Po likwidacji bankowego tytułu egzekucyjnego (BTE) banki znalazły nowy, bardzo skuteczny sposób na odzyskiwanie należności od swoich klientów, którzy nie spłacają kredytów. Chodzi o sądowy nakaz zapłaty - pisze we wtorek "Rzeczpospolita".
Chodzi o art. 485 § 3 kodeksu postępowania cywilnego, który pozwala zastosować postępowanie nakazowe, najtańsze i najwygodniejsze dla banku wszczynającego sprawę.
Wystarczy, że bank przedstawi w sądzie wyciągi ze swoich dokumentów, które świadczą o istnieniu długu. Na ich podstawie sąd szybko wydaje nakaz zapłaty dzięki czemu można zająć np. wynagrodzenie kredytobiorcy - informuje "Rzeczpospolita".
Dopóki funkcjonowały BTE, banki nie korzystały z tej procedury. Po likwidacji BTE (w rezultacie wyroku Trybunału Konstytucyjnego) banki przypomniały sobie o wygodnym narzędziu przewidzianym w k.p.c.
Według Jerzego Bańki, wiceprezesa Związku Banków Polskich, to oczywiste, że banki sięgnęły po postępowanie nakazowe. Zastrzeżenia mają natomiast prawnicy i rzecznik praw obywatelskich. Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości zapowiedział zmiany w przepisach, które mają ograniczyć korzystanie przez banki z takiego rozwiązania - podaje gazeta.
Ile może zabrać komornik? Nowe limity potrąceń i kwoty wolne

Kwoty wolne od zajęć komorniczych w 2017 roku idą w górę. Więcej pieniędzy do dyspozycji będą mieli zatrudnieni na etacie, emeryci i renciści. Wpłyną na to m.in. wyższe stawki emerytury, renty i płacy minimalnej oraz zmiany w przepisach, w tym nowelizacja ustawy o rentach i emeryturach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
flo/ jm/

































































