REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

MEDIANiemcy: Największy sojusznik staje się przeciwnikiem. To może być katastrofa

2025-02-23 06:00
publikacja
2025-02-23 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent USA, który grozi nie Putinowi, ale swojemu odpowiednikowi z Ukrainy - do niedawna nie do pomyślenia; najpotężniejszy sojusznik staje się przeciwnikiem, co może skończyć się dla Ukraińców katastrofą - piszą niemieckie media, komentując ataki słowne Donalda Trumpa pod adresem Wołodymyra Zełenskiego.

Niemcy: Największy sojusznik staje się przeciwnikiem. To może być katastrofa
Niemcy: Największy sojusznik staje się przeciwnikiem. To może być katastrofa
fot. Shadows Zero / / Shutterstock

Trump nazwał Zełenskiego "dyktatorem". Zaprzeczył też legitymacji demokratycznie wybranych władz Ukrainy i stwierdził, że winę za rosyjską inwazję ponosi "odnoszący umiarkowane sukcesy komik" Zełenski. Według Trumpa Zełenski przekonał USA do wpompowania ogromnych sum pieniędzy w wojnę, "której nigdy nie można było wygrać, która nigdy nie musiała się zacząć" - przypomniał portal tygodnika "Spiegel".

"Tak właśnie brzmi kremlowska propaganda. Ukraina musi obawiać się o przyszłą pomoc USA" - zaalarmował autor artykułu.

"Tyrada Trumpa jest wyrazem pogardy dla Zełenskiego i lodowatego chłodu wobec Ukraińców. Można przypuszczać, że prezydent USA jest gotów pozwolić Ukrainie upaść, porzucić ją na rzecz żądzy podboju Władimira Putina" - podkreślił portal "Spiegla". Jak dodano, Trump zrywa z dotychczasowymi fundamentalnymi założeniami amerykańskiej polityki zagranicznej i "wyraża gotowość do porzucenia zachodniego partnerstwa wartości i obrony". "Wydaje się, że (Trump) chce dołączyć do Teamu Putin" - podkreślił niemiecki tygodnik.

"Najpotężniejszy sojusznik staje się przeciwnikiem, dla Ukraińców może to skończyć się katastrofą. Trump daje innym Europejczykom do zrozumienia, że Ameryka nie jest ich przyjacielem". Na przykład wówczas, gdy cynicznie zauważa, że "ta wojna jest o wiele ważniejsza dla Europy, niż dla nas, bo oddziela nas od niej wielki, piękny ocean" - zauważył portal "Spiegla"

Wakacje na giełdzie

Z kolei serwis internetowy programu informacyjnego tagesschau zaznaczył: "Prezydent USA, który grozi nie Putinowi, ale swojemu odpowiednikowi z Ukrainy? Do niedawna nie do pomyślenia. Każdy, kto nazywa Wołodymyra Zełenskiego dyktatorem, obwinia najechany kraj za rosyjską inwazję i od samego początku wyklucza członkostwo Ukrainy w NATO. (Taka osoba) nie chce pokoju, chce kapitulacji".

Zamiana ról sprawcy i ofiary przez Donalda Trumpa jest oburzająca, ale nie zaskakująca. Podczas kampanii wyborczej Trump "wielokrotnie obiecywał jak najszybsze zakończenie wojny na Ukrainie – bez względu na koszty. W tym przypadku prawdopodobnie (kosztem będzie) część terytorium suwerennego państwa" - zauważył tagesschau.

Dla Trumpa wszystko jest kwestią negocjacji, w których ostatecznie wygrywa najsilniejszy. A dla niego silniejszą stroną w tym przypadku jest, oczywiście, Rosja - czytamy na portalu.

Rosja prawdopodobnie zaciera ręce z powodu zapierającej dech w piersiach zmiany kursu po drugiej stronie Atlantyku. Trump nie musi obawiać się sprzeciwu we własnych szeregach, milczenie Republikanów w Kongresie USA jest wystarczająco wymowne - podkreślił tagesschau. "Rosja wróciła na światową scenę na zaproszenie USA" - skonkludował niemiecki serwis.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

bml/ szm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
kacpol
W końcu polityk który mówi prawdę nigdy bym się po nim tego nie spodziewał a nasze przyglupy z naszych pieniędzy im Star Linka płacą a powinni się domagać zwrotu Lwowa i rozliczenia banderowców
pstrzezek
Trump nazwał Zełenskiego "dyktatorem" za to Kim’a i Putina nazywa swoimi przyjaciółmi. Ten typ już tak ma. Rzuca kupą jak małpa w zoo, i patrzy co przylgnie. Traktuje globalną politykę jak teleturniej z nagrodami. Ale to też nie jego wina. Naród hamerykański takiego lidera kocha
samsza
Co media będą w RFN pisać jak i Niemcy wrócą do Putina?
jacek-19
"Trump daje innym Europejczykom do zrozumienia, że Ameryka nie jest ich przyjacielem". - to powinno nam Polakom dac wiele do myslenia i podejmowania odpowiednich decyzji. Raz juz mielismy sojusznikow, ktorzy nic nie zrobili, bo za Gdansk nie chcieli ginac. A nas Polakow historia
rzadko cokolwiek nauczyla.
pewex32
Można Niemców nie lubić ale to co piszą to prawda a Polska łykała tą całą przyjaźń przez lata pora się obudzić bo Tramp to nie prezydent tylko biznesmen a to różnica .
itso_egg
no jak sie wczoraj urodziłeś to tak mozesz to odebrać

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki