Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało w piątek, że ostatniej nocy przechwycono 660 ukraińskich dronów nad 12 regionami, w tym m.in. nad okupowanym Krymem i Morzem Czarnym. W ocenie agencji Associated Press był to jeden z największych ataków bezzałogowców na rosyjskie regiony i Krym od 2022 r., czyli początku wojny na pełną skalę.


Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że 47 ukraińskich dronów zostało zestrzelonych, gdy leciały w kierunku rosyjskiej stolicy. Według Sobianina nie odnotowano żadnych szkód ani ofiar.
Gubernator obwodu tulskiego Dmitrij Miljajew przekazał, że w wyniku ataku uszkodzony został prywatny dom, a jedna osoba doznała obrażeń. Poinformował również o uszkodzeniu linii energetycznej i zakładu przemysłowego w Nowomoskowsku.
Rosyjski niezależny portal internetowy Astra powiadomił, że w tym mieście doszło do pożaru zakładów chemicznych i elektrowni wodnej. Agencji Associated Press nie udało się jednak zweryfikować tych doniesień.
Atak nastąpił kilka godzin po tym, gdy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył na platformie X, że zatwierdził „40-dniową operację wywierania wpływu (...) przeciwko państwu-agresorowi, mającą na celu zmuszenie go do zakończenia wojny”. W ocenie większości komentatorów prawdopodobnie oznacza to eskalację ukraińskich ataków.

SBU uderzyła w dwa rosyjskie okręty i obronę przeciwlotniczą na Krymie
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała w piątek o uderzeniu w dwa rosyjskie okręty wojskowe oraz środki obrony przeciwlotniczej w Kerczu na wschodzie okupowanego Półwyspu Krymskiego.
„Realizując zadania wyznaczone przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w ramach 40-dniowej operacji oddziaływania na Rosję, żołnierze jednostki specjalnej »Alfa« Służby Bezpieczeństwa Ukrainy przeprowadzili skuteczne uderzenia na okręty wsparcia wojskowego, znajdujące się na terenie stoczni Zatoka na tymczasowo okupowanym Kerczu. Trafione zostały również środki obrony przeciwlotniczej rosyjskich wojsk w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej” – przekazała SBU w komunikacie.
Wyjaśniła, że podczas tej operacji drony SBU uderzyły w okręty kablowe projektu 15310 Wołga i Wiatka, a także w prom towarowo-pasażerski Pietropawłowsk. W wyniku tych ataków na rosyjskich jednostkach wybuchł rozległy pożar – powiadomiono.
„Wołga i Wiatka były budowane dla rosyjskiego ministerstwa obrony. Ich zadaniem jest rozmieszczanie systemu hydroakustycznej obserwacji Garmonia, wykorzystywanego do podwodnego rozpoznania wojskowego. Okręty te mogą również stawiać miny, przeznaczone do zwalczania jednostek pływających oraz niszczenia podwodnych rurociągów, kabli i innych elementów infrastruktury krytycznej. Wartość każdego z tych okrętów wynosi setki milionów dolarów” – zaznaczyła ukraińska służba.
SBU powiadomiła także, że jej drony trafiły w uzbrojenie oraz stację radiolokacyjną w składzie przeciwlotniczego systemu rakietowego S-400, który osłaniał rejon Cieśniny Kerczeńskiej.
„Systematyczne działania SBU, wymierzone w rosyjską infrastrukturę wojskową na tymczasowo okupowanym Krymie, mają pozbawić przeciwnika możliwości wykorzystywania półwyspu jako zaplecza logistycznego i wojskowego. Zniszczenie środków obrony przeciwlotniczej otwiera drogę do kolejnych precyzyjnych uderzeń, a wyłączenie z użycia okrętów i infrastruktury portowej osłabia zdolność okupantów do zaopatrywania swoich sił” – uprzedziła SBU.
W ostatnich miesiącach Ukraina zintensyfikowała swoją kampanię powietrzną przeciwko rosyjskim instalacjom wojskowym i obiektom energetycznym. Zdaniem analityków jej sukces doprowadził m.in. do niedoborów paliwa i zakłóceń linii zaopatrzeniowych armii, co zahamowało działania wojenne Moskwy. (PAP)
ek/ rtt/



























































