Rząd przyjął rozporządzenie wprowadzające do polskiego prawa zasady repoweringu, a więc szybkiej i bezpiecznej ścieżki modernizacji istniejących farm wiatrowych na lądzie - poinformowała we wtorek minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.


Chodzi o nowelizację rozporządzenia Rady Ministrów ws. przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, przygotowaną przez resort klimatu i środowiska. Nowe przepisy dotyczą repoweringu, czyli modernizacji istniejących turbin wiatrowych na nowe, bardziej wydajne.
Hennig-Kloska we wpisie na platformie X oceniła, że przyjęcie tego rozporządzenia to szansa na „więcej taniej i czystej energii w systemie elektroenergetycznym Polski”. „Z tej ścieżki będą mogli skorzystać właściciele już istniejących instalacji, które spełniają obecne wymogi planowania przestrzennego” - podkreśliła szefowa MKiŚ.
Rząd przyjął właśnie rozporządzenie wprowadzające do polskiego prawa zasady repoweringu, a więc szybkiej i bezpiecznej ścieżki modernizacji istniejących farm wiatrowych na lądzie. To szansa na więcej taniej i czystej energii w systemie elektroenergetycznym Polski. Z tej ścieżki… pic.twitter.com/DO7jKBRSP1
— Paulina Hennig-Kloska (@hennigkloska) May 26, 2026
Zwróciła uwagę, że przez lata technologia turbin wiatrowych znacznie się zmieniła, a nowe wiatraki pracują efektywniej. „Potrafią produkować więcej energii nawet z tej samej mocy i jednocześnie pracować ciszej. Dzięki temu rozwiązaniu produktywność instalacji po repoweringu może wzrosnąć ponad dwukrotnie, bo o około 130 proc., nie bardziej jednak niż do 100 MW” - podkreśliła Hennig-Kloska.
Nowe prawo pozwoli przesunąć wiatrak o 150 metrów
Nowelizacja dotyczy zniesienia obowiązku uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w związku z modernizacją farm wiatrowych zlokalizowanych poza formami ochrony przyrody, której celem jest zwiększenie łącznej mocy nominalnej elektrowni o nie więcej niż 30 proc. Przepisy pozwolą również na zmianę lokalizacji turbin wiatrowych w promieniu 150 m od osi obecnie istniejących instalacji.
„Kryterium możliwości zmiany lokalizacji warunkujące przeprowadzenie repoweringu w przypadku technologicznego ograniczenia związanego z brakiem możliwości wykorzystania istniejących fundamentów oraz optymalizacji przepływu wiatru zapewniające jednocześnie brak znaczącego oddziaływania na ptaki i nietoperze bytujące w obszarze istniejących instalacji” - czytamy w ocenie skutków regulacji (OSR) tego rozporządzenia. Dodatkowym warunkiem będzie to, iż oś wieży zlokalizowana jest lub zlokalizowana będzie w odległości nie mniejszej niż 250 m od granicy lasu.
W OSR zastrzeżono ponadto, że działania te nie będą mogły prowadzić do zwiększenia liczby zrealizowanych instalacji wchodzących w skład farmy wiatrowej.
„Przez zastosowane odesłanie do parametru łącznej mocy nominalnej określonej w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach ograniczono możliwość wielokrotnego niekontrolowanego przeprowadzenia repoweringu (parametr określony w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach będzie podstawą do wyznaczenia 30 proc. zwiększenia mocy) i jednocześnie nie będzie mógł on doprowadzić do osiągnięcia łącznej mocy 100 MW (jedno z czterech kryteriów warunkujących możliwość zastosowania odstępstwa), bowiem jest to próg determinujący o kwalifikacji farm wiatrowych do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko, które nie zostaną objęte projektowanym usprawnieniem procesu inwestycyjnego” - dodano.
Jak podkreślono, nowe przepisy nie będą miały wpływu na obowiązujące przepisy związane z odległością elektrowni wiatrowych od budynków mieszkalnych (700 m), sieci elektroenergetycznych najwyższych napięć oraz od parków narodowych i rezerwatów przyrody.
Prace nad rozporządzeniem szefowa MKiŚ zapowiedziała w ubiegłym roku. Była to odpowiedź na weto prezydenta Karola Nawrockiego do nowelizacji tzw. ustawy wiatrakowej, która m.in. liberalizowała zasady lokalizowania inwestycji w lądową energetykę wiatrową, a także umożliwiała modernizację istniejących turbin.
Do repoweringu mogą nadawać się farmy wiatrowe o łącznej mocy 1 GW
Do modernizacji w oparciu o nowe rozporządzenie o repoweringu w Polsce mogą nadawać się lądowe farmy wiatrowe o łącznej mocy ok. 1 GW - poinformowała podczas konferencji ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
"Szacujemy, że takich wiatraków i instalacji, które będą się nadawały do modernizacji w oparciu o to rozporządzenie, mamy w Polsce ok. 1 GW, więc to pokazuje, że w krótkim okresie czasu będziemy mogli pozyskać znaczny uzysk (energii w KSE - PAP), krocząc tym systemem, który wchodzi do porządku prawnego" - powiedziała na konferencji w resorcie Hennig-Kloska.
Zaznaczyła, że samo rozporządzenie pozwoli na zwiększenie mocy turbiny wiatrowej na lądzie o maksymalnie 30 proc.
"To jednak da nam jeszcze więcej energii w systemie, ponieważ stare wiatraki w starych technologiach miały produktywność rzędu do maksymalnie 23 proc, a nowe wiatraki dziś instalowane na lądzie potrafią mieć produktywność w wysokości 35, a nawet 40 proc. To oznacza, że jesteśmy w stanie z tej samej farmy otrzymać nawet 130 proc. energii więcej, zwiększając moc takiej farmy wiatrowej tylko o 30 proc." - dodała.
Szefowa MKiŚ zapowiedziała, że repowering na bazie nowego rozporządzenia może się skrócić względem standardowej procedury o połowę i potrwać od 6 miesięcy do 2 lat.
Według MKiŚ rozporządzenie wejdzie w życie jeszcze w czerwcu.
Hennig-Kloska wskazała, że modernizację na nowych zasadach będą mogły przeprowadzać też spółki SP.
Szefowa MKiŚ przypomniała, że zasady "szybkiej i bezpiecznej" modernizacji starych turbin wiatrowych na lądzie przewidywała zawetowana w sierpniu 2025 r. przez prezydenta Karola Nawrockiego tzw. ustawa wiatrakowa.
jls/ mrr/































































