Po blisko dekadzie przerwy Amerykanie polecą w kosmos bez pomocy Rosjan. Tym razem państwowa NASA dokona tego z prywatną firmą SpaceX, założoną przez Elona Muska.
Już w środę 22:33 czasu polskiego startująca z Florydy rakieta Falcon 9 wyniesie w przestrzeń kosmiczną załogowy pojazd Crew Dragon. Na jego pokładzie znajdą się dwaj amerykańscy astronauci: Doug Hurley i Robert Behnken. Ich celem będzie Międzynarodowa Stacja Kosmiczna.
Lot ma wymiar historyczny z dwóch powodów. Po pierwsze, po 9 latach od zakończenia programu lotów wahadłowców Stany Zjednoczone ponownie wyślą ludzi w kosmos. W ostatnich latach Amerykanie kupowali swoim astronautom „kosmiczne bilety” na rosyjskich pojazdach Sojuz. Jak łatwo zgadnąć, niektórzy komentatorzy uznawali to za plamę na honorze supermocarstwa, które w czasach Zimnej Wojny prowadziło kosmiczny wyścig z ZSRR.
Po drugie, w misji partnerem NASA jest firma SpaceX. Kontrolowana przez Elona Muska firma w 2014 r. wraz z Boeingiem została zaproszona do udziału w nowym programie załogowych lotów kosmicznych. Dzisiejszy lot ma być ukoronowaniem lat przygotowań, w trakcie których testowano kolejne rakiety i bezzałogowe pojazdy. Warto dodać, że w „wyścigu kosmicznym sektora prywatnego” SpaceX wyprzedziła Boeinga, którego Starliner wymaga jeszcze dalszych testów.
- SpaceX przywraca Stanom Zjednoczonym załogowe loty kosmiczne dzięki jednemu z najbezpieczniejszych i najbardziej zaawansowanych systemów, jakie kiedykolwiek zbudowano. Program komercyjnych lotów kosmicznych to punkt zwrotny w amerykańskiej eksploracji kosmosu, który kładzie podwaliny pod przyszłe misje na Księżyc, Marsa i dalej – czytamy w komunikacie SpaceX.
Udział w starcie zapowiedział m.in. Donald Trump. Jego powodzenie uzależnione jest oczywiście od pogody. Jeżeli warunki okażą się niekorzystne, kolejna próba zostanie podjęta 30 maja.
Transmisję ze startu zobaczyć będzie można w licznych kanałach prowadzonych przez NASA. Relacja na YouTube rozpocznie się o 18:00 czasu polskiego.
Dragon zadokuje na Międzynarodową Stację Kosmiczną po około 24 godzinach. Statek jest zaprojektowany w taki sposób, by proces ten dokonał się automatycznie. Jeden z astronautów będzie jednak monitorował przebieg dokowania i w razie nieprzewidzianych okoliczności wykona ten manewr manualnie.
Nie jest jasne, ile potrwa pobyt obu astronautów na ISS - termin ich powrotu zostanie podany do wiadomości później. Po oddokowaniu Dragon wejdzie w atmosferę Ziemi i wyląduje na Atlantyku, niedaleko Florydy, skąd astronautów odbierze ekipa ratownicza i odtransportuje na Przylądek Canaveral.
MZ/PAP
































































