Pielęgniarki zdają sobie sprawę z tego, że ich cztery koleżanki, okupujące od kilku dni Kancelarię Premiera, będą musiały opuścić gmach. Deklarują jednak, że nie będzie to miało wpływu na białe miasteczko przed siedzibą premiera.
Pielęgniarki zaapelowały do członków Forum Związków Zawodowych o wsparcie. Związkowcy debatują też nad tym, jak pomóc protestującym pielęgniarkom finansowo i organizacyjnie.
Pielęgniarki zwróciły się również do kilku osób o mediację. Między innymi do byłej wicemarszałek sejmu, Olgi Krzyżanowskiej, której zdaniem, po stronie pielęgniarek jest wola porozumienia. Krzyżanowska dziwi się uporowi premiera Jarosława Kaczyńskiego, który nie godzi sie na negocjacje w Kancelarii.
Andrzej Rzepliński z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka uważa, że nie można mówić, iż cztery pielęgniarki znajdujące się w budynku Kancelarii dokonały przestępstwa. Jego zdaniem w grę wchodzi jedynie wykroczenie.
Źródło:IAR

































































