REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Paradoks litu, czyli ciemna strona transformacji energetycznej

    2023-12-31 09:40
    publikacja
    2023-12-31 09:40

    Plany cięcia emisji gazów cieplarnianych windują zapotrzebowanie na lit - kluczowy składnik baterii w telefonach komórkowych, pojazdach elektrycznych i magazynach energii ze źródeł odnawialnych. Wydobycie tego metalu, zwanego dziś „białym złotem”, zużywa zaś olbrzymie ilości wody, zanieczyszcza środowisko i często wywołuje protesty lokalnych społeczności. Eksperci mówią o „paradoksie litu”.

    Paradoks litu, czyli ciemna strona transformacji energetycznej
    Paradoks litu, czyli ciemna strona transformacji energetycznej
    fot. Freedom_wanted / / Shutterstock

    Analitycy ostrzegają też, że podaż litu może wkrótce nie nadążyć za rosnącym gwałtownie zapotrzebowaniem, co może w ciągu najbliższej dekady przeszkadzać w odchodzeniu od paliw kopalnych i zwiększać koszty transformacji. Czyni to też z niego przedmiot rywalizacji gospodarczej mocarstw, a komentatorzy obawiają się, że „gorączka litu” może doprowadzić do brutalnych konfliktów na przykład w Nigerii.

    „Nasza ziemia wysycha, a nasza woda jest zanieczyszczona” – mówiła stacji BBC podczas protestu Nati Machaca, rzeczniczka rdzennych społeczności mieszkających w prowincji Jujuy na północy Argentyny. Leży ona w miejscu nazywanym „trójkątem litu” – obszarem Andów na styku granic Argentyny, Boliwii i Chile, gdzie znajdują się największe na świecie złoża tego metalu.

    Rdzenni mieszkańcy Jujuy protestowali latem przeciwko reformie lokalnej konstytucji, która – jak oceniają – została przyjęta przez gubernatora Gerardo Morales zbyt pospiesznie i bez konsultacji z nimi. Według nich nowa ustawa odbiera im ochroną i promuje rozwój kopalni litu w regionie. Te zaś niszczą ich zdaniem środowisko i zagrażają wypasowi bydła, ich tradycyjnemu źródłu utrzymania.

    Lit używany jest do produkcji baterii do telefonów komórkowych, laptopów i innych urządzeń elektrycznych. Prognozowany wzrost zapotrzebowania na ten najlżejszy z metali związany jest jednak przede wszystkim z jego zastosowaniem w akumulatorach napędzających pojazdy elektryczne.

    Samochody elektryczne są kluczowym elementem planów osiągnięcia neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla, co ma spowolnić zmiany klimatu. Przeciętny akumulator pojazdu elektrycznego zawiera około 8 kg litu, a żeby państwa świata osiągnęły cele dotyczące emisji, do 2050 roku na drogach muszą się znaleźć mniej więcej 2 mld takich pojazdów – wynika z obliczeń Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA).

    „Ten pierwiastek układu okresowego jest jednym z głównych bohaterów transformacji gospodarczej i infrastrukturalnej, której doświadczamy dzisiaj. Nasza zależność od litu przypomina tę od ropy i węgla, która przekształciła nasze społeczeństwo w przeszłości. W tamtym czasie długoterminowe skutki spalania paliw kopalnych były jednak nieznane, podczas gdy dzisiaj wiemy o negatywnych aspektach wydobycia litu dla środowiska” – podkreślił badacz ze Szkoły Klimatu na amerykańskim Uniwersytecie Columbia Marco Tedesco.

    Największym producentem litu jest obecnie Australia, ale Chile ma najbogatsze złoża. Duże złoża posiadają również Argentyna, Boliwia, Chiny i USA. Według Banku Ameryki popyt na lit, który w 2020 roku wynosił 300 tys. ton rocznie, wzrośnie przed 2030 rokiem do 3 mln ton. Analitycy z firmy Fitch Solutions prognozowali natomiast, że zapotrzebowanie będzie rosło szybciej niż produkcja, w związku z czym już do 2025 roku świat może stanąć w obliczu niedoboru litu.

    Lit występuje dość powszechnie, ale pozyskiwanie go z rudy lub solanek wymaga dużych nakładów finansowych i długotrwałych przygotowań. Służą do tego efektowne „pola litowe” – rzędy wypełnionych roztworem stawów, których ujęcia z lotu ptaka zachwycają odcieniami żółci, turkusu i zieleni. Eksperci podkreślają jednak zagrożenia związane z taką metodą ekstrakcji – do pozyskania jednej tony litu potrzeba 500 tys. litrów, a według niektórych źródeł nawet 2 mln litrów wody.

    Wśród potencjalnych „skutków ubocznych” wydobycia litu Tedesco wyliczył też związane z tym zanieczyszczenie, produkcję dużych ilości odpadów mineralnych, nasilenie problemów z oddychaniem czy ingerencje w cykl hydrologiczny. „Z tą wiedzą wiąże się odpowiedzialność – wobec środowiska i przyszłych pokoleń. Nie możemy wpaść w te same pułapki, z których chcemy się uwolnić” – ocenił w artykule zatytułowanym „Paradoks Litu”.

    anb/ adj/

    Źródło:PAP
    Tematy

    Komentarze (38)

    dodaj komentarz
    investorr
    Transformacja energetyczna, podobnie jak samochody elektryczne to wielka manipulacja, bo to nie silnik spalinowy jest winny emisji i zanieczyszczeniom lecz paliwo, dlaczego więc Eurokołchoz zabronił sprzedawać samochody spalinowe (ICE) od 2035r? Przecież wystarczy zmienić etylinę, ON czy gaz LPG, na powszechnie stosowany od lat Transformacja energetyczna, podobnie jak samochody elektryczne to wielka manipulacja, bo to nie silnik spalinowy jest winny emisji i zanieczyszczeniom lecz paliwo, dlaczego więc Eurokołchoz zabronił sprzedawać samochody spalinowe (ICE) od 2035r? Przecież wystarczy zmienić etylinę, ON czy gaz LPG, na powszechnie stosowany od lat biometan (o liczbie metanowej ok. 120!) czyli jedyne OZE o ujemnej emisji i po problemie! Budowa nowych fabryk i linii produkcyjnych elektryków, nowych łańcuchów dostaw, łańcuchów wartości, nowych kompetencji pracowników i managerów to gigantyczna emisja, olbrzymia degradacja środowiska (vide lit, kobalt, nikiel etc), a także gigantyczne zużycie słodkiej wody, której zaczyna brakować w wielu miejscach na świecie... Jawne oszustwo!
    paqibace
    Na licie świat sie nie kończy, jest mnóstwo alternatyw. W tym roku Honda planuje zaprezentowac prototyp komercyjnej baterii ze stałym elektrolitem. Za dwa lata Toyota ma zamiar wdrożyć baterie solid state. Jest jeszcze masa prywatnych firm, które pompowane są finansowo przez amerykański rząd i B.Gatesa - ten szczur wie gdzie zainwestować Na licie świat sie nie kończy, jest mnóstwo alternatyw. W tym roku Honda planuje zaprezentowac prototyp komercyjnej baterii ze stałym elektrolitem. Za dwa lata Toyota ma zamiar wdrożyć baterie solid state. Jest jeszcze masa prywatnych firm, które pompowane są finansowo przez amerykański rząd i B.Gatesa - ten szczur wie gdzie zainwestować pieniądze. Obecny chaos na swiecie spowodowany jest właśnie walką o surowce, energię i półprzewodniki. Stąd powrót do deglobalizacji. Tylko jest jeden problem: demografia. Jak rządy rozwiążą ten problem? To się okaże.
    fiat126p
    Różne genialne pomysły były i ugrzęzły przez problemy techniczne albo prawa fizyki, któtych wizjonerzy, zwłaszcza z humanistycznym rodowodem nie chcą zauważyć.
    Elektrownie termojądrowe były, są i będą przyszłością energetyki. Będą...
    Cudowne przepisy na dopalanie odpadów z elektrowni jądrowych też nie doczekały się realizacji.
    Różne genialne pomysły były i ugrzęzły przez problemy techniczne albo prawa fizyki, któtych wizjonerzy, zwłaszcza z humanistycznym rodowodem nie chcą zauważyć.
    Elektrownie termojądrowe były, są i będą przyszłością energetyki. Będą...
    Cudowne przepisy na dopalanie odpadów z elektrowni jądrowych też nie doczekały się realizacji. A byłyby przydatne do np. reaktorów na tor, znacznie łatwiej dostępny i mniej kontrowersyjny bo bombki się z niego nie da zrobić. Niestety wymaga b. wysokich temperatur w reaktorze (chłodzenie ciekłym sodem) a odpady to już w ogóle porażka.
    B. Gates ma tyle forsy, że może pozwolić sobie na ekstrawagancje, nie boi się strat. Zwłaszcza, że swoje już przeżył a nieśmiertelności (na razie) za żadne pieniądze nie kupi. A na serio jest wielkim posiadaczem ziemii rolnej, ludzie jeść muszą.
    Chaos spowodowany jest tym co nazywa się ogólnie walką o przestrzenią życiową i wpływy. I niepokojem, że inni nie zostawią nam wiele...
    karbinadel
    Auta na baterie są ślepą uliczką motoryzacji. Jedyny sens mają pojazdy wytwarzające własny prąd na bieżąco - np. z ogniw wodorowych. Ale widocznie lobby akumulatorowe ma aktualnie większą siłę przebicia (czytaj: daje większe łapówki)
    jas2
    Akumulatory są wielorazowego użytku. To ich zaleta a nie wada.

