Majowy kontrakt na dostawę baryłki ropy crude na giełdzie NYMEX potaniał na zamknięciu o 55 centów do 67,39 USD. Dziś w obrocie elektronicznym jego cena wzrosła o 31 centów (0,46%) do 67,70 USD.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia 2005, gdy huragan Katrina zaatakował południowe wybrzeże USA - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Ogólnie rok 2005 przyniósł wzrost ceny baryłki o 40%.
Utrzymująca się ciągle niepewność polityczna na Bliskim Wschodzie i Nigerii w połączeniu z nieciekawymi danymi statystycznymi skłaniają ostatnio analityków do podwyższania prognoz ceny ropy na resztę roku. Według ekspertów agencji Bloomberg średnia cena baryłki może w roku 2006 wynieść nawet 63 USD.
Amerykańskie gazety "Washington Post" i "New Yorker" doniosły w weekend, że rząd George'a Busha coraz bardziej skłania się ku militarnemu rozwiązaniu kwestii irańskiego programu nuklearnego. Dalsze zaognianie sytuacji wokół drugiego co do wielkości eksportu ropy kraju w kartelu OPEC może według niektórych obserwatorów wywindować wkrótce cenę surowca do nowych rekordów wszech czasów.
Wciąż nie widać też końca kryzysu w Nigerii - wydobycie ropy w tym bogatym w złoża kraju jest za sprawą ataków miejscowych rebeliantów od prawie dwóch miesięcy zmniejszone o około 20% w stosunku do normy.
BaP





























































