REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Opłaty bankowe zżerają kieszonkowe młodych

2009-08-26 11:02
publikacja
2009-08-26 11:02
Zanim wybierzemy dla dziecka konto bankowe, które nauczyć ma go samodzielnego zarządzania finansami, dokładnie porównajmy oferty. W niektórych przypadkach może okazać się, że opłaty dodatkowe (np. za wypłaty z bankomatów, przelewy internetowe czy obsługę karty) pochłoną znaczną część kieszonkowego - ostrzegają eksperci firm Expander i Open Finance, które ogłosiły wczoraj rankingi kont dla młodzieży powyżej 13. roku życia.

- Warto porównać opłaty za prowadzenie konta oraz za obsługę karty. Jeśli nastolatek robi zakupy w internecie, to istotna może być również wysokość opłaty za przelew - radzi Jerzy Węglarz, analityk firmy Expander.

Z zestawienia firmy Expander wynika, że w większości banków samo prowadzenie kont dla młodzieży jest bezpłatne. Do wyjątków należy konto H2o w BOŚ, gdzie opłata sięga 5 zł. Ale znaczna część banków pobiera dodatkowo opłatę za kartę, która naliczana bywa albo co miesiąc, albo za cały rok z góry.

W efekcie nauka finansów może się okazać stosunkowo droga. - Przy założeniu, że dziecko będzie posiadało kartę, wykonywało co miesiąc jeden przelew przez internet i nie będzie korzystało z obcych bankomatów, po roku suma kosztów może wynieść nawet 78 zł - wylicza Jerzy Węglarz.

W tym zastawieniu najlepiej wypadają mBank, Deutsche Bank i MultiBank, w których młodzież nie musi płacić za korzystanie z kont, za kartę oraz przelewy przez internet. - Wadą oferty mBanku jest jednak brak oddziałów, w rezultacie nie ma możliwości dokonywania wpłat i wypłat gotówki w kasie, co najwyżej we wpłatomatach - mówi Węglarz.

Warto zwrócić uwagę na dostępność bankomatów. W niektórych bankach opłata za wybranie pieniędzy z obcego bankomatu może zrujnować kieszeń nastolatka. Na przykład w Deutsche Banku i w BPH wynosi ona 6 zł. Część banków stosuje też opłatę za sprawdzenie stanu konta w bankomacie, warto więc pouczyć dziecko, by nie robiło tego codziennie.

Niestety, konto młodzieżowe nie przyniesie dziecku dużych zysków z oprocentowania. W większości banków nie przekracza ono 1 proc., a w ponad połowie badanych banków jest zerowe lub bliskie zera. Pozytywnie wyróżnia się Toyota Bank, które oferuje konto młodzieżowe Click z oprocentowaniem 5 proc. w skali roku. Odsetki są wypłacane codziennie.

To rozwiązanie pozwala uniknąć płacenia podatku Belki (chyba że dziecko jest bogate i trzyma na koncie więcej niż 18 tys. zł). Dziecko może codziennie śledzić, jak jego oszczędności procentują. - Dodatkowo w ramach promocji do końca roku bank zwraca na konto 1 proc. wartości transakcji wykonanych kartą - zwraca uwagę Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance.

Ale również inne banki zadbały o dodatkowe atuty, które mogą być istotne dla młodych ludzi. W Banku Zachodnim WBK znajdziemy nowinkę techniczną: wydawana do rachunku karta Visa Electron<30 pozwala na dokonywanie płatności zbliżeniowych, czyli szybkich transakcji na małe kwoty bez wstukiwania PIN-u albo składania podpisu. - Taką funkcję ma jak na razie tylko kilka rodzajów kart w Polsce - podkreśla Mateusz Ostrowski.

- Ciekawe rozwiązanie znajdziemy też w Banku Pekao, w Eurokoncie Kieszonkowym, gdzie posiadacze rachunku mogą korzystać z Infolinii dla Młodzieży. Tam mogą uzyskać informacje m.in. na temat ciekawych imprez, poznać repertuar kin i teatrów - mówi Mateusz Ostrowski.



Polska: Joanna Pieńczykowska

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ta spółka w końcu wejdzie na wyższy poziom? Chyba się skuszę
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki