Kwietniowy kontrakt na dostawę baryłki ropy crude na giełdzie NYMEX podrożał dziś rano w obrocie elektronicznym o 0,30 USD do 63,66 USD. Wczorajsza sesja przyniosła gwałtowny skok notowań kontraktu o 1,39 USD do 63,36 USD.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia, gdy huragan Katrina zaatakował południowe wybrzeże USA - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Ogólnie rok 2005 przyniósł wzrost ceny baryłki o 40%.
Inwestorów nie uspokoił fakt, że środowy raport amerykańskiego Departamentu Energii przyniósł po raz kolejny wiadomość o wyraźnych wzrostach zapasów ropy i benzyny. W centrum uwagi znajdują się raczej niepokojące wiadomości z Nigerii, Iranu i Arabii Saudyjskiej.
Coraz to nowe ataki i porwania przeprowadzane przez nigeryjskich rebeliantów zmusiły działające w regionie koncerny naftowe do wyłączenia produkujących około 455 tysięcy baryłek ropy dziennie instalacji.
Nigeria była przed atakami partyzantów szóstym co do wielkości wydobywcą ropy w koncernie OPEC i dostarczała około 11% surowca na rynku amerykańskim. Obecnie jednak wydobycie surowca w tym kraju jest o prawie 20% niższe niż normalnie.
Będący drugim największym dostawcą ropy w kartelu OPEC Iran spędza sen z powiek inwestorów za sprawą determinacji tamtejszych władz w dążeniu do sfinalizowania programu produkcji energii nuklearnej. Sprawa ma zostać skierowana przed Radę Bezpieczeństwa ONZ, która może nałożyć na Teheran sankcje ekonomiczne.
Z kolei Arabia Saudyjska znalazła się w centrum uwagi po tym, jak świat obiegły wiadomości o nieudanym zamachu terrorystycznym na tamtejszą największą na świecie rafinerię. Ten bliskowschodni kraj jest kluczowym dostawcą ropy na rynek amerykański i największym wydobywcą surowca w kartelu OPEC.
BaP





























































