Po prawie 1% wzroście na WIG20 o 9:30, na co wskazywały notowane na plusie kontrakty futures, po pół godziny handlu doszło do spadku o przeszło 0,30%. Aktualnie (10:30) WIG20 jest poniżej ważnego poziomu 3400 pkt na 3393,40 pkt, co oznacza, że zniżki przyspieszyły, otwarcie okazało się skokiem z trampoliny i doszło do znacznego ochłodzenia. Spadki te są na tyle dramatyczne, bo wyraźnie zaczyna się atak na linię trendu wzrostowego, która nie została przebita od 2003 r. ani razu. Również tracą małe i średnie spółki średnio około 0,30%, a WIG spada 0,55%. Obroty wynoszą przeszło 250 mln złotych i są najwyższe dla blue chipów. W spadkach WIG20 prom wiodą takie spółki jak BIOTON (po raz kolejny z przyczyn technicznych i ostatniego wykupienia, na notowania nie wpłynęły dane o emisji nowych ), GTC i CEZ. Lepiej sobie radzą banki (BPH, BRE, BZWBK), aczkolwiek jest w tym gronie wyjątek - PEKAO notuje przeszło 2% spadek. Sektor bankowy zyskuje w związku z ociepleniem sentymentu do tego segmentu na zachodnich parkietach. Dobra passa odwróciła się od sektora paliwowego, bo PKN Orlen zaczyna dużo tracić (nie pomogła informacja o dywersyfikacji źródeł ropy naftowej i projekcie wydobycia ropy spod dna Bałtyku).
Na tle pikujących w dół akcji wyróżnili się nieliczni, rosną takie akcje spółek jak EUROMARK ( wzrost z powodu jednej transakcji), RAINBOW (pomagają informacje o przejęciu dwóch firm z branży, akwizycja ma szybko dać efekty), TLX ( wzrost w związku z nową umową ). Wzrastał na początku również PONAR WADOWICE, ponieważ ogłoszono akwizycje FAM w przyszłym roku. Obecnie spółka jest na lekkim minusie.
Ciąg dalszy sesji będzie zależał od nastrojów inwestorów i ich ducha walki o ważne wsparcie 3400 pkt na WIG20. Kolejnym ważnym poziomem jest 3550 pkt (okolice dołka z listopada) oraz 3229 pkt (dołek z 16 sierpnia). Niestety indeks szerokiego rynku znajduje się od dłuższego czasu poniżej minimum z sierpnia 55 510 pkt (obecnie testujemy pułap 54 472,89 pkt). Dalszy rozwój sytuacji dzisiaj będzie zależał również od zbliżającej się do otwarcia sesji na Wall Street, notowań kontraktów futures na amerykańskie akcje (obecnie są na nieznacznym plusie) i wymowy danych z rynku nieruchomości z USA o 14:30. Do końca sesji we wtorek możemy liczyć na odbicie, jednak będą to próby odrabiania dzisiejszych strat, a nie korekta poniedziałkowych bardzo mocnych spadków.






























































