Poseł Jacek Saryusz-Wolski powiedział, że w parlamencie dominuje pogląd, żeby nie stosować prawdziwego bojkotu, który oznaczałby, że na Ukrainę nie jadą sportowcy ani kibice. Dodał, że jeśli chodzi o obecność czy nieobecność polityków w loży honorowej na ukraińskich stadionach zdania są podzielone. Według posła zamiast nieobecności najskuteczniej można zaprotestować wymieniając poglądy i prezentując w tej sprawie własne stanowisko.
Poseł Piotr Borys powiedział, że skoro Euro 2012 zostało zdominowane przez sprawy polityczne, polscy posłowie postanowili przypomnieć o zbliżającej się sportowej imprezie. Dlatego postanowili w przyszłym tygodniu w Brukseli zorganizować wielki turniej piłkarski pomiędzy narodowymi drużynami parlamentarnymi. Chcą w ten sposób promować idę sportu i zwrócić uwagę na wielki wysiłek organizatorów Euro 2012 i oczekiwania obywateli.
Poseł podkreślił, że turniej w którym zapowiedziało udział wielu znanych piłkarzy, nie jest próbą osłabienia politycznej presji na Ukrainę. Ma pomóc w oddzieleniu, choćby na chwilę sportu od polityki.
W imprezie zapowiedzieli udział między innymi Włodzimierz Lubański i Jerzy Dudek.
Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/, Andrzej Geber, Strasburg/łut/
Źródło:IAR































































