REKLAMA

Moody's: wzrost gospodarczy uratuje rating Polski

2020-09-03 14:04
publikacja
2020-09-03 14:04
fot. TexBr / Shutterstock

Perspektywy powrotu na ścieżkę solidnego wzrostu ograniczają wpływ skutków pandemii na rating Polski - powiedział PAP Biznes główny analityk agencji ratingowej Moody's na Polskę Heiko Peters. Agencja oczekuje, że od 2022 r. Polska ponownie zacznie stosować się do krajowych i unijnych reguł fiskalnych.

"Jeżeli chodzi o wpływ pandemii na profil kredytowy Polski, zazwyczaj patrzymy na pełny cykl koniunktury, a w obecnym przypadku istotne jest dla nas, że szok jest raczej przejściowy niż trwały. Spodziewamy się, że szok oddziaływać będzie w największym stopniu w 2020 r., zwłaszcza w I połowie roku, a od III kw. gospodarka wejdzie w fazę odbudowy. W naszej obecnej prognozie PKB Polski wróci do poziomów z 2019 r. w 2022 r. (...) Prognozujemy 3,8-proc. spadek PKB Polski w bieżącym roku, (...) relatywnie mocne 4-proc. odbicie w 2021 r. solidny wzrost w kolejnych latach" - powiedział Peters.

"Nasza bazowa prognoza uwzględnia pozytywne skutki wdrożenia znaczącego wsparcia fiskalnego i monetarnego, które ogranicza negatywne efekty szoku dla wzrostu potencjalnego w średnim terminie. Środki pomocowe działają, wspierają gospodarstwa domowe i firmy, ramy polskiej gospodarki pozostają na swoim miejscu, a ożywienie gospodarcze postępuje. Jest to powód, dla którego średnioterminowe gospodarcze i ratingowe implikacje obecnego pokaźnego szoku są ograniczone. W średnim terminie spodziewamy się, że Polska pokaże +zdrowe+ tempo wzrostu w porównaniu z pozostałymi państwami EŚW. W długim terminie istotną rolę w rozważaniach dot. ratingu będzie miała obecna reakcja rządu na pandemię" - dodał.

Najbliższy przegląd ratingu Polski przez Moody's zaplanowany jest na 11 września.

Analityk poinformował, że w średnim terminie istotne dla agencji będzie obniżenie poziomu długu w relacji do PKB Polski.

"Spodziewamy się, że od 2022 r. Polska ponownie zacznie stosować się do krajowych i unijnych reguł fiskalnych. Od 2021 r. oczekujemy spadku relacji długu do PKB, po mocnym wzroście wskaźnika w 2020 r. (...) Z drugiej strony, Polska ma nadal dość korzystne możliwości do zadłużania się, co dodatkowo wspiera luźna polityka monetarna" - dodał.

W centralnej prognozie Moody's spodziewa się "znacznego" spadku deficytu sektora już w 2021 r. Obecnie agencja prognozuje 9-proc. deficyt gg w 2020 r., 3,5-proc. deficyt gg w 2021 r. i niższy niż 3-proc. PKB deficyt gg w 2022 r.

Różnice między prognozą Moody's, a rządowymi szacunkami (12 proc. deficytu gg w 2020 r. i 6 proc. w 2021 r.) wynikają z tego, że obecnie agencja nie zalicza niektórych części +Tarczy finansowej+ do wyliczeń wskaźników fiskalnych, w przeciwieństwie do resortu finansów, który uwzględnia Tarczę PFR do salda sektora gg.

Peters poinformował, że ryzyka dla profilu kredytowego Polski są zrównoważone.

"Z jednej strony widzimy bardzo solidne perspektywy dla wzrostu w średnim terminie. Z drugiej zaś, wyzwaniem pozostaje osłabienie siły instytucjonalnej, związane ze zmianami w systemie sądownictwa i w odniesieniu do praworządności. Stabilna perspektywa wskazuje na oczekiwania, iż w średnim terminie Polska ponownie zacznie stosować się do krajowych i unijnych reguł fiskalnych. Rating odzwierciedla ponadto przewidywania, że kryzys związany z koronawirusem będzie skutkować jedynie przejściowym szokiem po stronie fiskalnej i dla wzrostu" - powiedział.

