O polskich start-upach co jakiś czas robi się głośno, głównie kiedy któryś z nich odniesie spektakularny sukces. Poniższe przykłady dowodzą, że udany pomysł można z powodzeniem przekuć w rozwojową, dobrze prosperującą i pozyskującą inwestorów firmę.


Dużo w ostatnim czasie mówi się o sukcesie firmy Brainly, która pozyskała od amerykańskich inwestorów 9 mln dolarów na dalszy rozwój. Jest to bez wątpienia wielki sukces dla firmy, która swoją działalność rozpoczęła zaledwie 5 lat temu. Jej pierwowzorem był serwis Zadane.pl, gdzie informacjami dotyczącymi nauki wymieniali się studenci i uczniowie. Dziś firma jest obecna w 35 krajach, a serwis funkcjonuje w 12 językach i co miesiąc odwiedzany jest przez 30 milionów osób. Brainly zadebiutowało na rynku amerykańskim na początku roku i niemal od razu pojawili się inwestorzy chętni zainwestować w nią kapitał.
Sukcesy polskich start-upów
Oferta dla cukrzyków
Innym przykładem polskiego start-upu jest zarejestrowana w Katowicach firma Diabdis. Jej twórcy postawili sobie za cel leczenie cukrzycy w nowy, niewymagający dużego zaangażowania pacjenta, sposób. Chory na cukrzycę, który korzysta z usług firmy, wkłada swój pasek do glukometru i otrzymuje wynik. Ten następnie trafia do urządzenia dostarczonego przez Diabdis, skąd jest przesyłany na dedykowaną platformę medyczną. Po drugiej stronie wyniki odczytywane są przez lekarzy, którzy na bieżąco kontrolują je pod kątem jakichkolwiek nieprawidłowości.
Oprócz samej procedury kontrolowania wyników, która w minimalnym stopniu absorbuje chorego, innowacyjny jest sposób wysyłania wyników nie wymagający użycia urządzeń zaawansowanych technologicznie. Firma gwarantuje, że obsługa dostarczanego przez nią sprzętu jest prosta i intuicyjna. Rozwiązanie to spowodowane jest faktem, że wśród cukrzyków jest bardzo duży odsetek osób starszych i w średnim wieku, którzy nie zawsze są biegli w obsłudze komputera czy smartfona.
Zarządzanie domową elektroniką
Drugim przykładem sukcesu, odniesionego przez polski start-upu jest przypadek pochodzącej z Wrocławia spółki Oort. Jej założyciele stworzyli aplikację, która pozwala zarządzać domowym sprzętem elektronicznym przy użyciu smartfona lub tabletu. W tym przypadku innowacyjne jest to, że nie jest wymagany dedykowany sprzęt konkretnych marek, jak to jest w przypadku innych dostępnych aplikacji. Oort jest w stanie zarządzać każdym urządzeniem, które ma wbudowaną technologię Bluetooth Smart, a sterować całością można z dowolnego miejsca. Dodatkowo aplikacja oferuje różne tryby działania domowego sprzętu, w tym imitowanie obecności mieszkańców.

Pomysł zyskał uznanie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, która w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka wsparła spółkę środkami pozwalającymi na 3-tygodniowy pobyt w Dolinie Krzemowej, gdzie będzie ona szukać inwestorów.
Więcej przeczytasz na stronie: http://mamstartup.pl/pressroom/5955/oort-wyrusza-do-doliny-krzemowej
Więcej przeczytasz na stronie: http://mamstartup.pl/pressroom/5955/oort-wyrusza-do-doliny-krzemowej
Filip Ficner






























































