Madmind Studio, twórca i wydawca gry „Agony", spółka zależna PlayWay, planuje za około trzy miesiące wydać nową wersję gry pod nazwą „Agony Unrated", która ma zawierać liczne poprawki wersji podstawowej. Spółka informuje także, że wielkość pierwotnej produkcji wyraźnie przerosła ich możliwości.
„W związku z tym, że premiera naszej najnowszej gry "Agony" nie spełniła wysokich oczekiwań zarówno graczy, jak i inwestorów, postanowiliśmy przedstawić nasze plany na kolejne miesiące. Obecnie cały zespół aktywnie pracuje nad aktualizacjami do "Agony", które planujemy wypuszczać dwa razy w tygodniu, aż do czasu gdy większość graczy będzie zadowolona z jakości” – informuje Madmind Studio.
„Kolejnym etapem poprawy opinii graczy oraz recenzji "Agony" będzie wydanie nowej wersji gry, nieocenzurowanej - "Agony Unrated". Gra zostanie wydana za około trzy miesiące od tej chwili i zawierać będzie wszystkie poprawki z wersji podstawowej”.
Gra "Agony" wystraszyła inwestorów
Długo wyczekiwana premiera „Agony" przyniosła bardzo duży spadek kursu PlayWaya. Inwestorom do gustu nie przypadły negatywne recenzje, graczom zaś błędy, poziom trudności oraz fakt, że gra w odczuciu części z nich była "lżejsza", niż zapowiadano (co w przypadku horrorów ma ogromne znaczenie). Pamiętać należy także, że akcje PlayWaya mocno taniały także dzień przed premierą, kiedy to spółka przedstawiła wyniki za I kwartał 2018 r. Łącznie, po trzech spadkowych sesjach, wycena PlayWaya zmalała wtedy o ponad 40 proc.
Niewielka produkcja i ogromne oczekiwania
Jak możemy przeczytać w komunikacie, „Agony” od samego początku miało być grą o raczej średniej wielkości. Inwestorzy jednak wywindowali kurs spółki, oczekując, że każda nieco większa gra musi okazać się hitem na miarę choćby produkcji 11 bit czy CD Projektu. Ogromnych emocji nie studzili jednak także sami producenci gry.
„>>Agony<< w początkowych założeniach miało być małą produkcją, przewidzianą na około 5 godzin rozgrywki. Chcąc lepiej dopasować się do gracza konsolowego, wydłużyliśmy tryb fabularny z 5 do 10 godzin. Poskutkowało to sztucznym wydłużeniem rozgrywki w postaci dodatkowych łamigłówek, trudnych zadań i źle wytłumaczonych mechanik gameplayowych” – podaje spółka.
Jednym z najciekawszych zdań w opublikowanym komunikacie jest niesamowicie szczere stwierdzenie, że producent gry zwyczajnie nie potrafi stworzyć interesującej produkcji o takiej wielkości. „Madmind Studio, jako niewielki zespół, miał problemy z wypełnieniem tak dużej gry odpowiednią, interesującą zawartością, która zaskakiwałaby graczy na każdym kroku” - czytamy.
„Sugerując się opiniami graczy o demie Kickstarterowym oraz komentarzami pod opublikowanymi przez nas filmikami z gameplayem (około 45 minut gry), wierzyliśmy, że obrany przez nas kierunek był słuszny, ignorując feedback zespołów testerskich, do których mieliśmy zapewniony dostęp dzięki PlayWay, który dodatkowo wyraźnie sygnalizował nam, że powinniśmy wprowadzić zmiany gameplayowe oraz przemyśleć datę wydania gry. Madmind Studio podjęło jednak decyzję o nieprzekładaniu daty premiery, wierząc, że gra zostanie dobrze przyjęta przez docelową grupę graczy”.
Nie obyło się również od zrzucania winy na tylko jedną osobę z zespołu, która ma być odpowiedzialna za wszystkie błędy. „Dodatkowym czynnikiem okazało się być powierzenie game designu gry, najbardziej doświadczonej osobie w zespole Madmind Studio oraz całkowite jej zaufanie - czego dziś żałujemy”. „Osoba odpowiedzialna za game design "Agony" nie jest już członkiem zespołu Madmind” – dodaje później spółka.
Nieco wcześniej od projektu tej gry niemal całkowicie odciął się także sam PlayWay, który również punktował liczne błędy przy tej produkcji. Szkoda jednak, że wszyscy mówią o tym co poszło nie tak dopiero dziś, już po premierze gry. Nadszarpniętego wizerunku nie naprawi się bowiem z dnia na dzień, a ostatnie gwałtowne spadki inwestorzy mogą zapamiętać na długo.
Plany wydania poprawionej wersji nieudanej gry przypominają nieco sytuację Bloobera, o czym pisał już wcześniej Adam Torchała.
W kontekście PlayWay i zapowiedzianej premiery poprawionego "Agony" warto przypomnieć historię Bloobera. Po nieudanej premierze "Basement Crawl" w 2014 spółka zdecydowała, że rozczarowanym graczom przekaże za darmo "Basement Brawl" - poprawioną wersję gry https://t.co/CKoLa8y13x
— Adam Torchała (@atorchala) 7 czerwca 2018
Mimo ostatniej mocnej przeceny akcji, warto jednak pamiętać, że PlayWay nie jest spółką jednej gry. W przeciwieństwie do CD Projektu czy 11bit, które skupiają się na dużych produkcjach, wymagających sporych nakładów pracy, PlayWay na rynek wysyła nieco więcej gier. Są oczywiście tytuły większe - jak "Agony" czy "CMS" - są też jednak mniejsze. Ta dywersyfikacja sprawia, że finanse spółki są znacznie bezpieczniejsze.



























































