Obniżkę podatku VAT z 23 proc. na 8 proc. wyraźnie odczują kierowcy, w przypadku przedsiębiorców jej efekt nie będzie już tak oczywisty. Dla tej grupy kluczowe będzie zmniejszenie stawki akcyzy oraz zabezpieczenie w postaci ceny maksymalnej na stacjach paliw.


Zapowiedziana przez premiera Donalda Tuska obniżka VAT z 23 na 8 proc. i akcyzy na paliwo w pierwszej kolejności będzie widoczna dla kierowców na paragonach. W przypadku przedsiębiorców wpływ takich zmian na realne koszty działalności nie jest jednak tak oczywisty.
Dla firmy najważniejsza jest cena netto paliwa
Jak wskazuje Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w inFakt, skutki obniżki VAT na paliwo należy oceniać inaczej z perspektywy konsumenta, a inaczej z perspektywy przedsiębiorcy. Dla osób prywatnych niższy VAT oznacza bezpośrednio niższą cenę przy dystrybutorze. W przypadku firm sytuacja jest bardziej złożona.
ReklamaZobacz także
Ekspert podaje przykład właściciela piekarni, który wykorzystuje samochód dostawczy wyłącznie w działalności gospodarczej i ma pełne prawo do odliczenia VAT od paliwa. Jeśli miesięcznie wydaje na paliwo 1000 zł netto, to przy stawce VAT wynoszącej 23 proc. płaci 1230 zł brutto, z czego 230 zł odlicza. Ostateczny koszt pozostaje więc na poziomie 1000 zł netto.
Po obniżce stawki VAT do 8 proc. przedsiębiorca zapłaciłby 1080 zł brutto i odliczył 80 zł podatku. W efekcie jego rzeczywisty koszt nadal wyniósłby 1000 zł. To oznacza, że sama zmiana stawki VAT nie przynosi firmie automatycznej oszczędności, jeśli może ona odliczyć cały podatek naliczony – podkreśla Piotr Juszczyk.
Większe znaczenie może mieć akcyza
Zdaniem eksperta z punktu widzenia przedsiębiorcy znacznie istotniejsza jest cena netto paliwa, bo to ona przekłada się na faktyczny koszt działalności. A ta zależy przede wszystkim od poziomu akcyzy i sytuacji rynkowej.

Obniżka akcyzy w naszym przykładzie oznaczałaby spadek kosztów mniej więcej o 50 zł. Oznacza to, że netto przedsiębiorca zapłaci około 950 zł. Aby stacje benzynowe nie podnosiły marż, a w konsekwencji nie wzrosła cena netto, ma zostać wprowadzone zabezpieczenie w postaci maksymalnej ceny – wyjaśnia dorardca podatkowy.
Jak przypomina Juszczyk, sama obniżka podatków pośrednich nie gwarantuje jeszcze proporcjonalnego spadku kosztów po stronie odbiorców. Wiele zależy od tego, czy stacje paliw nie podniosą w tym samym czasie swoich marż, co mogłoby ograniczyć efekt zmian. Ekspert przywołuje doświadczenia z okresu obowiązywania tarczy antyinflacyjnej. Po przywróceniu stawki VAT z 8 proc. do 23 proc. ceny paliw na stacjach w praktyce nie wzrosły. To sugerowało, że wcześniej przy niższej stawce podatku marże mogły być odpowiednio wyższe.
W efekcie część przedsiębiorców mogła paradoksalnie ponosić wyższe koszty netto w okresie obniżonego VAT niż po jego późniejszym podniesieniu. Z tego względu znaczenie mogłyby mieć także ewentualne mechanizmy ograniczające wzrost cen netto paliw.






























































