REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pieniądze ze zbiórki "na seicento" nie trafiły do Sebastiana K. Prokuratura umorzyła sprawę

2019-09-26 08:00
publikacja
2019-09-26 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Krakowska prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące przywłaszczenia pieniędzy ze zbiórki na zakup seicento dla Sebastiana Kościelnika, który jest oskarżony o spowodowanie wypadku z udziałem samochodu wiozącego ówczesną premier Beatę Szydło. Zebrano wtedy ok. 150 tys. zł.

fot. / / Pomagam.pl

Jak poinformował PAP w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Janusz Hnatko, śledczy nie dopatrzyli się przestępstwa, pomimo że organizator składki wydał zebrane pieniądze na własne cele. Wynika to z tego, że regulamin portalu, na którym zbierano środki, jako właściciela zebranych pieniędzy wskazuje organizatora zbiórki.

„Ten pan według regulaminu stał się właścicielem tych pieniędzy, w związku z tym nie można mówić, że on przywłaszczył cudze pieniądze (..). To oczywiście jest naganne, bo wykorzystał sytuację, ale trudno mówić o przywłaszczeniu cudzych pieniędzy w takiej sytuacji” - zaznaczył Hnatko.

Zbiórka rozpoczęła się tuż po wypadku z udziałem rządowej kolumny, do którego doszło w lutym 2017 roku. 21-letni kierowca zderzył się w Oświęcimiu fiatem seicento z rządowym samochodem premier Beaty Szydło.

"Celem tej akcji jest uzbieranie kwoty potrzebnej na zakup nowego auta marki Fiat Seicento. Auto, które zostało uszkodzone, to rocznik 98-2000 według ustaleń Klubu Miłośników Fiata Seicento. Ceny takiego auta wahają się od 3,5 tys. zł do 5 tys. zł, w zależności od przebiegu i jego stanu. Zależy mi, aby młody chłopak mógł kupić auto w pełni sprawne, bez podejrzanej historii, ukrytych wad itp." - napisał wtedy na portalu pomagam.pl organizator zbiórki.

Wakacje na giełdzie

Jako cel zbiórki określił kwotę 5 tys. zł. "Kwota zostanie w całości przekazana poszkodowanemu na jego rachunek bankowy i zostanie skrupulatnie rozliczona" - zapewniał organizator. Podał również, że nazywa się Rafał Biegun i aktualnie nie mieszka w Polsce.

W sumie w ramach zbiórki zebrano około 150 tys. zł, z czego – jak ustaliła prokuratura - większość została przelana na konto jego żony. (PAP)

autor: Rafał Grzyb

rgr/ robs/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
pytek21
Wprowadził w błąd ludzi, i powinni oni złożyć pozew zbiorowy i go wygrać. Bankier.pl i autor artykułu niestety nie pofatygowali się napisać kto złożył zawiadomienie i z jakiego tytułu. Sądzę że to bardzo nieprofesjonalne ze strony redaktora - bo przekazał niepełne i wprowadzające w błąd informacje.
A swoją drogą to pan Hnatko
Wprowadził w błąd ludzi, i powinni oni złożyć pozew zbiorowy i go wygrać. Bankier.pl i autor artykułu niestety nie pofatygowali się napisać kto złożył zawiadomienie i z jakiego tytułu. Sądzę że to bardzo nieprofesjonalne ze strony redaktora - bo przekazał niepełne i wprowadzające w błąd informacje.
A swoją drogą to pan Hnatko też wypowiedział się jakby to była norma...

„Ten pan według regulaminu stał się właścicielem tych pieniędzy, w związku z tym nie można mówić, że on przywłaszczył cudze pieniądze (..). To oczywiście jest naganne, bo wykorzystał sytuację, ale trudno mówić o przywłaszczeniu cudzych pieniędzy w takiej sytuacji” - zaznaczył Hnatko.
search
Ziobro nie szuka oszusta, bo to na reke wladzy. Co innego jakby to byla zbiorka na Radyjko lub pomnik wybitnego prezydenta 1000 lecia , meza stanu.
zenonn
dano przykład
https://www.bankier.pl/forum/temat_200-mln-od-rydzyka-na-ratowanie-stoczni-dobry-przekret-bardzo-dobry,26669463.html
wolekk
@eagleeye wiem, ze o tej porze na bankiera wbijaja trolle lewackie (a wieczorem pisiory), ale juz skonczcie bredzic z ta "konstytucja". Obecna zostala napisana na zlecenie politycznego scierwa postubeckiego i tylko dla prawdziwego proletariatu moze miec wieksze znaczenie sentymentalne, niz rolka toaletowa.
piwic
Inicjator zbiórki był sympatykiem PO, co jest oczywiste, więc to naturalne, że od początku planował malwersacje i jej dokonał..
afellow
Widać rząd myśli, że w ten sposób osłabi ducha solidarności i przeciwstawiania się obecnej władzy (patrz: zbiórki internetowe: ostatnia puszka Pawła Adamowicza, ECS w Gdańsku).
ginwithtonic
To PISowska prokuratura nie wie, że Art. 286. § 1. mówi "Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia To PISowska prokuratura nie wie, że Art. 286. § 1. mówi "Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8." Ten człowiek wprowadzał w błąd osoby wpłacające na samochód dla Sebastiana K. twierdząc, że zbiera pieniądza dla niego czym doprowadził te osoby do niekorzystnego dla niej rozporządzenia ich mieniem. Tym samym wyczerpał znamiona Art. 286. Problem w tym, że środki były zbierane dla chłopaka, który nie wymięka przed władzą więc prokuratura ZIobry olewa sprawę.
piwic
W przypadku każdego ofiarodawcy są to niewielkie datki, więc i szkodliwosć społeczna jest nieznaczna, a poza tym ofiarodawcy gdy uważają, że jest inaczej, zawsze mogą wystąpić na drogę pozwu cywilnego iżądać zwrotu. To nie jest zadanie dla prokuratury.
czajos
Pisowska prokuratura potwierdza tylko, że działa tak samo jak za czasów PO - czyli teoretycznie.
Jeśli zbiórka pieniędzy na szczytny cel a później przywłaszczenie ich nie jest oszustwem to co nim jest?
Nie chciało się prokuratorowi drążyć tematu, czy jednak nadal mamy posr%ne prawo.
piwic
Szczytny cel? Próba nagrodzenia za złamanie przepisów ruchu drogowego?

Powiązane: Wypadki limuzyn rządowych

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki