Koniec plotek. Deutsche Bank i Commerzbank oficjalnie potwierdziły, że prowadzą rozmowy dotyczące połączenia.
- W świetle rysujących się szans, zarząd Deutsche Banku postanowił dokonać przeglądu opcji strategicznych. Podejmując to działanie, zarząd jest skoncentrowany na poprawie rentowności banku. Nie ma pewności, że do jakiejkolwiek transakcji dojdzie, jednak w tym kontekście możemy potwierdzić, że prowadzimy rozmowy z Commerzbankiem – czytamy w komunikacie wydanym przez Deutsche Bank.
Z kolei Commerzbank w lakonicznej depeszy poinformował inwestorów, że “zgodził się na rozpoczęcie dyskusji mających na celu potencjalne połączenie”.
O możliwym połączeniu dwóch czołowych niemieckich banków na rynkach spekulowano od lat, ponieważ oba nie wróciły do kondycji sprzed wybuchu kryzysu. Pogłoski te nasiliły się w ostatnich miesiącach, w czym niektórzy komentatorzy upatrywali śladów „sondowana rynku” przez rząd w Berlinie, który w mniej lub bardziej oficjalny sposób ma być zaangażowany w fuzję.
W tym kontekście warto pamiętać, że niemieckie państwo posiada ponad 15 proc. udziałów w Commerzbanku (walory objęte w ramach ratowania banku w trakcie kryzysu) i jest jego największym pojedynczym akcjonariuszem. Wprawdzie minister finansów Olaf Scholz w ostatnich tygodniach nazywał informacje o fuzji mianem „spekulacji”, to jednak niemieckie media informowały m.in. o jego spotkaniu z przedstawicielami firmy Cerberus, drugiego największego akcjonariusza Commerzbanku.

Obecna giełdowa wartość Deutsche Banku to ok. 16 mld euro, podczas gdy Commerzbank wyceniany jest na ok. 9 mld euro, a oba banki mają za sobą wieloletnie spadki cen akcji, które od szczytów straciły ok. 90 proc. Aktywa Deutsche Banku wynoszą 1,6 bln euro, zaś w przypadku Commerzbanku jest to ok. 450 mld euro. Jak wylicza Bloomberg, po połączeniu obu banków powstałby czwarty największy bank w Europie.
Do tematu możliwej fuzji odniósł się także prezes Deutsche Banku, Christian Sewing. W liście do pracowników szef największego banku w Niemczech napisał:
- Zawsze podkreślałem, że konsolidacja niemieckiego i europejskiego sektora bankowego jest dla nas ważnym tematem. Musimy ocenić, jaką rolę możemy odegrać w jej przeprowadzeniu. Naszym celem pozostaje pozycja globalnego banku z silnym związkiem z rynkami kapitałowymi, bazująca na czołowej pozycji w Niemczech i Europie. Tego oczekują od nas klienci. Chciałbym podkreślić, że podejmiemy jedynie te decyzje, które będą miały ekonomiczny sens. Dlatego też zarząd dokona bardzo uważnego przeglądu opcji strategicznych – stwierdził.
Ewentualna fuzja Deutsche Banku i Commerzbanku będzie miała pośredni wpływ także na polskich klientów. Drugi z niemieckich banków jest bowiem większościowym akcjonariuszem mBanku, w którym posiada 69,34 proc. udziałów.
Michał Żuławiński






























































