REKLAMA

Naruszył 1500-letni zabytek, grozi mu 300 tys. dolarów grzywny

2021-04-11 06:00
publikacja
2021-04-11 06:00
Naruszył 1500-letni zabytek, grozi mu 300 tys. dolarów grzywny
Naruszył 1500-letni zabytek, grozi mu 300 tys. dolarów grzywny
fot. bmphotographer / / Shutterstock

Właściciel farmy w Australii przeprosił za naruszenie kamieni ułożonych 1500 lat temu przez rdzennych mieszkańców kontynentu w kształt węgorza – podał portal ABC. Grupa reprezentująca Aborygenów określiła uszkodzenia jako „druzgocące i traumatyczne”.

Biały mężczyzna o imieniu Adrian, który poprosił dziennikarzy o nieujawnianie jego nazwiska, przesunął głazy w czasie Świąt Wielkanocnych. Twierdzi, że nie zdawał sobie sprawy z ich znaczenia historycznego.

„Popełniłem olbrzymi błąd i jest mi naprawdę przykro, że wzburzyłem tyle osób. To nie było naszym celem” – powiedział Adrian, mieszkaniec miasta Lake Bolac w australijskim stanie Wiktoria. Miejsce dziedzictwa znajduje się na terenie od 120 lat należącym do jego rodziny.

Mierząca 176 metrów formacja kamieni z Lake Bolac powstała prawdopodobnie ponad 1500 lat temu i znajduje się w stanowym rejestrze miejsc dziedzictwa Aborygenów. Rdzenni mieszkańcy tych terenów ułożyli bazaltowe głazy w kształt węgorza, ponieważ łowienie tych ryb było ważnym elementem miejscowej kultury.

„To traumatyczne, widzieć tak piękne i ważne miejsce w takim stanie” – powiedział John Clarke, zarządca dziedzictwa kulturowego z organizacji reprezentującej miejscowych Aborygenów, Eastern Maar Aboriginal Corporation (EMAC). Dodał, że formacja była istotnym miejscem spotkań i uroczystości w czasach poprzedzających europejską kolonizację Australii.

Jako pierwszy uszkodzenie dziedzictwa zauważył w niedzielę miejscowy muzyk Neil Murray, który nie należy do społeczności aborygeńskiej. Jego zdaniem południowy łuk węgorza został całkowicie usunięty. „Płakać się chce” – powiedział, cytowany przez ABC.

„Aborygeńskie czy nie, jeśli kochasz ten kraj w głęboki sposób, cześć i szacunek dla dziedzictwa autochtonicznego przychodzą automatycznie” – ocenił Murray, wyrażając nadzieję na odtworzenie formacji z Lake Bolac.

Przedstawiciele organizacji reprezentujących Aborygenów wzywają do podniesienia poziomu edukacji na temat dziedzictwa oraz wzmocnienia fizycznej ochrony zabytków.

Według australijskiego dziennika „Guardian” za uszkodzenie miejsca dziedzictwa kulturowego Aborygenów grozi w Australii grzywna do 300 tys. dolarów australijskich (826 tys. zł) w przypadku osób prywatnych i nawet 1,65 mln AUD (4,54 mln zł) w przypadku firm. Wysokość grzywny zależy od tego, czy sprawcy zdawali sobie sprawę, że dane miejsce jest chronione.

Andrzej Borowiak

Źródło:PAP
Tematy
Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Advertisement

Komentarze (7)

dodaj komentarz
jes
uszkodzenia jako „druzgocące i traumatyczne” - ale parę dolarów dla autochtonów skutecznie ułagodzi ból.
po_co
Ten świat jest pełen hipokryzji. Na świecie wciąż toczą się wojny w których giną ludzie, a my robimy sensację z powodu kamieni.
Jeżeli to był tak ważny historycznie obszar to należało go stosownie zabezpieczyć - na świecie mnóstwo takich miejsca niszczeje ale jak tylko można kogoś naciągnąć na grzywnę to
Ten świat jest pełen hipokryzji. Na świecie wciąż toczą się wojny w których giną ludzie, a my robimy sensację z powodu kamieni.
Jeżeli to był tak ważny historycznie obszar to należało go stosownie zabezpieczyć - na świecie mnóstwo takich miejsca niszczeje ale jak tylko można kogoś naciągnąć na grzywnę to nagle przypisuje się im niesamowitą wartość.

Taka sama grzywna powinna zostać na wszystkich urzędników którzy wiedzieli (a gdy byli nieświadomi to oczywiście zgodnie z prawem niższą) o tym zabytku i pozwalali przez lata mu niszczeć - nie robienie niczego jest tak samo złe jak uszkodzenie. Chyba, że logika mi szwankuje.
gronostaj
Co kraj to obyczaj.
Spróbowałby wyciąć drzewo na swojej posesji w PL. To dopiero dostałby karę =]
kamillt
"Biały mężczyzna o imieniu Adrian"
O wow, jak pięknie zaznaczone, że biały. Ciekawe dlaczego podczas ataków terrorystycznych i napadów media nie podają wcześniej, że ktoś był Arabem albo czarny. Przecież to już podpada pod celowe manipulacje, Bankier.pl "media bez wyboru". Jakim dziennikarzyną
"Biały mężczyzna o imieniu Adrian"
O wow, jak pięknie zaznaczone, że biały. Ciekawe dlaczego podczas ataków terrorystycznych i napadów media nie podają wcześniej, że ktoś był Arabem albo czarny. Przecież to już podpada pod celowe manipulacje, Bankier.pl "media bez wyboru". Jakim dziennikarzyną trzeba być, żeby zniżyć się do takiego poziomu?
m00zyk
No, sorry, ale jeżeli te kamienie były na JEGO terenie, to miał święte prawo to zrobić. A jeżeli to zabytek, na którym niektórym tak bardzo zależy - mogli odkupić teren, na którym się znajduje.
distefano
Kontrowersyjna teza. Myślę, że nie ma tutaj tak prostej odpowiedzi bo każdy spojrzy na to inaczej. Nie ma sensu się kłócić.
m00zyk odpowiada distefano
No właśnie nie - albo jest gość właścicielem - co oznacza pełnię praw do tego terenu - albo nie. Może zniszczyć, może użytkować, nie użytkować, wykluczać innych z użytkowania. To naprawdę jest tak proste. Inna sprawa, że współcześnie jest duży nacisk na ograniczanie prawa własności i tworzenia różnych potworków No właśnie nie - albo jest gość właścicielem - co oznacza pełnię praw do tego terenu - albo nie. Może zniszczyć, może użytkować, nie użytkować, wykluczać innych z użytkowania. To naprawdę jest tak proste. Inna sprawa, że współcześnie jest duży nacisk na ograniczanie prawa własności i tworzenia różnych potworków prawnych i wykoślawiania fundamentów.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki