Żołnierze amerykańskiej piechoty morskiej stacjonujący na Okinawie mają zakaz spożywania alkoholu i zacznie ich obowiązywać nocna godzina policyjna – podały w środę japońskie media. To reakcja na morderstwo 39-letniej Japonki, o które podejrzany jest żołnierz USA.


Jak podaje publiczny nadawca NHK, od środy w południe czasu lokalnego rozpoczęła się 48-godzinna „przerwa operacyjna” dla wszystkich wojsk USA na Okinawie. Obowiązuje w tym czasie całkowity zakaz spożywania alkoholu, zakaz opuszczania baz oraz trwają szkolenia z dyscypliny.
Dodatkowo w piątek wejdzie w życie nocna godzina policyjna, która ma obowiązywać przez 30 dób. W tym okresie wojskowi będą mieli zakaz przebywania poza bazami między północą a godz. 5.
„Każda interakcja z sąsiadami buduje lub niszczy zaufanie. Kiedy zostaje ono nadszarpnięte, wpływa to na siłę sojuszu i bezpieczeństwo regionu” – oświadczył dowódca sił USA na Okinawie generał Benjamin Watson w opublikowanym we wtorek zarządzeniu.
Decyzja ma związek z zatrzymaniem 4 października 20-letniego Devina Jacoba Ballarda z bazy Futenma. Żołnierz został aresztowany pod zarzutem uduszenia i obrabowania dzień wcześniej 39-letniej Anny Yagi w hotelu w Naha. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.
Zbrodnia wywołała protesty w Naha i Tokio. Premierka Japonii Sanae Takaichi nazwała morderstwo „niezwykle brutalnym i potwornym”, a gubernator Okinawy Genta Koja wyraził „głębokie oburzenie” i zażądał stanowczych kroków zapobiegawczych. Rzecznik rządu Minoru Kihara poinformował o konsultacjach między USA a Japonią na temat nowych procedur bezpieczeństwa.

Japonia gości największy zagraniczny kontyngent wojsk USA, z czego większość z 18 tysięcy żołnierzy piechoty morskiej stacjonuje na Okinawie. Obecność wojsk budzi sprzeciw z powodu przestępstw, m.in. gwałtu na 12-latce w 1995 r.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ ap/


























