"Presja na podwyżkę ratingu może się pojawić, jeżeli odwróceniu uległyby tendencje osłabienia ram instytucjonalnych, w szczególności jeżeli znalazłoby się rozwiązanie w sporze pomiędzy Polską a UE dotyczącym niezależności systemu sądownictwa. Dla ratingu korzystne byłyby również reformy strukturalne, mające pozytywny wpływ na wydajność i potencjał wzrostu w średnim terminie, np. systemu edukacji, czy zmiany systemu emerytalnego. Demografia jest jednym z potencjalnych czynników, które mogą w średnim terminie negatywnie wpływać na rating. Wszelkie reformy, które ograniczałyby ryzyka związane z demografią mogłyby potencjalnie pozytywnie wpłynąć na ocenę kredytową. Ponadto, mocniejsza od obecnie przez nas prognozowanych konsolidacja fiskalna, szczególnie w odniesieniu do salda pierwotnego, byłaby pozytywna dla ratingu" - dodał.

Jak wskazał Peters, działania Narodowego Banku Polskiego związane z pandemią, zwłaszcza obniżki stop procentowych I rozpoczęcie QE, są pozytywne dla wskaźników związanych ze zdolnością do zadłużania się kraju, a więc również dla profile kredytowego.

Spośród trzech największych agencji ratingowych wiarygodność kredytową Polski najwyżej ocenia Moody's - na poziomie "A2". Rating Polski wg Fitch i S&P to "A-", jeden poziom niżej niż Moody's. Perspektywy wszystkich ocen są stabilne.

Jesienną rundę przeglądów ratingu Polski rozpocznie 11 września Moody's. 25 września ocenie kredytowej Polski przyjrzy się Fitch, a 2 października S&P.

Rafał Tuszyński

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Jak odzyskać pieniądze. Sposoby na dłużników.

Advertisement

Komentarze (9)

dodaj komentarz
looop
agencje doceniają dobrą zmianę...i słusznie.....
marxs
oto "przePIS" (niezawodny i w 100% skuteczny) na tzw."wzrost gospodarczy"
1.po pierwsze jak najwyższa inflacja realna
2.po drugie jak najniższa inflacja nierządowa oficjalna
i juz mamy "wzrost" PKB tym większy im wyższa jest inflacja realna i im niższa oficjalna
marxs
cd.
przePIS ten jest stosowany na kosmiczną skalę w PRL(PISia Republika Ludowa)
lorelie
Włochy i Hiszpania lepsze.. bezrobocie od 14 do 19% !!!! A ilu ludzi jest nieporejestrowanych?! Pewnie co najmniej dodatkowo z pól mln nielegali z afryki... człowieku czy ty wiesz co było w Polsce w latach 90??!! To samo co tam teraz. Pracy zero, nigdzie nic !!! Zle ci to jedź tam.
marxs odpowiada lorelie
w obecnym PRL jest jeszcze lepiej niz we Wloszech na 1000 pracujących osób w wieku produkcyjnym przypada 868 osób w wieku produkcyjnym które nie pracują i do tego PISowskiego cudu bezrobocie w ichniej PRL wynosi 3% a to tylko dlatego że w PRL nie ma zasiłków dla bezrobotnych polecam ten "wynalazek" rządom Hiszpanii w obecnym PRL jest jeszcze lepiej niz we Wloszech na 1000 pracujących osób w wieku produkcyjnym przypada 868 osób w wieku produkcyjnym które nie pracują i do tego PISowskiego cudu bezrobocie w ichniej PRL wynosi 3% a to tylko dlatego że w PRL nie ma zasiłków dla bezrobotnych polecam ten "wynalazek" rządom Hiszpanii i Włoch wtedy i im wyjdą "fajne' statystyki
and00
Ty w ogóle wiesz jak się liczy PKB? bo widzę że raczej nawet zielonego pojęcia nie masz o czym piszesz
meryt
marxs 2020-08-31 18:52 "prawdziwa inflacja za ostatnie 12 miesięcy wyniosła 16 %"

I teraz będziesz waloryzował np. emerytury o 2300 zł. To dwie "13"
santoriusz odpowiada lorelie
cóż takiego było w Polsce w latach 90? czy Ty człowieku wiesz co piszesz czy taki durny jesteś? nie pamiętam aby cokolwiek było gorzej niż teraz no może tego dobra w sklepach jest więcej ale poza tym? żyć nie umierać, miłość muzyka i rock and roll widać Ty jeszcze w pieluchomajtkach cóż takiego było w Polsce w latach 90? czy Ty człowieku wiesz co piszesz czy taki durny jesteś? nie pamiętam aby cokolwiek było gorzej niż teraz no może tego dobra w sklepach jest więcej ale poza tym? żyć nie umierać, miłość muzyka i rock and roll widać Ty jeszcze w pieluchomajtkach ganiałeś.
lorelie
Włochy Grecja Hiszpania...oto kibel Europy... pociągną północ w dół albo... Niemcy ich wycyckaja na EURO

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki