REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

RAPORTMłodzi kupują głównie w dyskontach. "Najczęściej informują o promocjach"

2025-09-28 09:15
publikacja
2025-09-28 09:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Konsumenci w wieku od 18 do 25 lat najczęściej robią zakupy w dyskontach, zadeklarowało tak ponad 63,3 proc. ankietowanych w tej grupie - wynika z raportu UCE Research i Hybrid Europe.

Młodzi kupują głównie w dyskontach. "Najczęściej informują o promocjach"
Młodzi kupują głównie w dyskontach. "Najczęściej informują o promocjach"
fot. Santos1992 / / Shutterstock

Autorzy raportu zwrócili uwagę na przewagę wskazań dotyczących dyskontów nad pozostałymi preferencjami. Dyskonty wybiera najczęściej 63,3 proc. ankietowanych w wieku 18-25 lat, tymczasem pozostałe formaty uzyskały już wyniki jednocyfrowe.

Drugie tym zestawieniu supermarkety wskazało 8,7 proc. badanych, hipermarkety - 7,6 proc., sieci convenience - 6,4 proc., a małe sklepy osiedlowe - 5 proc.

5,6 proc. stwierdziło, że robi zakupy ze zbliżoną częstotliwością we wszystkich rodzajach sklepów. Trzy procent badanych twierdzi, że nie pamięta, gdzie robi bieżące zakupy. Z kolei 0,4 proc. respondentów wybiera inne miejsca, niż podano w ankiecie.

W ocenie Adama Iwińskiego z Hybrid Europe do takich wyborów przyczynia się w największym stopniu polityka handlowa dyskontów, które najczęściej informują o promocjach, a także wykorzystują w marketingu przekaz o „wojnie cenowej” z konkurencją, co w największym stopniu przemawia do najmłodszych klientów.

„Młodzi ludzie doświadczają w ten sposób tzw. satysfakcji zakupowej. Mają wrażenie, że nie przepłacają” – zauważył Iwiński.

Wakacje na giełdzie

Jak wynika z raportu, dyskonty częściej wybierają młode kobiety niż mężczyźni: 67,9 wobec 57,5 proc. Ponadto deklarują to głównie osoby z miesięcznym dochodem netto w granicach 1000-2999 zł: wśród nich – 68,1 proc., a także osoby ze średnim wykształceniem: 66,9 proc. Dotyczy to także głównie mieszkańców największych miast, czyli liczących co najmniej 500 tys. mieszkańców: 72,4 proc.

„Duże sieci dyskontowe inwestują m.in. w kampanie drive-to-store (polegające na zachęcaniu w kanale internetowym do wizyt w sklepach stacjonarnych), które okazują się szczególnie skuteczne w najmłodszej grupie docelowej” - wskazał Michał Rosiak z Hybrid Europe.

W raporcie przedstawiono wyniki badania przeprowadzonego przez UCE Research i Hybrid Europe na próbie losowo wybranych 807 Polaków w wieku 18-25 lat. (PAP)

gkc/ mick/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
to_i_owo
A gdzie mają robić zakupy?

Biedra/Lidl/Aldi co 200 metrów, kto na codzień jeździ do sklepu kilometr jak po drodze ma 3 spożywczaki?

ps
W Żabce ZAWSZE mam poczucie że przepłacam, i do tego nigdy nie wiem ile zapłacę bo wszystko ma kilka cen
mirek6504
Czy to 20 gospodarka swiata??
vikko
No trudno, aby dyskonty nie opierały się na polityce promocji skoro sama nazwa tego segmentu sklepów pochodzi od angielskiego słowa "discount", czyli "rabat/zniżka". Chyba ten artykuł też był kupiony w dyskoncie :)
to_i_owo
"Źródło: PAP"

Od siłowego przejęcia przez płk Sienkiewicza standardy się zmieniły
samsza
Młodzi ludzie to kupują drogą dietę pudełkową, sam takich znam.
:)
suikoden_86
Nie tylko młodzi, ja również korzystam z promocji i kupuje w dyskontach. Miesiecznie tak oszczedzam do 500 zlotych wzgledem sklepow osiedlowych. Jedynie warzywa kupuje w warzywniaku. Zaoszczedzone 500 na XTB i cyk po akcje z prawem do dywidendy.
marianpazdzioch
Trudno żeby kupowali gdzie indziej. Chyba tylko na głębokiej wsi nie kupuje się głównie w supermarketach i dyskontach. A te ostatnie są na każdym rogu. I jest to duży postęp. Sam pamiętam kiedy stałem w półgodzinnej kolejce po mleko i ser w jakiej norze. Dobrze że te ruskie czasy się skończyły.
derper
Nie tak trudno, są inne opcje, np. sklepy branżowe. Mieszkam w dużym mieście i sam chodzę do warzywniaka, sklepu mięsnego, sklepu z nabiałem i piekarni. W supermarkecie jestem może raz na miesiąc po jakieś drobnostki i żeby sobie przypomnieć dlaczego tam nie kupuję :-)
Tylko to wymaga włożenia trochę więcej pracy, żeby odwiedzić
Nie tak trudno, są inne opcje, np. sklepy branżowe. Mieszkam w dużym mieście i sam chodzę do warzywniaka, sklepu mięsnego, sklepu z nabiałem i piekarni. W supermarkecie jestem może raz na miesiąc po jakieś drobnostki i żeby sobie przypomnieć dlaczego tam nie kupuję :-)
Tylko to wymaga włożenia trochę więcej pracy, żeby odwiedzić 4 miejsca zamiast 1. Osobiście polecam, cenowo wychodzi bardzo podobnie, ale jakościowo znacznie lepiej.

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki