REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PSE: 80 proc. energetyki węglowej pamięta czasy Gierka. Musimy ją zastąpić

2025-12-16 15:00, akt.2025-12-16 15:36
publikacja
2025-12-16 15:00
aktualizacja
2025-12-16 15:36
Dodaj Bankier.pl w Google

Do 2034 r. Polskie Sieci Elektroenergetyczne będą gotowe do bezpiecznej integracji z krajowym systemem ponad 80 GW nowych mocy OZE, 15 GW magazynów energii i blisko 14 GW mocy dyspozycyjnych, wliczając w to energetykę jądrową - zapowiedział operator w nowej strategii do 2040 r. Oszacował, że energia jądrowa będzie stanowić 3 proc. polskiego miksu w 2036 r. i 12 proc. w 2040 r.

PSE: 80 proc. energetyki węglowej pamięta czasy Gierka. Musimy ją zastąpić
PSE: 80 proc. energetyki węglowej pamięta czasy Gierka. Musimy ją zastąpić
fot. Liftwood / / Shutterstock

Głównym celem nowej strategii PSE jest osiągniecie do 2035 roku gotowości Krajowego Systemu Elektroenergetycznego do bezpiecznej i stabilnej pracy w warunkach bezemisyjnego miksu energetycznego.

Jak zaznacza operator, w 2035 r. udział OZE w produkcji energii elektrycznej w Polsce przekroczy 60 proc., a okresy, gdy zdecydowana większość popytu na energię elektryczną w kraju będzie pokrywana przez OZE, będą coraz częstsze i dłuższe.

Źródła konwencjonalne będą nadal obecne w systemie. Elektrownie węglowe i gazowe będą wykorzystywane do bilansowania KSE, ale nie będzie od nich uzależniona stabilność pracy sieci - napisał operator.

PSE oszacowały przyszły miks energetyczny, który w 2036 r. zawierać będzie 66 proc. OZE (względem 29 proc. obecnie), 3 proc. energii jądrowej i 8 proc. magazynów energii, w tym elektrowni szczytowo-pompowych, zaś w 2040 r. energetyki jądrowej byłoby już 12 proc., OZE nadal 66 proc., a magazynów - 9 proc.

W strategii wskazano, że w 2040 r. KSE ma być gotowy na przyspieszającą elektryfikację gospodarki: nastąpić ma bezpieczna integracja 110 GW OZE, 24 GW magazynów energii oraz 5,3 GW elektrowni jądrowych.

Wakacje na giełdzie

"Chcemy odejść od reaktywnego rozwoju sieci. Dlatego wesprzemy administrację w przygotowaniu kompleksowej reformy procesu przyłączeniowego, która wyeliminuje projekty nie mające szans na realizację oraz skróci czas oczekiwania inwestorów na przyłączenie do sieci. Do 2034 roku będziemy gotowi do bezpiecznej integracji z KSE ponad 80 GW nowych mocy OZE, 15 GW magazynów energii oraz blisko 14 GW mocy dyspozycyjnych, wliczając w to energetykę jądrową" - wskazał operator.

PSE chcą ponadto utrzymać wskaźnik dyspozycyjności urządzeń przesyłowych na poziomie minimum 99,7 proc., a także zwiększyć płynność i przejrzystość procesu przyłączeniowego poprzez wprowadzenie elektronicznego systemu obsługi przyłączeń.

Dodano, że w 2050 r. Polska ma być gotowa na neutralność klimatyczną w warunkach zelektryfikowanej gospodarki.

Sam operator zapowiedział dążenie do osiągnięcia neutralności klimatycznej do roku 2040.

"Do 2030 roku zredukujemy emisje własne o 42 proc. w stosunku do poziomu z roku 2022. Dotyczy to bezpośrednich emisji organizacji (tzw. zakres 1) oraz emisji pośrednich związanych z zakupem energii elektrycznej (zakres 2). Osiągniemy ten cel poprzez stopniowe zwiększanie udziału OZE w energii pozyskiwanej na pokrycie strat przesyłowych, które odpowiadają za 96 proc. emisji PSE w zakresie 1 i 2" - zaznaczono w strategii.

W przyszłości PSE planują, że źródła OZE i magazyny energii będą wspierać KSE, pracując w trybie tzw. grid formingu, czyli aktywnie kształtując parametry pracy sieci. Wcześniej mają być wprowadzane stopniowo kompensatory synchroniczne poprzez budowę lub zakup usług w zakresie w zakresie kształtowania parametrów sieci, takich jak inercja, moce zwarciowe czy elastyczność.

"Takie usługi mogłyby być świadczone z wykorzystaniem elementów jednostek konwencjonalnych wycofywanych z eksploatacji (...). Szczegóły dotyczące potrzeb systemu w zakresie nowych produktów na rynku przedstawimy w raporcie Mapa drogowa rynku energii elektrycznej. Publikacja w roku 2026" - napisał operator.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) podkreśliły, że przyspieszająca ekspansja odnawialnych źródeł energii, dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji, ale też nowe zagrożenia hybrydowe i cyfrowe tworzą wyzwania, na które operator musi znaleźć odpowiedź.

Operator podkreślił, że udział OZE w strukturze wytwórczej osiąga wyniki dotąd niespotykane w historii energetyki, a wraz z nim rośnie złożoność systemu.

"Wskazują na to doświadczenia z blackoutu na Półwyspie Iberyjskim z kwietnia 2025 roku: brak odpowiednich narzędzi oraz niedostosowanie regulacji prawnych do potrzeb systemu były jednymi z przyczyn tej poważnej awarii. Według szacunków Urzędu Regulacji Energetyki całkowity blackout w Polsce mógłby oznaczać straty gospodarcze sięgające ok. 40 mld zł dziennie. To pokazuje, że inwestycje w bezpieczeństwo i odporność systemu elektroenergetycznego mają strategiczne znaczenie" - zaznaczono.

Dodano, że już teraz ponad 90 proc. mocy źródeł OZE w Polsce jest przyłączonych do sieci dystrybucyjnych, a liczba prosumentów przekroczyła 1,5 mln, zaś w kolejnych latach nadal będzie następować dynamiczny przyrost mocy w energetyce rozproszonej.

Jako swoją misję PSE widzi budowanie systemu elektroenergetycznego przyszłości, który zapewni Polsce bezpieczeństwo, konkurencyjność i rozwój na drodze do neutralności klimatycznej.

PSE: 80 proc. energetyki węglowej pamięta czasy Gierka. Musimy ją zastąpić

W systemie elektroenergetycznym przyszłości zdominowanym przez OZE, elektrownie na gaz i węgiel będą pracować coraz mniej, ale momentami będą niezbędne - powiedział PAP prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski.

W zaprezentowanej we wtorek strategii do 2040 r. Polskie Sieci Elektroenergetyczne za najważniejsze wyzwanie uznały przygotowanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego na funkcjonowanie przez większość czasu bez konieczności uruchamiania źródeł konwencjonalnych.

- Cel główny, który określamy w strategii, nie kreśli nam przyszłości, w której nie ma elektrowni gazowych, czy elektrowni jądrowych, czy w ogóle mocy dyspozycyjnych. W tej rzeczywistości te moce są. My tylko - czy może aż - mówimy, że jako operator systemu przesyłowego - ze względu na to, że jest geopolityka, prawa fizyki i że jest ekonomia - chcemy doprowadzić do sytuacji, w której możemy zarządzać systemem, w którym tych źródeł nie ma - powiedział Onichimowski.

Jak podkreślił, podejście w strategii nie oznacza, że źródeł konwencjonalnych nie będzie permanentnie, a jedynie, że system elektroenergetyczny będzie mógł sobie poradzić bez nich w danym momencie. - Przez dłuższe okresy, kiedy będzie duża generacja OZE, będziemy mogli prowadzić tak system, żeby źródła dyspozycyjne w nim nie uczestniczyły. Nie będziemy potrzebowali od nich kupować żadnych usług systemowych. Zapewnimy je sobie poprzez rozwiązania bezemisyjne - tłumaczył.

Elektrownie emisyjne będą natomiast wchodzić do systemu i pracować wtedy, kiedy będzie mniejsza generacja ze źródeł odnawialnych. - Będą to źródła gazowe, czy też do pewnego momentu również węglowe. Ale osiągniemy taką zdolność, że będziemy mogli pracować w systemie, w którym tych źródeł nie będzie. Co nie oznacza, że ich nie będzie w ogóle - podkreślił prezes PSE.

