Coraz słabsze dane płyną z chińskiej gospodarki. Niewiele wskazuje na to, że Chinom uda się w tym roku urosnąć w tempie dyktowanym przez władze w Pekinie.


Indeks PMI dla chińskiego sektora przemysłowego wyniósł we wrześniu 47,0 pkt. wobec 47,3 pkt. w sierpniu – poinformowały Markit Economics i Caixin Media. Analitycy spodziewali się wzrostu do 47,5 pkt., a więc można mówić o kolejnym sporym rozczarowaniu.
Odnotowany dziś wynik jest najgorszym od 78 miesięcy oraz siódmym z rzędu odczytem poniżej 50 pkt. Poziom ten jest o tyle istotny, że oddziela on okresy spowolnienia od ożywienia.
Warto pamiętać, że dzisiejsze dane o przemysłowym PMI to wstępny odczyt, który powstał w oparciu o 85-90% ankiet wypełnianych przez menadżerów z ponad 400 przedsiębiorstw.
Ostateczne dane opublikowane zostaną 1 października. Tego samego dnia ukaże się natomiast oficjalny indeks PMI publikowany przez Chińską Federację Logistyki i Zaopatrzenia, który zazwyczaj prezentuje bardziej optymistyczny obraz chińskiej gospodarki od indeksu przygotowywanego przez Markit Caixin.

Cel wzrostu gospodarczego na ten roku to 7% (najmniej od dwóch dekad) wobec osiągniętego w 2014 r. wzrostu rzędu 7,3% (po rewizji z 7,4%). W pierwszych dwóch kwartałach chińskiej gospodarce udało się dotrzymywać kroku tym założeniom, jednak turbulencje, w które druga największa gospodarka świata wpadła w trzecim kwartale sprawiają, że osiągnięcie celu na koniec roku jest coraz mniej prawdopodobne.
- Spadek indeksu PMI oznacza, że chiński sektor wytwórczy osiągnął kluczową fazę w procesie transformacji strukturalnej. Fundamenty są dobre, a podstawowa przyczyna osłabienia w przemyśle jest związana ze zmianą cen i popytu wewnętrznego. Wydatki rządowe wzrosły w sierpniu, co udowadnia silniejsze zaangażowanie władz. Należy zachować spokój, aby mające zapewnić stabilizację rozwiązania zaprojektowane przez rząd zaczęły działać – napisał w komentarzu do dzisiejszych danych He Fan, główny ekonomista Caixin Insight Group.
Słabe dane z gospodarki oczywiście nie uskrzydliły giełdy w Szanghaju, ale o dramatycznej wyprzedaży mówić nie można. Shanghai Composite zniżkował przed przerwą w notowaniach o 2,15% i utrzymywał solidny zapas ponad psychologicznym poziomem 3000 pkt., uznawanym powszechnie za barierę, której bronią władze polityczne i monetarne.
Dane z Chin otwierają „środę z PMI”. O 09.00 poznamy odczyty indeksów dotyczących przemysłu i usług z Francji, pół godziny później analogiczny zestaw nadejdzie z Niemiec, a o 10.00 ze strefy euro. Dzień zamknie publikacja danych z USA (15.45).






















































