REKLAMA

Perspektywy segmentu fitness Benefit Systems na '19 nie wyglądają najlepiej (opinia)

2019-05-06 17:42
publikacja
2019-05-06 17:42

Informacje Benefit Systems o prognozowanym spadku wyników w 2019 roku nie napawają optymizmem, a perspektywy segmentu fitness nie wyglądają najlepiej - ocenia Krzysztof Kawa, analityk Ipopema Securities.

Benefit Systems podał w ubiegły poniedziałek, że prognozuje w 2019 roku spadek zysku brutto o 30-40 proc. Spółka poinformowała też, że skonsolidowany zysk operacyjny może być w tym roku niższy o 5-10 proc. W 2018 roku zysk brutto grupy wzrósł o 35 proc. do 157,4 mln zł, a EBIT o 26,5 proc. do 153,6 mln zł.

W dniu publikacji raportu o prognozach - kurs spółki spadł o ponad 23 proc. do 692 zł. W poniedziałek około godz. 16.40 kurs wynosi 690 zł.

"Komunikat Benefitu nie napawa optymizmem. Spółka wskazała na kilka składowych potencjalnego spadku wyników. Jednym z nich było zastosowanie nowego standardu rachunkowego, a drugim - niższe niż oczekiwane przychody w fitnessie. Ta druga, bardziej operacyjna część, jest mocno obciążająca" - powiedział PAP Biznes Krzysztof Kawa, analityk Ipopema Securities.

"Główny problem polega na tym, że po przejęciach klubów fitness, które miały miejsce w poprzednim roku i po otwarciu nowych klubów, sprzedaż karnetów na siłownię w działalności B2C, która jest równoległa do segmentu kart, jest niższa niż spółka oczekiwała" - dodał.

Analityk ocenił, że perspektywy segmentu fitness na ten rok nie są dobre.

"Zarząd przekazał, że około 60 proc. dotychczasowych abonamentów klubów fitness, czyli ludzi, którzy regularnie płacili za karnety, po przejęciu przez Benefit kontynuuje płatności, a nad pozostałą 40-proc. częścią trzeba popracować. Zbliżamy się do sezonu wakacyjnego, który pod względem decydowania o dołączeniu do klubów fitness, jest sezonem niskim. Wobec tego sytuacja na 2019 rok, jeśli chodzi o segment fitness, nie wygląda najlepiej" - powiedział Krzysztof Kawa.

Benefit Systems wskazał, że prognozowane spadki są efektem m.in. zastosowania po raz pierwszy standardu MSSF 16 mającego wpływ na prezentację kosztów leasingu.

W przesłanym w poniedziałek komunikacie prasowym spółka podała, że zastosowanie w 2019 r. po raz pierwszy standardu MSSF 16 będzie miało pozytywny wpływ na wynik operacyjny w wysokości ok. 23 mln zł oraz na wynik EBITDA w wysokości ok. 152 mln zł, a także negatywny wpływ na wynik brutto przed opodatkowaniem w wysokości ok. 27 mln zł.

"Negatywny wpływ na wynik przed opodatkowaniem jest związany z dużą liczbą umów leasingu we wczesnej fazie ich trwania, co wiąże się z odmiennym ujęciem tych samych kosztów w czasie, a tym samym obciążeniem wyniku brutto w 2019 roku. W okresie trwania umów leasingu wpływ standardu będzie neutralny" - napisano w komunikacie.

Spółka poinformowała w ubiegłym tygodniu, że na spadek wyników rok do roku wpłynie również brak pozytywnego oddziaływania jednorazowych transakcji - transakcje zakupu aktywów podwyższyły wynik operacyjny grupy w 2018 rok o 21,6 mln zł a wynik brutto o 10,6 mln zł.

Dodatkowo niższa prognoza zysków Benefit Systems wynika z szacowanego spadku przychodów generowanych przez należące do spółki kluby fitness. W 2018 roku przychody segmentu fitness Benefit Systems wzrosły o 51 proc. do 247,8 mln zł.

Jak podano w komunikacie, spółka analizuje przyczyny tendencji spadkowych w obszarze fitness i planuje szereg działań mających na celu poprawę wyników.

"Planowane działania będą miały charakter długofalowy" - dodano. (PAP Biznes)

sar/ kuc/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Powiązane

Komentarze (2)

dodaj komentarz
anality

Klasyczny przykład jak spaprać świetny biznes i pieniądze inwestorów próbując na siłę zablokować konkurencję każdym kosztem ( wysłać na muchę niszczyciela).

Spójrzcie państwo na aktywa tej spółki- należności długoterminowe stanowią lwią część ich aktywów - są to porzyczki, które w setkach

Klasyczny przykład jak spaprać świetny biznes i pieniądze inwestorów próbując na siłę zablokować konkurencję każdym kosztem ( wysłać na muchę niszczyciela).

Spójrzcie państwo na aktywa tej spółki- należności długoterminowe stanowią lwią część ich aktywów - są to porzyczki, które w setkach milionów powędrowały - do klubów fitness.
W raporcie piszą, że są one na zasadach rynkowych - a gucio prawda bo bank to na zasadach rynkowych połowie tych klubów tych pożyczek by nie udzielił.
Ani nie mają odpowiedniego pokrycia odsetek zyskiem operacyjnym, ani co gorsza dla emitenta, nie mają odpowiedniego oprocentowania zgodnego z towarzyszącym im ryzykiem.

Dodatkowo dochodzi przesycenie rynku plus operacyjny kanibalizm tych podmiotów.
W Warszawie Calypso walczy o klienta ze Zdrofitem, a ten dalej walczy z S4.

Co gorsza wszystkie te kluby oferują ten sam model biznesowy- nie są ukierunkowane na konkretny segment konsumencki. Nie trzeba mieć MBA aby zrozumieć, ze to generuje wysokie koszty akwizycyjne i dość wysoki churn rate. Warto do tego dorzucić, że koszty dzierżawy, które stanowią lwią częśc klubów fitness są obecnie wysoko skorelowane z kosztami nieruchomości ogółem, a te śrubują wieloletnie maksyma. Kto spłaci porzyczki klubów fintess jak hipoteza ich rentowności zostanie poddana w wątpliwość?

AKCJONARIUSZE


To teraźniejszość, a co z przyszłśością?

A no to, że młodzi mają kluby fitness - w poważaniu. Oni wolą poćwiczyć na outdoorze, kalenistyka na placu zabaw jest DARMOWA, a przynosi lepsze i mniej przeciążające dla stawów efekty. Plus ćwiczysz na dworze a nie w śmierdzącym potem miejscu.
Młodzi myślą, i o tym boleśnie się przekona benefit za lat kilka.

Pamiętajmy o decyzji UOKIK, który już niedługo skutecznie zablokuje dalsze możliwośći akwizycyjne na rynku fitness - ale to benefitowi (akcjonariuszom) akurat wyjdzie na plus, bo przestaną marnować nasze pieniądze - i być może skupią trochę akcji bądź zacznną mądrze inwestować.

Tylko czy ktoś kto od lat inwestuje głupio nagle z dnia na dzień może zmienić swoją mentalność? Nie mówię, że nie - ale do tego trzeba bardzo ważnej cechy osobowości - mianowicie potrafić przyznać się do własnych błędów.

Jak czytam, że spółka nie założyła żadnej rezerwy na ewentualną karę od UOKIK to zaczynam się martwić czy Ci ludzi rozumieją standardy rachunkowości, bo mnie uczono, że rezerwy na ewentualne zobowiązania z tytułu kar nie zakładamy tylko i wyłącznie wtedy kiedy jesteśmy w 100% pewni, że nie zostaniemy ukarani.
Można być pewnym swego, można być też głupim, najgorzej jak jedno towarzyszy drugiemu a płacą za to - AKCJONARIUSZE.

Każdy kto choć trochę zna się na inwestowaniu, jest świadomy, ze ewentualne wyjście z takiej inwestycji bądź jej zredukowanie będzie się wiązało z OGROMNYMI barierami wyjścia z tej inwestycji bo :

a) zostały one poczynione z olbrzymią premią vs wartość realna
b) nie ma podmiotu, który mógłby je nabyć od tak - trzeba by było to rozproszyć o ile w ogóle by się znaleźli chętni
c) znowu powraca temat koncentracji UOKIK przy ewentualnej transakcji pakietowej

Dodam tylko, że spółka podałą w komunikacie, że planuje otwarcia kolejnych klubów...

Warren Buffet kiedyś fajnie napisał , że jak się połączy dżwignię finansową z ignorancją, to doprawdy można spodziewać się ciekawych efektów.

Dlatego ja tą spółkę od dłuższego czasu wyrzuciłem z portfela, bo to pachnie siedzeniem na laurach ludzi, którzy w znacznej większośći (jak przeanalizujecie skład zarządu) - nigdy w życiu nie zasmakowali lekcji pokory.

Pycha kroczy tuż przed upadkiem.

pzdr
AZ










cineknt
Bardzo ciekawy komentarz. Pozdrawiam

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki