REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nie płać za franka więcej niż musisz

2011-03-24 11:20
publikacja
2011-03-24 11:20

Możemy uniezależnić wysokość  naszej raty kredytu walutowego od bankowego spreadu oraz wyjątkowych sytuacji, jak ta w Japonii. Wystarczy wybrać spłatę raty bezpośrednio w walucie i wtedy sami decydujemy gdzie i kiedy kupić franki lub euro. Z wyliczeń Expandera wynika, że dzięki temu można obniżyć wysokość raty nawet o 230 zł.


W ostatnim czasie osoby spłacające kredyty walutowe nie miały łatwego życia. Za sprawą katastrofy w Japonii kurs franka szwajcarskiego sięgnął poziomu 3,27 zł, a euro 4,10 zł. Największymi pechowcami były osoby, których data płatności raty wypadła 16 lub 17 marca – wtedy kurs był najwyższy. Szczęścia nie mają też osoby, które wybrały na datę spłaty okres na przełomie miesięcy. Na podstawie historycznych wartości można bowiem stwierdzić, że wtedy kurs jest zwykle najwyższy.

Zastanawiasz się nad kupnem własnego mieszkania?
Sprawdź ofertę kredytów

Expander przypomina jednak, że istnieje sposób na ograniczenie tego typu dodatkowych kosztów. Zaciągając kredyt walutowy możemy zażyczyć sobie, że chcemy spłacać raty nie w złotych, a w walucie w której został udzielony kredyt. Jeśli już spłacamy kredyt, to także możemy złożyć w banku dyspozycję, która umożliwi nam płacenie rat bezpośrednio w walucie. Takie rozwiązanie pozwala kupować franki czy euro wtedy kiedy uznamy, że kurs jest atrakcyjny. Zaletą jest także to, że możemy kupić walutę na kilka kolejnych rat. Dodatkowo  zakup możemy dokonać tam gdzie jest najtaniej, czyli np. w kantorze.



Z wyliczeń Expandera wynika, że tylko dzięki różnicom między poziomem kursów w bankach i kantorach miesięcznie można zaoszczędzić od 35 zł do 120 zł  (przy racie wynoszącej 700 CHF). Jeśli do tego dodamy trafne decyzje o momencie zakupu, to można zyskać jeszcze  więcej. Dla przykładu, gdyby na początku lutego ktoś, zachęcony spadkiem kursu CHF poniżej 3 zł, kupił walutę na kilka najbliższych rat to w marcu sporo by zaoszczędził. W skrajnym przypadku, czyli przy założeniu, że ratę spłaca 17 dnia miesiąca ta oszczędność (przy racie 700 CHF) wyniosłaby od 150 do 230 zł w zależności od banku.

Niestety, jeśli zaciągając kredyt nie skorzystaliśmy lub nie mogliśmy skorzystać z opisanej możliwości, to za zmianę waluty spłaty będziemy musieli zapłacić. Tylko dwa banki nie pobierają z tego tytułu prowizji – BOŚ i BNP Paribas. Warto jednak też wspomnieć o Lukas Banku, w którym nowe umowy dopuszczają zmiany waluty spłaty bez konieczności płacenia za aneks. W pozostałych jest to koszt od 50 zł (PKO BP) do nawet kilku tysięcy w bankach, które uzależniają wysokość opłaty od pozostałego zadłużenia (np. Kredyt Bank, Getin Bank). Opłacalność takiej operacji w dużej mierze zależy więc od wysokości opłaty. Jeśli wynosi ona kilkaset złotych to opłata zwróci nam się po kilku czy kilkunastu miesiącach. Gorzej jeśli wynosi kilka tysięcy złotych. Taka będzie się zwracała przez długi czas.

