REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mosbacher: Chiny utajniały informacje o koronawirusie

2020-03-23 19:23
publikacja
2020-03-23 19:23

Władze ChRL uczyniły wszystko, co w ich mocy, aby zataić wszelkie informacje o rozprzestrzenianiu się COVID-19 - oceniła ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher, która w poniedziałek dla portalu Onet skomentowała reakcję Chin na epidemię koronawirusa.

Mosbacher: Chiny utajniały informacje o koronawirusie
Mosbacher: Chiny utajniały informacje o koronawirusie
fot. Attila Husejnow / / ZUMA Press

"Władze ChRL uczyniły wszystko, co w ich mocy, aby zataić wszelkie informacje o rozprzestrzenianiu się COVID-19, nawet wówczas, gdy chińscy lekarze w bohaterski sposób starali się ratować życie dziesiątkom, setkom, a następnie tysiącom chorych" - napisała dla Onetu Georgette Mosbacher. Przypomniała etapy rozprzestrzeniania się koronawirusa od wybuchu epidemii, do którego doszło w grudniu ub.r. w mieście Wuhan w prowincji Hubei.

"Lekarze, którzy znaleźli się na pierwszej linii frontu, gorączkowo próbowali leczyć pierwszych pacjentów, informując jednocześnie władze prowincji i przedstawicieli rządu ChRL o pojawieniu się nowego wirusa o +charakterystyce przypominającej wirus SARS+. Na Chinach spoczywała szczególna odpowiedzialność, by zachować pełną transparentność w sprawie tego, co wiedzieli eksperci w tym kraju" - podkreśliła amerykańska ambasador.

"Jednak już na początku stycznia chińskie władze nakazały zniszczenie próbek wirusa" - stwierdziła. Jak dodała, władze chińskie aktywnie cenzurowały i karały "tych odważnych Chińczyków, którzy próbowali powiedzieć prawdę".

"W miarę gdy mijały cenne tygodnie, a powaga sytuacji stawała się oczywista, przedstawiciele Chińskiej Republiki Ludowej czynili szeroko zakrojone przygotowania w celu ochrony własnej ludności, a równocześnie jedynie wybiórczo dzielili się informacjami, takimi jak genetyczna sekwencja wirusa. Jednocześnie stosowali obstrukcję wobec międzynarodowych organów ochrony zdrowia, które oferowały pomoc, zwracały się o dostęp i zabiegały o uzyskanie dalszych informacji. Gdyby te same władze postąpiły właściwie i na czas zaalarmowały o tej chorobie, Chiny - a także cała reszta świata, w tym Polska - mogłyby uniknąć jej negatywnego wpływu na naszą ludność. Chińczycy wiedzą, że winę za tę pandemię ponosi ich rząd" - dodała Mosbacher.

Wakacje na giełdzie

Podała też, że rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Chińskiej Republiki Ludowej wysunął - jak napisała - "fałszywe oskarżenia wobec Stanów Zjednoczonych w kontekście wirusa SARS-CoV-2".

Ambasador USA w Polsce zaapelowała, żeby zdwoić wysiłki "na rzecz współpracy i szybkiego oraz transparentnego dzielenia się prawdziwymi informacjami o chorobie wywoływanej przez tego wirusa". Zwróciła uwagę, że w Polsce rząd USA niesie pomoc obywatelom amerykańskim w powrocie do domu, a ambasada i konsulat USA w Polsce pracują nad usprawnieniem pilnych podróży dzieci, które wymagają ratującej życie opieki medycznej w Stanach Zjednoczonych.

Przypomniała też, że Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków współpracuje z Europejską Agencją Leków w celu usprawnienia procedur regulacyjnych dotyczących wytworzenia szczepionki oraz że USA są światowym liderem w zakresie pomocy w dziedzinie zdrowia publicznego.

"Nie miejmy żadnych wątpliwości: bohaterami tej historii są lekarze i pielęgniarki – wielu spośród których przebywa w Chinach – którzy ryzykują życie, aby powstrzymać tę straszliwą chorobę i ostrzec świat przed wiążącymi się z nią zagrożeniami. Konieczna jest swobodna cyrkulacja rzetelnych informacji – zwłaszcza w trakcie kryzysów. Obowiązkiem rządu jest ratowanie życia, a nie ratowanie twarzy" - podsumowała Mosbacher.

nno/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
sammler
Wszystko na to wskazuje. Wystarczy przeanalizować informacje z końcówki ubiegłego roku, kiedy producenci elektryków już sygnalizowali, że mogą mieć problem z ciągłością dostaw akumulatorów. Centrum epidemii (Wuhan) zwane jest chińskim Detroit. Wnioski same się narzucają.

Ale to, jak zachowały się władze chińskie to jedno.
Wszystko na to wskazuje. Wystarczy przeanalizować informacje z końcówki ubiegłego roku, kiedy producenci elektryków już sygnalizowali, że mogą mieć problem z ciągłością dostaw akumulatorów. Centrum epidemii (Wuhan) zwane jest chińskim Detroit. Wnioski same się narzucają.

Ale to, jak zachowały się władze chińskie to jedno. To, czy wyciągniemy z tego należyte wnioski, to inna sprawa. Jeżeli zostaną wyciągnięte PRAWIDŁOWE wnioski, będzie to wystarczającą karą dla Chin (szkoda tylko, że ucierpi głównie społeczeństwo). Koncentracja produkcji w jednym, stosunkowo nieprzewidywalnym państwie to błąd. Bardzo duży błąd. Pytanie, na ile sami przywódcy Chin już to zrozumieli. Nic nie jest im dane raz na zawsze.
wtomek
Ta Pani jest tak samo wiarygodna jak cała polityka USA
jendreka
To zemsta na trupie za cła nałożone na Chiny.
krtrade
To jest bardzo prawdopodobne. Ludzie obserwujący najnowszą historię gospodarczo-polityczną powinni umieć to zauważyć. Moim zdaniem ten wirus to bomba biologiczna obliczona przez chińczyków na osłabienie gospodarki USA. Dla „białego człowieka” może się to wydawać przesadzoną teorią, ale obstawiam, że chińczyków myślących o perspektywach To jest bardzo prawdopodobne. Ludzie obserwujący najnowszą historię gospodarczo-polityczną powinni umieć to zauważyć. Moim zdaniem ten wirus to bomba biologiczna obliczona przez chińczyków na osłabienie gospodarki USA. Dla „białego człowieka” może się to wydawać przesadzoną teorią, ale obstawiam, że chińczyków myślących o perspektywach dalszej ekspansji stać na takie posunięcia. A straty we własnych ludziach - no cóż, są na każdej wojnie.
jendreka
To zemsta na trupie cła nałożone na Chiny.

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki