"Uważamy, że istniały przesłanki, by uzyskać wyższe dochody z prywatyzacji" - powiedział podczas konferencji dyrektor departamentu budżetu i finansów NIK Waldemar Długołęcki.
W opinii NIK górna granica przedziału cenowego była ustalona zbyt nisko – na 20,5 zł. Gdyby cenę akcji PKO BP określono o 1 zł wyżej, Skarb Państwa uzyskałby dodatkowe 370 mln zł. "Ale NIK nie postrzega tych ustaleń jako uszczupleń dochodów budżetu" - zastrzegł Długołęcki.
Na pytanie czy NIK podjęłaby się trafnej wyceny akcji jakiejkolwiek spółki sprzedawanej w ofercie publicznej Długołęcki odpowiedział, że "nie jest to nasze zadanie". W opinii NIK przy prywatyzacji nie uwzględniono "niepowtarzalnej pozycji rynkowej i znaczenia marki PKO BP".
Akcje PKO BP sprzedawano po 20,50 zł. Przed debiutem analitycy wyceniali akcje banku na 18,60 – 24,60 zł. W ramach oferty publicznej sprzedano 160 mln akcji inwestorom indywidualnym, którzy kupowali akcje z 4 lub 2 procentowym dyskontem. Krajowi inwestorzy kupili 132 mln akcji banku, a do zagranicznych inwestorów instytucjonalnych trafiło 85 mln akcji.
M.C.
Źródło: PAP




























