Jak przypomniał, wraz z rozpowszechnieniem się prądu zmiennego, w sieci elektroenergetycznej pojawiły się pewne parametry, związane ze sposobem wytwarzania przez wirujące maszyny elektryczne, jak chociażby częstotliwość. - Otrzymywaliśmy je niejako przy okazji tego, że działały takie a nie inne elektrownie. Te parametry były częścią takiego a nie innego procesu wytwarzania energii elektrycznej - wyjaśnia Onichimowski. Natomiast dziś w procesie wytwarzania energii elektrycznej przez źródła takie chociażby jak fotowoltaika, nie dają takich efektów jak maszyny wirujące. - Parametry pracy systemu musimy zapewnić sobie w inny sposób. W strategii między innymi piszemy o tym jak. Nie przesądzamy w niej już dzisiaj, w jakich to będzie proporcjach, czy przy jakich kosztach, ale widzimy już, że jest to pewien dominujący kierunek. I na pewno system w tym kierunku będzie szedł - podkreślił prezes PSE.

Operator dopuszcza np. wykorzystanie generatorów starych, już wyłączonych elektrowni konwencjonalnych. - Przy odpowiednim podłączeniu taki generator będzie czerpał energię z sieci, będzie pracował jako silnik, a jego wirująca masa zapewni parametry, o które nam chodzi, jak inercja - powiedział Onichimowski. Jak zaznaczył, działoby się to w warunkach, gdy mamy nadwyżkę energii z OZE. - Zamiast jeszcze pogłębiać tę nadwyżkę poprzez utrzymywanie wymuszonej pracy źródeł konwencjonalnych dla uzyskania parametrów, to zużywamy tę nadmiarową energię w ten sposób, aby uzyskać parametry, które są potrzebne, aby system był bezpieczny w inny sposób - wyjaśnił.

Dodatkową koncepcją w strategii PSE jest tzw. grid forming, czyli taka zdolność inwerterów fotowoltaiki czy magazynów energii elektrycznej, aby były zdolne współkształtować parametry pracy sieci, a nie tylko za nimi podążać.

W ocenie Grzegorza Onichimowskiego wskazany w strategii PSE kierunek ten jest opłacalny. Dziś operator dla zapewnienia sobie tzw. usług systemowych musi utrzymywać „pod parą” różne źródła konwencjonalne, aby mogły zbilansować system, uzupełnić niedobór energii np. w razie nagłej zmiany warunków pogodowych. - Jeśli taka usługa jest świadczona przez klasyczną elektrownię węglową, to ta elektrownia musi być uruchomiona kilka godzin wcześniej. To kosztuje bardzo dużo pieniędzy, choćby biorąc pod uwagę realne koszty wydobycia węgla. Jeśli to jest elektrownia gazowa ten czas reakcji jest znacznie krótszy, ale w dalszym ciągu jest liczony w minutach. Natomiast magazyn energii reaguje w ułamkach sekund - wyjaśnił. - W nowej rzeczywistości, opartej o źródła odnawialne, magazyny energii, dostaniemy dotychczasowe usługi dużo, dużo taniej. Ale będą już to usługi nowego rodzaju, które będziemy zamawiać - dodał.

Jak jednak zwrócił uwagę, w przypadku krajów o takim położeniu geograficznym jak Polska należy się przygotować na sytuację, że przez szereg dni z rzędu nie ma ani słońca, ani wiatru. Takiego problemu nie da się rozwiązać za pomocą magazynów, dlatego potrzeba mocy dyspozycyjnej, która będzie się włączała stosunkowo rzadko. - Nasze analizy pokazują, że część tych elektrowni gazowych, które dzisiaj budujemy i wspieramy, to przez rynek mocy, będzie pracować przez tak naprawdę pojedyncze godziny w ciągu roku. Pytanie oczywiście, czy to się opłaca, czy warto budować takie jednostki. Warto, bo jeden dzień blackoutu to 40 mld zł strat dla Polski - wskazał Onichimowski. Dlatego operator musi mieć w dyspozycji takie jednostki.

Podkreślił jednocześnie, że gaz jest cennym i strategicznym surowcem i stosunkowo nietrudno jest odciąć jego dostawy do Europy. - Dlatego musimy stworzyć system, w którym na przykład nasze magazyny gazu będą wystarczały na wiele miesięcy pracy dla systemu, bo całą resztę będziemy pokrywać ze źródeł odnawialnych i jądrowych. Ale to jest cel już na okres po 2040 r. - ocenił prezes PSE.

Jak dodał, całość przebudowy systemu elektroenergetycznego to duże i kosztowne zadanie, ale należy pamiętać, że 80 proc. polskiej energetyki węglowej powstała w czasach Gierka i tak czy inaczej należy ją zastąpić. - Gdyby sobie wyobrazić, że budujemy jednostki podobnej mocy na węgiel, to kosztowałoby dużo więcej niż oparcie się na OZE plus gaz i atom. Choćby ze względu na koszt paliwa - podkreślił prezes PSE.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne to strategiczna spółka w 100 proc. należąca do Skarbu Państwa. Pełni obowiązki operatora systemu przesyłowego energii elektrycznej. Zarządza systemem przesyłowym, w skład którego wchodzą m.in. linie przesyłowe o napięciu 400 i 220 kV i ponad 100 stacji najwyższych napięć.

jz/ asa/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
prawnuk
od "zawsze" jesteśmy wyspą energetyczną, bo nasze lobby węglowe zawsze blokowało wymianę energii ze światem.
Jest gorzej niż na Malcie.
A pilnie potrzebna jest budowa magistrali w zasadzie w każdym kierunku
jkl777
Zacofanie moze byc szansa. Budowac mozna nowoczesna energetyke rozproszona z pominieciem infrastruktury scentralizowanej jaka maja w krajach rozwinietych.
jkl777
MorawieTZki sprzedal limity CO2 i zamiast na modernizacje wydal na 500+

Takie to polno wolskie zarzadzanie.
wizytator
Czyli jesteśmy w czarnej d... i co najgorsze zaczynamy się tam urządzać. Jak powiedział klasyk.
bha
Jak to 80 % energetyki pamięta czas Poprzedniego systemu. Przecież chyba od ponad już 3,5 Dekady! trwania tego nowego już systemu podobno w statystykach z roku na rok PKB Rośnie dynamicznie, podobno Gospodarczo dużo się wzmocniliśmy i kwitniemy już w Europie zbliżając i pukając już do Globo G20!?. Podobno jeszcze do tego od ponad Jak to 80 % energetyki pamięta czas Poprzedniego systemu. Przecież chyba od ponad już 3,5 Dekady! trwania tego nowego już systemu podobno w statystykach z roku na rok PKB Rośnie dynamicznie, podobno Gospodarczo dużo się wzmocniliśmy i kwitniemy już w Europie zbliżając i pukając już do Globo G20!?. Podobno jeszcze do tego od ponad już 2 dekad spływają do nas rwącym strumienie dodatkowo Wielo Miliardo-Setko krocie Euro, a na Nasze to już chyba Biliony złotych??? A wszystko na nasz dalszy Gospodarczy nowoczesny rozwój?. I podobno te Wielo setko Miliardy Euro spływają do tym szerokim strumieniem tak praktycznie dla nas zawsze wielce okazyjnie, promocyjne Grandowo i w zasadzie to Niby dla nas bezkosztowo???. Więc czemu 80 % energetyki pamięta jeszcze czasy dawnego systemu? chyba powinno być przy takim statystycznie i słownie od lat pompowanym nie tylko w mediach dynamicznym rozwoju naszej całej Gospodarki, PKB i ogólnym wzroście dochodu kraju powinno już być chyba nie tylko w energetyce % odwrotnie % szczególnie w tym Nowym naszym Niby tak teraz cudownym, pięknym już od ponad 3,5 dekady rozkwito-rozwoju systemie nie tylko finanso-gospodarczym?!.
prawnuk
no sorki, ale jak utrzymasz dziesiątki tysięcy górników, którzy wydobywają przez całe życie mniej węgla niż górnik w Indonezji czy Australii przez miesiąc?

Coś za coś?
samsza
Według szacunków Urzędu Regulacji Energetyki całkowity blackout w Polsce mógłby oznaczać straty gospodarcze sięgające ok. 40 mld zł dziennie.
zzibi2
bilansowanie stabilnym źródłem niestabilnego źródła - co możę pójść nie tak..
wygląda jak plan Rosji / Chin / USA dla Europy
energizerjohn51
Polska gotowa na bankructwo. Jurgieltnicy z bańkiera dostali swoje.

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki