REKLAMA

Monitorując swoją posesję, nie wolno filmować przestrzeni publicznej

2015-01-16 12:50
publikacja
2015-01-16 12:50
fot. Thinkstock/ iStock /

Monitorując swoją posesję, nie wolno filmować przestrzeni publicznej, na przykład posesji sąsiada. Przypomina o tym pełniący obowiązki Generalnego Inspektora Danych Osobowych Andrzej Lewiński. Wyrok w sprawie zasięgu nadzoru kamer wideo wydał w grudniu Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

(fot. Thinkstock/ iStock / )

Andrzej Lewiński podkreśla, ze Trybunał odpowiedział w ten sposób na pytanie z Polski. Pytano o to, czy dla celów własnego bezpieczeństwa można zainstalować kamerę obejmującą częściowo przestrzeń publiczną i zapisywać obraz z monitoringu bez naruszania przepisów o ochronie danych osobowych - podkreśla Inspektor. Andrzej Lewiński wyjaśnia , ze jeżeli przestrzeń monitorowana obejmuje na przykład wejście do posesji sąsiada, chodnik przed domem czy inne fragmenty przestrzeni publicznej - nie stosuje się wyłączenia z przepisów o ochronie danych osobowych. Stanowi ono, że można bez naruszenia prawa przetwarzać takie dane dla celów osobistych i domowych.

Andrzej Lewiński podkreśla, że jest to ważne orzeczenie dotyczące sfery wolności obywateli i starego prawa do bycia pozostawionym w spokoju. "To jest niezwykle ważna dziedzina, ponieważ nam wszystkim teraz nasuwa się pytanie czy nowoczesne technologie są technologiami wolności czy zniewolenia" - powiedział pełniący obowiązki GIODO.

Andrzej Lewiński zaznaczył, że wyrok Trybunału w sprawie monitoringu jest wiążący i potwierdza dotychczasowe stanowisko GIODO w prowadzonych przez urząd postępowaniach. GIODO prowadzi kilka spraw, w których zgłaszający skarżyli się na inwigilację z sąsiednich posesji.

Jeżeli zasadność skarg na naruszenie przestrzeni innej osoby się potwierdza - Generalny Inspektor Ochrony Danych wydaje nakaz przywrócenia stanu zgodnego z prawem, a gdy jest to nieskuteczne, może nałożyć karę administracyjną do 50 tysięcy złotych w przypadku osoby prywatnej, lub 200 tysięcy w przypadku firmy.

IAR Bożena Falkowska/jj

Źródło:IAR
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~jinks
Każda kamera filmująca bramę lub furtkę posesji (jako zabezpieczenie przed intruzami) też filmuje przestrzeń publiczną jak jest chodnik z ulicą. I co wtedy ? Nie można się chronić ?
~endi
No przecież to jest takie proste - jeśli " nie stosuje się wyłączenia z przepisów o ochronie danych osobowych " to znaczy że stosuje się przepisy z włączenia o ochronie danych osobowych ...
~heh
teoretycznie każdy wideofon przed posesją narusza te prawo, no ale jest przecież do celów prywatnych i użytku domowego, więc narusza prawo ale go nie narusza, kolejne prawo które będzie interpretowane od widzimisię urzędnika, co innego kierować kamerę w okno sąsiada a co innego nagrywać kawałek chodnika przed teoretycznie każdy wideofon przed posesją narusza te prawo, no ale jest przecież do celów prywatnych i użytku domowego, więc narusza prawo ale go nie narusza, kolejne prawo które będzie interpretowane od widzimisię urzędnika, co innego kierować kamerę w okno sąsiada a co innego nagrywać kawałek chodnika przed ogrodzeniem
~max
Naucz się czytać ze zrozumieniem, dopiero zabieraj głos
~Nieoświecony
Czy ktoś mógłby przetłumaczyć to na normalny język ? " jeżeli przestrzeń filmowana obejmuje przestrzeń publiczną nie stosuje się wyłączenia z przepisów o ochronie danych osobowych . Można bez naruszania prawa przetwarzać takie nagrania - a więc i nagrywać do celów osobistych i domowych ... A tytuł brzmi " Czy ktoś mógłby przetłumaczyć to na normalny język ? " jeżeli przestrzeń filmowana obejmuje przestrzeń publiczną nie stosuje się wyłączenia z przepisów o ochronie danych osobowych . Można bez naruszania prawa przetwarzać takie nagrania - a więc i nagrywać do celów osobistych i domowych ... A tytuł brzmi " monitorując swoją posesję nie wolno filmować przestrzeni publicznej ....MASŁO MAŚLANE , co to są cele osobiste ? co to są cele domowe ???
~K9
Gdzieś dzwony dzwonią ... tylko gdzie i po co ?
~Agaton
Przecież sama redaktor chyba nie rozumie co pisała. Tak w mojej ocenie wynika z tego artykułu. Można - czyli nie można. Proste nie. Pani Bożenko Falkowska! Pani się dowie, douczy i wyjaśni nam to prościej!

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki