Zespół kierowany przez Arjuna Murtiego stwierdził, że ,,spadek światowego zapotrzebowania na ropę w czwartym kwartale 2008 roku i pogłębiający się kryzys ekonomiczny mogą spowodować w niedalekim czasie spadek ceny ropy poniżej 40 dolarów’’. Autorzy raportu nie uważają jednak, żebyśmy byli ,,na drodze do słabego okresu trwającego ponad dekadę jak to miało miejsce w latach 80-tych i 90-tych’’. Zespół przewiduje, że powrót zapotrzebowania na ropę i malejące wydobycie z krajów z poza OPEC wywindują cenę do 70 dolarów w 2010 roku i 105 dolarów w 2012 roku.
Specjaliści są zgodni, że dużo będzie zależeć od najbliższego szczytu OPEC w Algierze, na którym mają zapaść kluczowe decyzje co do dalszej obniżki wydobycia surowca. Autorzy jednej z wielu grup badawczych z Goldman Sachs oczekują ,,dodatkowego zmniejszenia wydobycia przez o ok. 2 miliony baryłek przez OPEC i 600 tys. baryłek przez kraje nie zrzeszone w kartelu w celu zbilansowania rynku’’. Od dłuższego czasu prezydent OPEC Chakib Khelil nawołuje właśnie o zbilansowaniu podaży i popytu na ropę naftową. Ostatnio zanotowano porozumienie OPEC z m.in. jedną z większych kompanii naftowych na świecie – japońską Nippon Oil
Cena ropy na giełdzie towarowej w Nowym Jorku spadła z czwartku na piątek o 2 dolary i skończyła tydzień na poziomie 46 dolarów. Spadek był spowodowany głównie przez doniesienia z Detroit, gdzie rządowy program pomocy branży motoryzacyjnej został opóźniony.
Na podstawie: cnbc.com, biz.yahoo.com
Paweł Godlewski
Portal Spraw Zagranicznych




























































