Wbrew wcześniejszym obawom poniedziałkowa sesja jak na razie przynosi solidne wzrosty na europejskich giełdach. Jednak sytuacja na Ukrainie jest daleka od stabilnej.
Wczesnym popołudniem WIG20 zyskiwał 0,8%, co plasowało go w środku stawki europejskich indeksów. Niemiecki DAX zyskiwał 0,7%, francuski CAC 0,6%, a rynki w Mediolanie i Madrycie zwyżkowały po 0,9%. W Londynie FTSE100 rósł o 0,35%.
Na warszawskiej giełdzie wyróżniały się średnie spółki – mWIG40 zyskiwał prawie 3% po tym, jak w piątek stracił 1,9%. Wzrost notowań obejmował 66% spółek z GPW, przy 22% spółkach zniżkujących.
W centrum uwagi inwestorów w dalszym ciągu pozostaje sytuacja na Ukrainie. Po niedzielnym referendum Krym już niedługo może stać się faktycznie częścią Federacji Rosyjskiej. Rosyjska armia nadal stacjonuje przy granicy z Ukrainą, a we wschodniej części kraju trwają manifestacje rosyjskojęzycznej ludności.
K.K.






























