    W samochodach spalinowych też masz akumulator (rozruch, światła, elektronika) a nie ogniwo wodorowe czy zwykłe baterie jednorazowego użytku.
    1984
    Znasz właściwości wodoru? Wiesz jakie ograniczenia mają ogniwa paliwowe? Tak się składa, że swego czasu dogłębnie zanalizowałem problem. Nawet ogniwo wodorowe posiadam. I powiem tak: drogo (wymaga platyny wzbogaconej jeszcze rzadszymi pierwiastkami bo bez nich szybko sie psuje), niewydajnie, niewygodnie. I nie ma czegoś takiego jak Znasz właściwości wodoru? Wiesz jakie ograniczenia mają ogniwa paliwowe? Tak się składa, że swego czasu dogłębnie zanalizowałem problem. Nawet ogniwo wodorowe posiadam. I powiem tak: drogo (wymaga platyny wzbogaconej jeszcze rzadszymi pierwiastkami bo bez nich szybko sie psuje), niewydajnie, niewygodnie. I nie ma czegoś takiego jak lobby akumulatorowe bo zanim pojawiły się elektryki pracowano tylko nad wodorowymi. Po kilkudziesieciu latach uznano, że zawsze będzie drogo, niewydajnie i niewygodnie więc większość firm motoryzacyjnych odpuściło sobie ogniwa paliwowe. Teraz klepią elektryki.
    darius19
    nieprawda. Mam samochod ladowany. Laduje baterie z fotowoltaiki. Wiec jezdze prawie "na slonce". Na stacje benzynowa zajezdzam 2 x na pol roku. Fakt ze mieszkam w miescie (krotkie odcinki). Wiec czy moze byc cos bardziej ekologicznego? Pewnie naped wodorowy bedzie
    darius19 odpowiada 1984
    wszystko bylo drogie przed dopracowaniem i umasowieniem
    fiat126p odpowiada darius19
    Zawsze można wysoko opodatkować rozwiązania "konkurencyjne" jak teraz paliwa silnikowe.
    Umasowienie czasem działa, np w przypadku płyt CD. Albo pamięci masowych. Ale są jeszcze prawa fizyki a tych umasowieniem nie przezwyciężysz.
    Wodór można wyprodukować "ekologicznie" (solarka, wiatr) ale dużo energii
    Zawsze można wysoko opodatkować rozwiązania "konkurencyjne" jak teraz paliwa silnikowe.
    Umasowienie czasem działa, np w przypadku płyt CD. Albo pamięci masowych. Ale są jeszcze prawa fizyki a tych umasowieniem nie przezwyciężysz.
    Wodór można wyprodukować "ekologicznie" (solarka, wiatr) ale dużo energii zużywa się na sprężenie by w zbiorniku się zmieściło, oraz jego transport co znacznie podnosi koszty. No i będzie sukcesywnie uciekać przez najdrobniejsze nieszczelności.
    Należy przypomnieć o biomasie, nie chodzi o "holzgas" w pojazdach lecz o zastosowania stacjonarne.
    1984 odpowiada fiat126p
    Właśnie o prawa fizyki wszystko się rozbija. Nie da się zrobić ogniw paliwowych pracujących w temp. otoczenia bez platyny. Z kolei wysokotemperaturowe mają dużo niższą sprawność. Dla wodoru jako paliwa to ważna przeszkoda bo w 20 stopniach ma ok. 80% sprawność, silnik benzynowy ok. 35%. Gazowy H2 ma ok. 3x mniejszą gęstość energii Właśnie o prawa fizyki wszystko się rozbija. Nie da się zrobić ogniw paliwowych pracujących w temp. otoczenia bez platyny. Z kolei wysokotemperaturowe mają dużo niższą sprawność. Dla wodoru jako paliwa to ważna przeszkoda bo w 20 stopniach ma ok. 80% sprawność, silnik benzynowy ok. 35%. Gazowy H2 ma ok. 3x mniejszą gęstość energii niż metan. Czyli na zbiorniku metanu tani samochód spalinowy przejedzie dalej niż kilkakrotnie droższy z ogniwami paliwowymi na takim samym zbiorniku wodoru. A to dopiero początek ograniczeń fizycznych związanych z wodorem.

    Powiązane: Nowe technologie

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki