REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Netanjahu znów leci do Trumpa. "Podziękuję mu za wsparcie w wojnie z Iranem"

2025-07-06 19:24
publikacja
2025-07-06 19:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Izrael nie zgodzi się na rozejm, który pozwoli Hamasowi na pozostanie w Strefie Gazy - zadeklarował premier Benjamin Netanjahu w niedzielę, przed odlotem do USA. Netanjahu ma się spotkać w poniedziałek z prezydentem USA Donaldem Trumpem, który dąży do zawarcia rozejmu w Gazie.

Netanjahu znów leci do Trumpa. "Podziękuję mu za wsparcie w wojnie z Iranem"
Netanjahu znów leci do Trumpa. "Podziękuję mu za wsparcie w wojnie z Iranem"
fot. Marton Monus / / FORUM

"Nie dopuścimy do sytuacji, która zachęca do porwań i morderstw (...), to oznacza, że zniszczymy zdolności militarne Hamasu" - powiedział Netanjahu, dodając, że Hamasu "nie będzie" w Strefie Gazy.

Trump w ostatnich dniach kilkakrotnie zapowiadał rychłe zawarcie rozejmu, a według mediów naciskał zarówno na Izrael, jak i Hamas, by doszły do porozumienia.

Amerykański przywodca ogłosił we wtorek, że Izrael zgodził się na warunki niezbędne do sfinalizowania umowy. Hamas poinformował w piątek, że pozytywnie odniósł się do najnowszej propozycji rozejmu, ale potrzebne są dalsze rozmowy. Netanjahu uznał zmiany zaproponowane przez Hamas za nie do przyjęcia, lecz mimo to wysłał delegację do Kataru na kolejną rundę negocjacji.

Jak relacjonowały media, najpoważniejszą przeszkodą w negocjacjach pozostaje kwestia zakończenia wojny. Izrael chce, by w umowie zachowano jego prawo do wznowienia walk po rozejmie. Palestyńska organizacja żąda, by porozumienie od początku gwarantowało trwałe zakończenie konfliktu.

Wakacje na giełdzie

Rząd w Jerozolimie konsekwentnie podkreśla, że wojna zakończy się dopiero po całkowitym pokonaniu Hamasu, w tym rozbrojeniu tej terrorystycznej grupy, odsunięciu jej od rządów w Strefie Gazy i wygnaniu jej liderów. Z dotychczasowych wypowiedzi przedstawicieli Hamasu wynika, że grupa odrzuca przynajmniej niektóre z tych warunków.

Netanjahu powiedział również, że podziękuję Trumpowi za jego wsparcie w wojnie z Iranem zakończonej 24 czerwca "ogromnym zwycięstwem". Dodał, że obecnie Izrael ma szansę na przeprowadzenie trwałych zmian na Bliskim Wschodzie i rozszerzenie "kręgu pokoju" w tym regionie.

Trump i Netanjahu mają się spotkać w Białym Domu w poniedziałek o godz. 18.30 czasu waszyngtońskiego (godz. 0.30 we wtorek w Polsce) - napisał portal Times of Israel, powołując się na informacje kancelarii Netanjahu.

Dziennik "Haarec" dodał, że przywódcy nie będą rozmawiać w Gabinecie Owalnym, ale wspólnie zjedzą kolację, a spotkanie będzie zamknięte dla dziennikarzy i nie przewiduje się po nim konferencji prasowej.

W poniedziałek przed spotkaniem z prezydentem Netanjahu ma rozmawiać z sekretarzem stanu Markiem Rubio i wysłannikiem Trumpa ds. Bliskiego Wschodu Steve'em Witkoffem - podał Times of Israel. Wizyta Netanjahu w USA ma potrwać do czwartku.

Z Jerozolimy Jerzy Adamiak (PAP)

adj/ kar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
incitatus
Podziiękowanie to tylko przykrywka. Bibi na pewno wiezie zapro do kolejnej krucjaty.

Powiązane: Izrael-Palestyna - wojna w Strefie Gazy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki