REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pierwszy iPhone, fundament potęgi Apple, kończy 10 lat [Wykresy]

Adam Hajdamowicz2017-06-29 07:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2017-06-29 07:00

Dokładnie dziesięć lat temu do sprzedaży trafił pierwszy iPhone. Produkt firmy Apple zrewolucjonizował rynek elektroniczny i mocno przyczynił się do tego, że kalifornijski gigant to obecnie najwyżej wyceniana spółka giełdowa świata.

fot. Kimberly White / / Reuters

Przed premierą iPhone’a największe wpływy dla Apple przynosiły komputery Mac, z czasem stały się one jedynie niewielką częścią całkowitej sprzedaży, ustępując m.in. smartfonom. Podobnie było z iPodem, którego wartość sprzedaży stale spada i od 2015 nawet przestała być już publikowana. Oprócz oczywiście najzyskowniejszego dla firmy iPhone’a coraz większe korzyści dla Apple przynoszą także dodatkowe usługi świadczone przez spółkę (ujęte w „Inne”).

Pod względem liczby sprzedawanych produktów dawniej zdecydowanie królowały iPody, zaczęło się to jednak stopniowo zmieniać od daty premiery pierwszego iPhone’a. W kwietniu 2010 roku na rynek weszły także iPady, jednak tablety nigdy nie odniosły takiego sukcesu jak smartfony, a na dodatek w ostatnich latach sprzedaż większych urządzeń sukcesywnie spadała.

Prezentacja iPhone'a odbyła się niespełna pół roku przed wprowadzeniem do sprzedaży:

Giełdowy gigant

W 2007 roku jedna akcja spółki założonej m.in. przez Steve’a Jobsa kosztowała jeszcze poniżej 20 dolarów przy kapitalizacji w okolicach „jedynie” 100 mld dolarów. Giełdowe wzrosty nie pojawiły się jednak wraz z pierwszym iPhone'em. Stało się to, gdy na rynku dostępna była już druga generacja popularnego smartfona, i to właśnie od początku 2009 roku rozpoczął się nagły wzrost, który sprawił, że już w 2010 roku pod względem wartości Apple przegonił takich gigantów jak Intel, Wal-Mart, JP Morgan czy General Electric.

To jednak nie był jeszcze koniec, cena akcji rosła przez lata, napędzana kolejnymi udanymi produktami (i sytuacją na światowych rynkach), dochodząc obecnie do ponad 140 dol. Spółka jest warta dziś ponad 700 mld dol., co oznacza blisko 7-krotny wzrost od daty premiery pierwszego iPhone'a.

Źródło:
Adam Hajdamowicz
Adam Hajdamowicz
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Głównym obszarem jego zainteresowań są rynki akcji, w szczególności skupia się na opisywaniu sytuacji spółek z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Śledzi także wpisy na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego. Absolwent finansów i rachunkowości na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu, posiadacz licencji maklera papierów wartościowych nr 3313.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
silvio_gesell
Fundamentem sukcesu Apple wcale nie jest iPhone. Ceny akcji Apple zaczęły rosnąć wykładniczo już 2001r, gdy otwarto iTunes. Fundamentem Apple nie jest sprzęt, ale internetowy sklep z treściami cyfrowymi - muzyką, aplikacjami, filmami, książkami, audiobookami - do którego dostęp wymaga sprzętu Apple. Wcale się nie zdziwię jeśli kiedyś Fundamentem sukcesu Apple wcale nie jest iPhone. Ceny akcji Apple zaczęły rosnąć wykładniczo już 2001r, gdy otwarto iTunes. Fundamentem Apple nie jest sprzęt, ale internetowy sklep z treściami cyfrowymi - muzyką, aplikacjami, filmami, książkami, audiobookami - do którego dostęp wymaga sprzętu Apple. Wcale się nie zdziwię jeśli kiedyś oprócz iTunes Store i App Store, zrobią iBank, w którym będą sprzedawać własną kryptowalutę opartą na blockchainie i do którego będzie dostęp tylko za pomocą urządzeń Apple.
marcin321
A te inne to wszelkiego rodzaju dedykowane przejściówki słuchawki i ładowarki? Dzieci w Chinach składają za miskę ryżu a oni sprzedają za horrendalne ceny. Ale w sumie nie tylko oni.
A i pewnie jeszcze w to wliczony "tani" serwis.
~Lubie_blondynki
Nie probowales korzystac z gwarancji w przypadku nowego telefonu? Czy cala opowiesc jest wyssana z palca?
prs
Nie chodzi o pieniadze czy gwarancje. Sprzet jest dosyc drogi - ma dzialac i koniec dyskusji.
Temu staremu mozna bylo wybaczyc (ladowanie w domu, czesto w samochodzie..) natomiast nowy podpadl "za bardzo" (+ kompatybilnosc + karta), stad decyzja o zmianie urzadzenia.
prs
Dwa telefony tej firmy, jeden stary w ktorym spuchnieta bateria wypchnela ekran niszczac przy okazji elementy delikatnej elektroniki i drugi, nowy ktory po miesiacu uzywania sie kompletnie wylaczyl bez powodu (po rozladowaniu baterii) i nie chcial ruszyc poszly w "odstawke".
Kompatybilnosc z innym sprzetem muzycznym
Dwa telefony tej firmy, jeden stary w ktorym spuchnieta bateria wypchnela ekran niszczac przy okazji elementy delikatnej elektroniki i drugi, nowy ktory po miesiacu uzywania sie kompletnie wylaczyl bez powodu (po rozladowaniu baterii) i nie chcial ruszyc poszly w "odstawke".
Kompatybilnosc z innym sprzetem muzycznym wlasciwie zerowa i fakt braku posiadania prostego wejscia dla zewnetrznej karty pamieci spowodowal ze jestem teraz dumnym posiadaczem konkurencyjnego sprzety firmy Samsung.
Telefony Appla posmarowalem smalcem i polozylem obok smietnika, moze jakis bezdomny pies je zezre, do niczego innego sie nie nadaja...

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki