REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Morawiecki: Zakładamy, że w przyszłym roku wzrost z VAT wyniesie 12-13 mld zł

2017-11-15 08:55
publikacja
2017-11-15 08:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Nasze plany są bardzo ambitne - na przyszły rok zakładamy co najmniej 12-13 mld zł wzrostu z samego podatku VAT. Również w podatku CIT zakładamy wzrost wysoki, jednocyfrowy - powiedział wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki.

fot. Bartosz Frydrych / / FORUM

Morawiecki w środę na antenie radiowej Jedynki powiedział, że w Polsce "jest chyba najszybsze tempo domykania luki podatkowej, jakie obserwowałem w ostatnich 10 latach w wielu różnych krajach". "Zauważyła to również Komisja Europejska. Oni sami stwierdzili, że nasza luka w VAT w ciągu jednego roku spadła poniżej średniej unijnej - z 2,4 na 1,5 proc." - dodał. Przypomniał, że średnia unijna wynosi 1,7 proc.

Reklama

"Nasze plany są bardzo ambitne. Na przyszły rok zakładamy (...) co najmniej 12-13 mld wzrostu z samego podatku VAT. Również w podatku CIT wzrost wysoki, jednocyfrowy, czyli przewyższający nominalny wzrost PKB" - poinformował wicepremier.

Zadeklarował, że obecnie nie ma zamiarów "obniżać ani podwyższać VAT". "Koncentrujemy się na uszczelnieniu, na walce z karuzelami VAT-owskimi - to jest istny lunapark i wesołe miasteczko tych karuzel, to co napotykamy. Mnóstwo najrozmaitszych patologii, które nie były eliminowane" - mówił.

"Podchodzimy branża po branży, systematycznie; aplikujemy coraz to bardziej zaawansowane narzędzie informatyczne w Ministerstwie Finansów. To pozowała nam dobrze kierować nasze kontrole i to pozwala wyłapywać różnych przestępców dużo szybciej" - dodał. (PAP)

Wakacje na giełdzie

autor: Katarzyna Fiuk

edytor: Dorota Kazimierczak

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
rekin1986
Podatki podatkami zawsze były , są i będą bez tego żadne państwo nie ujedzie

Trzeba było nie robić DZIKIEJ PRYWATYZACJI sprzedając pakiety kontrolne firm bez sprawdzenia potencjalnego klienta czy nie ma zamiaru dokonać WROGIEGO PRZEJĘCIA

Rozpierdzielenie majątku wartego biliony złotych sprzedanych za 5 procent
Podatki podatkami zawsze były , są i będą bez tego żadne państwo nie ujedzie

Trzeba było nie robić DZIKIEJ PRYWATYZACJI sprzedając pakiety kontrolne firm bez sprawdzenia potencjalnego klienta czy nie ma zamiaru dokonać WROGIEGO PRZEJĘCIA

Rozpierdzielenie majątku wartego biliony złotych sprzedanych za 5 procent wartości to było danie w pysk wszystkim którzy odbudowywali kraj po 2 wojnach światowych

Trzeba było od samego początku robić prywatyzację przez GPW ale z zachowaniem pakietu przynajmniej 34 procent umożliwiające wezwanie do sprzedaży w celu wycofania spółki z GPW

Można też było tworzyć spółki pracownicze z podziałem na pakiety akcji dla pracowników ludzie oczekują pewność zatrudnienia a nie skakania z kwiatka na kwiatek

Duże firmy z kapitałem państwowym są nie na rękę żadnemu rządowi bo związek zawodowy może się upominać a prawa pracownicze a tego żadna władza nie lubi rywalizacja mikro i małych firm powoduje że trudno jest zorganizować strajk przeciwko władzy

Prawdziwym gwożdziem do trumny była prywatyzacja sektora bankowego w latach 90 gdzie sprzedano banki za śmieszne kwoty a zyski trafiały za granicę zamiast finansować np deficyt budżetowy ale 45 lat braku ekonomii zrobiło swoje

Jeszcze większym absurdem było rozdanie mieszkań za 1 zł plus wpis w księdze wieczystej ludziom którzy by nigdy na nie sami nie zarobili dzisiaj ludzie muszą płacić nie rzadko trzykrotną wartość mieszkań

Brak dróg szybkiego ruchu i zacofanie w technologiach informatycznych też jest nie bez znaczenia , że do dzisiaj 40 procent ludzi nie potrafi korzystać z komputera i minie jeszcze ze 100 lat zanim Polska będzie krajem na cywilizowanym poziomie
karbinadel
Najlepszym sposobem na to, by ludzie uczciwie płacili, są niskie i proste podatki. Zwiększanie restrykcji może dać efekt na krótką metę - ale na dłuższą zniechęci do prowadzenia biznesu również uczciwych. Aż w końcu osiągnięcie ideał - zostaną same państwowe molochy, jak w PRL
silvio_gesell
Molochy powstały PRL z powodu opodatkowania obrotu, który sztucznie zachęca do konsolidacji pionowej aby uniknąć wielokrotnego opodatkowania półproduktów i produktu końcowego. Inaczej VAT - zachęca do konsolidacji poziomej, czyli fuzji firm z tej samej branży w wielkie korporacje, w celu zwiększenia płynności i optymalizacji.

Widzisz,
Molochy powstały PRL z powodu opodatkowania obrotu, który sztucznie zachęca do konsolidacji pionowej aby uniknąć wielokrotnego opodatkowania półproduktów i produktu końcowego. Inaczej VAT - zachęca do konsolidacji poziomej, czyli fuzji firm z tej samej branży w wielkie korporacje, w celu zwiększenia płynności i optymalizacji.

Widzisz, tak naprawdę to sami jesteśmy sobie winni, bo VAT/PIT/CIT/obrotowy itd to wszystko jest opodatkowanie pracy, które jest kradzieżą i każde na swój sposób zniekształca rynek na niekorzyść. Zamiast tego powinniśmy opodatkować wzrost wartości ziemi, bo one nie wynikają z pracy właściciela, a opodatkowanie dochodów pasywnych to jedyna forma opodatkowania która nie zniekształca rynku.
karbinadel odpowiada silvio_gesell
Państwowe molochy powstały głownie dlatego, że taka była wola Biura Politycznego KC partii. Czyli dokładnie z tego samego powodu, co powracają teraz
silvio_gesell odpowiada karbinadel
Bzdura, to nie politycy rządzą ludźmi tylko ekonomiści - ludzie dobrze znają się na polityce, ale nie znają się na ekonomii. Ile razy słyszałem by wprowadzić proste i niski podatek obrotowy od tych samych ludzi, którzy najbardziej boją się powrotu PRL.
karbinadel odpowiada silvio_gesell
Mylisz się. Zarówno w PRL, jak i obecnie mieliśmy / mamy prymat polityki nad ekonomią. Zresztą w wielu krajach UE również
silvio_gesell odpowiada karbinadel
Nie, polityka to tylko budowanie kapitału na niezadowoleniu ludzi spowodowanym nieefektywnością i niesprawiedliwością systemu podatkowego. Od zawsze wiemy jaki system podatkowy jest sprawiedliwy - od dochodów pasywnych, czyli wzrostu wartości ziemi i wzrostu wartości pieniądza ponad wartość owoców pracy - ale politycy nigdy ich nie Nie, polityka to tylko budowanie kapitału na niezadowoleniu ludzi spowodowanym nieefektywnością i niesprawiedliwością systemu podatkowego. Od zawsze wiemy jaki system podatkowy jest sprawiedliwy - od dochodów pasywnych, czyli wzrostu wartości ziemi i wzrostu wartości pieniądza ponad wartość owoców pracy - ale politycy nigdy ich nie zaproponują, bo staliby się niepotrzebni. Zawsze będą mówić, że ktoś zarabia mało, bo inny zarabia więcej, więc trzeba mu zabrać, ale nigdy nie powiedzą, że ktoś ma mało, bo jego pracy jest zjadana przez opodatkowanie pracy i przechwytywana w dochodach pasywnych.
oko1
Wykonczycie mikrofirmy tym waszym zaangażowaniem i biuraokacja już widzę coraz wiecej pozamykanych kiosków butików itp. Zusy podatki są nie do zapłacenia w obecnej chwili gdzie życie coraz droższe
rekin1986
To jest tzw TWORZENIE ILUZJI PAŃSTWA OPIEKUŃCZEGO za oddanie 70 procent dochodów przed wypłatą

Koncepcja Bismarcka z połowy XIX wieku pracuj i płać podatki do 70 roku życia potem dostaniesz stały dochód na starość Tworzony w czasach gdy średnia długość życia ludzi nie przekraczała 50 lat prędzej człowiek umarł niż dożył
To jest tzw TWORZENIE ILUZJI PAŃSTWA OPIEKUŃCZEGO za oddanie 70 procent dochodów przed wypłatą

Koncepcja Bismarcka z połowy XIX wieku pracuj i płać podatki do 70 roku życia potem dostaniesz stały dochód na starość Tworzony w czasach gdy średnia długość życia ludzi nie przekraczała 50 lat prędzej człowiek umarł niż dożył tych lat i doczekał tego dochodu

Czasy i realia się zmieniły kiedyś 70 procent ludzi trudniło się rolnictwem ludzie mieli nie raz po 8-10 dzieci bo liczyła się każda para rak do pracy dzisiaj ludzie mają problem by w ogóle zdecydować się na rodzinę bo nie wiedzą czy będą ja w stanie utrzymać

Zapomnieli wszyscy o jednym koncepcja tzw emerytur to najbardziej poroniony pomysł jaki tylko może być bo płaci się składki przez okres dłuższy niż pobiera świadczenie a nim dożyje się właściwego wieku inflacja zje lwią część składek i dostanie się ochłap

Prosty przykład 40 lat pracy do 62 lub 65 r/ż miesięczna składka 500 zł przez 40 lat to 288 tys zł waloryzując corocznie składkę plus kapitał o 2.5 procent czyli tyle co wynosi cel inflacyjny to suma wpłat do tego okresu wyniesie ponad 491 tys zł samych składek emerytalnych i rentowych nie wliczając składki zdrowotnej

Przy emeryturze najniższej wynoszącej obecnie 1000 zł brutto czyli do wypłaty 900 zł człowiek musiałby na emeryturze żyć dłużej niż pracować by wybrać sam kapitał nie licząc odsetek po okresie bycia na emeryturze Jakoś nie widzę ludzi którzy by dożywali w Polsce ponad 100 lat by pańśtwo musiało do tego dopłacać nie wspominając o tych którzy przedwcześnie odeszli z tego świata

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki