REKLAMA
Przyszłość Gen Z, biznesu i internetu. LOUD congress już w ten czwartek!

    NIK "performance" w sprawie NFZ

    Łukasz Piechowiak2013-04-12 12:23główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2013-04-12 12:23
    Kontrolerzy NIK sprawdzili, jak często Narodowy Fundusz Zdrowia kontroluje placówki, z którymi podpisał umowy. Wychodzi, że średnio odbywa się to raz na 12 lat. Tymczasem NFZ istnieje dopiero od 2004 roku. Takie podejście statystyczne prowadzi do uproszczeń typu: każdy idący z psem na spacer ma trzy nogi.

    5 absurdów służby zdrowia» 5 absurdów służby zdrowia
    Narodowy Fundusz Zdrowia ma obowiązek kontrolować placówki, z którymi podpisał umowy. Zdaniem NIK robi to zbyt rzadko, tym samym łamiąc własne regulacje. Kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli wyliczyli, że NFZ kontroluje placówki średnio co 12-13 lat. To interesująca informacja zważywszy, że Narodowy Fundusz Zdrowia istnieje dopiero od 9 lat.

    Wyliczenia to gdybanie. Sprowadzają się do prognoz, co ile lat mogą spodziewać się kontroli różnego typu zakłady opieki zdrowotnej. Lekarze pierwszego kontaktu raz na 24 lata, gabinety dentystyczne – raz na 18 lat itd. Jednak duże szpitale są kontrolowane nawet kilka razy w roku.

    Kontrole tam, gdzie to konieczne

    NFZ broni się, twierdząc, że kontrole są przeprowadzane tam, gdzie jest to konieczne. W mniejszych jednostkach nie prowadzi się fizycznych kontroli, ale nie oznacza to, że nikt nie wie, co się tam dzieje. Każda placówka lecznicza przed podpisaniem umowy z NFZ-em musi spełnić szereg wymogów, które zatwierdzają inne służby. Niekiedy wystarczy tylko kontrola wykonania umów. Gdyby stosować się do zaleceń NIK, to lekarze, zamiast leczyć, musieliby tylko kontrolować.

    »NIK: NFZ łamie własne regulacje i naraża zdrowie pacjentów

    Zdaniem NIK powodem zaniedbań jest zbyt mała ilość środków przeznaczana na kontrole. Stanowi ona tylko 0,05% wydatków, czyli ok. 300 mln zł. Prawo nakazuje NFZ przeprowadzać kontrole raz na 5 lat. Sugestia jest oczywista: zwiększyć nakłady na kontrolę. To jednak oznaczałoby przesunięcie środków, czyli np. nakaz kontrolowania lekarzy pierwszego kontaktu w zamian za zmniejszenie środków na refundację leków. Retoryka taka sama jak twierdzenie, że 54% placówek medycznych jest poza jakąkolwiek kontrolą NFZ-u.

    NIK szuka poklasku

    NIK zrobił sensację i pokazał Narodowy Fundusz Zdrowia w bardzo niekorzystnym świetle. Ta ostatnia instytucja nie jest bez wad, ale nie powinno się przekraczać granic absurdu. Działalność NIK nie powinna polegać na wzbudzaniu sensacji, ale na rzetelnym informowaniu obywateli o działalności poszczególnych instytucji. W tym przypadku jedynym zaleceniem, jakie powinno być wydane, to zmiana ustawy w takim stopniu, by odpowiadała rzeczywistym potrzebom kontrolnym.

    Łukasz Piechowiak
    Bankier.pl

    Źródło:
    Tematy
    Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku
    Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz

    Powiązane: Ochrona zdrowia pod kroplówką

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki