REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PiS: jeżeli Covid-19 nie ustąpi, budżet na 2021 r. może się zmienić

2020-10-07 17:55
publikacja
2020-10-07 17:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Założenia do budżetu 2021 r. mogą się zmienić, w zależności od tego, jak dalej rozwinie się sytuacja z pandemią - mówił Henryk Kowalczyk (PiS) podczas debaty nad projektem budżetu na 2021 r. Opozycja krytykowała nadmierne zadłużenia państwa i zły punkt ciężkości, jeśli chodzi o wydatki.

PiS: jeżeli Covid-19 nie ustąpi, budżet na 2021 r. może się zmienić
PiS: jeżeli Covid-19 nie ustąpi, budżet na 2021 r. może się zmienić
fot. rsooll / / Shutterstock

W środę w Sejmie trwa debata towarzysząca pierwszemu czytaniu projektu ustawy budżetowej na 2021 rok. Zakłada on m.in., że dochody państwa w 2021 r. wyniosą 404,4 mld zł, a wydatki 486,7 mld zł, co oznacza, że deficyt może sięgnąć 82,3 mld zł.

Jak tłumaczył, występujący w imieniu PiS, szef sejmowej komisji finansów Henryk Kowalczyk, przy tworzeniu budżetu na przyszły rok trudno było przewidzieć jaka będzie sytuacja gospodarcza, gdyż nie wiadomo, czy rok 2021 będzie wolny od pandemii.

Kowalczyk powiedział, że jeśli taka sytuacja, jak lockdown, miałby się powtórzyć w przyszłym roku, to założenia do budżetu 2021 mogą się zmienić.

Według Kowalczyka, mimo niepewności, budżet na przyszły rok został przygotowany "bardzo odpowiedzialnie".

Wakacje na giełdzie

Poseł przyznał, że wydatki w 2021 r. będą realnie niższe niż w 2020 r., ale będą wyższe w stosunku do roku 2019. Dodał, że budżet na 2021 r. zachowuje wszystkie programy socjalne, służące wsparciu konsumpcji oraz dodatkowe 11 mld zł na zdrowie.

Kowalczyk zauważył, że zgodnie z projektem relacja długu do PKB wyniesie 52,7 proc. "To znaczny wzrost, ale jest to bezpieczny margines do progu konstytucyjnego" - ocenił. Wskazał, że jeśli następne lata będą powrotem do normalnej koniunktury gospodarczej, ten poziom jest bardzo bezpieczny.

Innego zdania, szczególnie co do zadłużenia państwa, były kluby opozycyjne.

Według Dariusza Rosatiego (KO) rząd dokonał "księgowej manipulacji" w budżecie na 2021 r., co najlepiej widać patrząc na dług z perspektywy metodologii liczenia długu państwa zgodnie z wytycznymi UE.

"Według krajowej definicji, w tym i przyszłym roku dług publiczny wzrośnie o ponad 250 mld zł. Ale według metodologii unijnej ma wzrosnąć o ponad 465 mld zł" - powiedział. Wskazał, że rząd chętnie posługuje się definicją krajową, żeby zaniżyć faktyczne rozmiary długu publicznego.

Poseł wskazywał, że rząd wypycha poza budżet część wydatków państwa. Chodzi przede wszystkim o zaciąganie pożyczek przez tzw. fundusz covidowski oraz PFR.

Rosati dodał, że według bardziej obiektywnej metodologii unijnej, na koniec przyszłego roku dług sektora finansów publicznych wyniesie 64 proc. PKB, czyli znacznie powyżej konstytucyjnego progu zadłużenia państwa. Zdaniem posłów KO, to wybór "drogi greckiej".

Izabela Leszczyna (KO) nazwała budżet "oszustwem". Według niej w projekcie znalazła się m.in. kolejna podwyżka podatków związana np. z opłatą cukrową , czy opłatą mocową, które spowodują, że z tego tytułu Polacy zapłacą więcej o 7,7 mld zł.

Według Dariusza Wieczorka z Lewicy, projekt budżetu na 2021 rok przypomina bardziej literaturę fantastyczną niż dokument, który odzwierciedla realną sytuację finansów państwa oraz odpowiednie podejście rządu do stymulacji gospodarki w trakcie pandemii i po niej.

"Skutki kryzysu będziemy odczuwali przez wiele lat. Potrzebne są mądre i spokojne decyzje i takich nie ma w tym budżecie" - ocenił.

Poseł, podobnie jak przedstawiciele KO, krytykował rosnące zadłużenie państwa. "Apelujemy i żądamy, aby przedstawić rzeczywistą, realną sytuację finansów państwa. Lepiej znać najgorszą prawdę" - podkreślił.

Wieczorek przekonywał, że rozrzutność w trakcie prosperity doprowadziła do tego, iż dług publiczny przekroczy 1 bln 200 mld zł. To - jak mówił - 33/34 tys. zł na każda głowę Polaka, od niemowlaka po emeryta.

Poseł krytykował rząd również za to, że w projekcie za mało środków przeznaczonych zostało na ochronę zdrowia, która powinna być szczególnie istotna w dobie koronawirusa. Jego zdaniem powinno się ograniczyć np. zbyt wysokie wydatki na obronę narodową. "Czy F35 będziemy walczyli z koronawirusem?" - pytał.

Wieczorek stwierdził, że budżet powinien mieć formułę "trzech P" - być proinwestycyjny, propracowniczy i prozdrowotny, a zaproponowany przez rząd projekt nie spełnia tych wymagań.

Na kwestię związaną z wydatkami na zbrojenia zwrócił również uwagę Krzysztof Paszyk z PSL-Kukiz'15. Jego zdaniem wydawanie na obronę założonych 2,2 proc. PKB w obecnej sytuacji nie odpowiada potrzebom. Postulował, aby rząd zwiększył wydatki na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB zgodnie z propozycja ludowców. "Ten postulat wydaje się na te czasy trafiony. Dlaczego nie ma zrozumienia po stronie rządu?" - pytał.

Paszyk krytykował ponadto, że projekt zakłada zmniejszenie o 80 proc. środków na stabilizację rynków rolnych, co - jego zdaniem - jest niezrozumiałe, gdy gospodarka hodowlana musi mierzyć się z dodatkowym kryzysem wywołanym przez ASF.

Podobnie jak poprzednicy, ludowcy krytykowali dalsze zadłużanie się państwa. "Dochodzimy do wielkości, która zaczyna straszyć" - podkreślił Czesław Siekierski.

Kontynuując ten wątek, Dobromir Sośnierz z Konfederacji przekonywał, że zmarnowany został czas koniunktury, w trakcie której wydawano "pod korek". "Teraz, kiedy idzie gorzej znajdujemy się pod korkiem. To jedno wielkie wyparcie rzeczywistości (projekt budżetu na 2021 r. - PAP). Brniecie w politykę, która doprowadziła nas na skraj bankructwa" - mówił poseł.

W trakcie wystąpienia Konfederacji doszło do incydentu związanego z tym, że Krzysztof Bosak nie chciał założyć maski na mównicy. Po kilku ostrzeżeniach wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) wyłączył mu mikrofon, a także poinformował go oraz Jakuba Kuleszę (Konfederacja), że utrudniają posiedzenie Sejmu. (PAP)

autor: Michał Boroń, Longina Grzegórska-Szpyt

mick/ lgs/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
tytus22
Długu narobili wcześniej a teraz będą zwalać na COVID jakie to piękne . Będą pokolenia to spłacać jak za Gierka
bankroll
Ale jaki tu ktoś widzi problem?? Weźmie się większą pożyczkę i po problemie!
A tak serio, to odpowiedzialny zarządca, gdy popatrzy że bilan zysków i strat mu się nie zgadza to nie zaciąga kolejnych kredytów tylko rezygnuje z najmniej potrzebnych rzeczy, aby jego firma przetrwałą. Z długami nikt nie pociągnie jak dookoła mamy
Ale jaki tu ktoś widzi problem?? Weźmie się większą pożyczkę i po problemie!
A tak serio, to odpowiedzialny zarządca, gdy popatrzy że bilan zysków i strat mu się nie zgadza to nie zaciąga kolejnych kredytów tylko rezygnuje z najmniej potrzebnych rzeczy, aby jego firma przetrwałą. Z długami nikt nie pociągnie jak dookoła mamy taką sytuację...

Zlikwidować socjal, czytaj 500+, dodatkowe emerytury jakies chore 14stki dla gornikow, przestac pompować niepotrzebnie kasę w to bagno, sprywatyzować, skoro i tak chcą odejść od gornictwa. Jest tyle mozliwosci, że tylko naprawdę pazerny złodziej, krętacz i oszust by tego nie zauważył...
ruhe
Bandyci wprowadzili lockdown bez potrzeby a teraz używają tego jako argumentu do zadłużania nas ponad miarę.
m00zyk
Nie ma paniki - nie ma problemu. Równie dobrze mogliby panikować z powodu kataru.
karbinadel
Halo, czy Covid nas słyszy? Proszę ustąpić!
and-owc
Jeżeli "sraczka" (Covid-19) nie ustąpi mój budzet się zmieni (drozszy papier toaletowy t.zn. pieniądz).
ajwaj
Jakie madre :)
Pewnie PISa Balbina z Misiewiczem mysleli i kase za nadgodziny wzieli
pafcio24
Według Kowalczyka, mimo niepewności, budżet na przyszły rok został przygotowany "bardzo odpowiedzialnie". - przynajmniej humor tym nieudacznikom dopisuje.

Powiązane: Budżet 2021

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki