk.
Potwierdza to Krzysztof Inglot. Jego zdaniem, nie tylko sezonowa, ale również ogólna skłonność do emigracji zarobkowej w perspektywie ostatnich lat wyraźnie słabnie, a w kilku kluczowych kierunkach widoczne jest już odwrócenie trendu migracyjnego.
– W Niemczech w 2024 roku z Polski wyjechało 82 tys. osób, a wróciło ponad 90 tys., co oznacza dodatnie saldo powrotów. To pierwszy taki przypadek od ok. 25 lat. W Wielkiej Brytanii w ciągu roku do czerwca 2025 przyjechało około 6 -7 tys. Polaków, a wyjechało około 25 tys., co daje ujemne saldo migracyjne. Podobny trend pojawił się także w Holandii. Po trzech kwartałach 2025 roku saldo migracji Polaków było już ujemne i wyniosło - 490 osób, podczas gdy wcześniej było dodatnie. Zatem praca za granicą nadal bywa opłacalna, ale coraz częściej przegrywa z poprawą warunków życia i pracy w Polsce – podsumowuje ekspert.





















