Wizyty inspektorów Urzędu Kontroli Skarbowej i Najwyższej Izby Kontroli, a nawet policji i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - tak, według samorządowców ze Śląska wygląda codzienność w wielu magistratach. Jak twierdzą, to, co ich spotyka ze strony administracji państwowej i organów ścigania, jest formą politycznego nacisku albo próbą podporządkowania samorządów władzy centralnej. Nigdy wcześniej kontrole nie odbywały się z taką intensywnością, pisze "Życie Warszawy".
"Życie Warszawy"/ arturu / mb
Źródło:IAR




























































