Grupa PZU chce wejść na rynek klubów fitness, ale obecnie nie planuje na nim przejęć - poinformował członek zarządu PZU Tomasz Kulik.


"Chcemy rozwijać się nie tylko jeśli chodzi o ubezpieczenia, ale również jeśli chodzi o usługi, które są komplementarne do ubezpieczeń. Tak chcemy zaistnieć na tym rynku usług, benefitów pracowniczych, ale to nie znaczy, że będziemy teraz kupować sieć fitness. Nie jesteśmy dzisiaj w żadnej takiej dyskusji" - powiedział Kulik podczas konferencji, pytany o plany wejścia PZU na rynek fitness.
"Będziemy wchodzić w te ekosystemy (...) tak samo jak robiliśmy to w przypadku zdrowia. Zanim zaistniejemy na pewnym rynku, będziemy chcieli się go nauczyć w relacji z partnerem, który już na nim działa. (...) Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w dyskusji dotyczącej przejęcia sieci fitness" - dodał.
W 2020 roku grupa PZU zebrała składki brutto o wartości 23,87 mld zł, czyli o 1,3 proc. mniej niż w 2019 roku.
"Spodziewamy się wzrostu, zwłaszcza jeśli chodzi o ubezpieczenia majątkowe. Tutaj uważamy, że może nie w pierwszej, ale w drugiej połowie roku rynek powinien zacząć się odbijać, do głosu powinny dojść takie zmiany jak wzrost optymizmu i konsumpcji. To powinno przekładać się na popyt na produkty ubezpieczeniowe" - powiedział Kulik, pytany o oczekiwania dotyczące składki w 2021 roku.

"Jeśli chodzi o rynek życiowy, to nasz optymizm jest nieco mniejszy. Cały czas będziemy obserwować to, co było w IV kwartale, czyli pewną próbę optymalizowania kosztów, szczególnie przez naszych klientów korporacyjnych (...)" - dodał. (PAP Biznes)
seb/ asa/


























