Nie można również zapomnieć o innych problemach. Po pierwsze nie wszystkie banki pozwalają dokonać wpłaty waluty w kasie, a przelewy walutowe nie należą do najtańszych. Poza tym kupując większą kwotę waluty na kilka rat trzeba pamiętać o tym, że trzymając ją w gotówce tracimy, gdyż nie otrzymujemy żadnych odsetek. Nawet jeśli założymy lokatę walutową, to będzie ona znacznie niższej oprocentowania niż te w złotych. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że jeśli raty spłacamy w złotych, to jest to wygodne, gdyż musimy tylko zapewnić odpowiednią kwotę na spłatę raty. Tymczasem spłata w walucie wymaga trochę zachodu.

Warto też dodać, że w ostatnim czasie pojawiały się informacje o możliwości wprowadzenia przypisów zmuszających banki do przeliczania raty kredytów walutowych po kursie NBP. Byłoby to wygodne rozwiązanie częściowo (pozostaje spread na kursie kupna) uwalniające klientów od bankowych spreadów. Jest jednak mało prawdopodobne, aby objęły kredyty już udzielone. Dodatkowo w takim rozwiązaniu klient również nie ma wpływu na to kiedy kupuje walutę.

Wysokość opłat za możliwość spłaty rat w walucie

Jarosław Sadowski
Analityk firmy Expander



Wakacje na giełdzie
Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
7-Eleven może dać Żabce więcej niż tylko pieniądze. Japończycy też mają się czego uczyć
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~żenuaaa
Któryś z wesołków z tego Jeksss-pandera mógł by zamiast wypisywać takie "oczywiste oczywistości" zaprezentować zestawie gdzie opłaca się kupować franki czy inną walutę (jest najlepszy kurs wymiany) i skąd najlepiej jest przelewać (niskie lub zerowe koszty przelewów + koszty rachunków walutowych) do banków które bronią się Któryś z wesołków z tego Jeksss-pandera mógł by zamiast wypisywać takie "oczywiste oczywistości" zaprezentować zestawie gdzie opłaca się kupować franki czy inną walutę (jest najlepszy kurs wymiany) i skąd najlepiej jest przelewać (niskie lub zerowe koszty przelewów + koszty rachunków walutowych) do banków które bronią się "ręcami i nogami" przed obsługą kasową. Wtedy ci którzy mają pecha i dali się "zaparkować" w kredyt walutowy a brakuje im wiedzy i obrotności mogli by zyskać faktycznie użyteczna dla nich informacje. Osoby które nie mają tych zdolności a czują potrzebę poznania tych technik powinny odwiedzić stosowne forum "kredyciarskie" dla a tam już "ofiary walutowe" zaprezentują im wszystkie dostępne tricki zakupowe - jest tego sporo :)
~Hanka
Moim zdaniem najlepiej nie pakować się w kredyt z walutami nie ma jak pln przynajmniej wiadomo na czym się stoi, a ciekawych ofert nie brakuje...
~lrd
Ale to nie ma znaczenia, bo w obu przypadkach kupujemy określoną sumę franków przy "stosunkowo" niskim kursie (nie wiedząc co będzie w przyszłości). Możemy ją albo trzymać na czasy, kiedy kurs znowu podskoczy albo nadpłacić jednorazowo obniżając na stałę część odsetkową. Druga opcja wydaje mi się Ale to nie ma znaczenia, bo w obu przypadkach kupujemy określoną sumę franków przy "stosunkowo" niskim kursie (nie wiedząc co będzie w przyszłości). Możemy ją albo trzymać na czasy, kiedy kurs znowu podskoczy albo nadpłacić jednorazowo obniżając na stałę część odsetkową. Druga opcja wydaje mi się pewniejsza.
~Witia
Zależy jaki kurs jest dla Ciebie niski, albo "stosunkowo" niski. Moim zdaniem nadpłaty nie mają sensu. Dla mnie 3,20 to drogo, jak będzie 2,80 to może krótkoterminowo będzie tanio, ale dla mnie długoterminowo to nadal drogo.
~Witia
A skąd wiesz, że za miesiąc przy następnej racie kurs nie będzie niższy?
~lrd
A nie lepiej za franki zakupione po korzystnym kursie dokonać nadpłaty kredytu? Wtedy nie tylko zyskujemy na korzystnym kursie, ale również zmniejszają się odsetki.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki