Ministerstwo Finansów pracuje nad zmianą koncepcji opodatkowania właścicieli samochodów. Podatek akcyzowy opłacany od ich nabycia może odejść w niebyt, a kierowcy płaciliby daninę opartą o nowe kryterium.
W internecie pojawiły się doniesienia o tym, jakoby Ministerstwo Finansów chciało wypracować nowy model opłaty nakładanej na posiadaczy starszych samochodów opłatę tytułu przekroczenia norm spalania. Według doniesień portalu Onet.pl, nowa danina miałaby wynosić od 200 do 500 zł rocznie i zniechęcić Polaków do sprowadzania z zagranicy używanych pojazdów mających ponad 10 lat.
Poprosiliśmy Ministerstwo Finansów o potwierdzenie tych informacji. Według odpowiedzi biura prasowego, nie ma planów wprowadzenia dodatkowej opłaty dla posiadaczy starszych samochodów. Resort pracuje jednak nad projektem mającym zmienić zasady obecnego opodatkowania zakupu auta i jego rejestracji w Polsce.
Podatek akcyzowy na samochody odejdzie do lamusa?
– Nie ma planów związanych z wprowadzeniem dodatkowego podatku dla posiadaczy samochodów, natomiast trwają prace koncepcyjne nad możliwością zmiany dotychczasowego opodatkowania samochodów podatkiem akcyzowym i zastąpienie go podatkiem uzależnionym od czynnika środowiskowego – czytamy w stanowisku Biura Komunikacji i Promocji Ministerstwa Finansów.
W związku z tym pomysłem, połączone komisje senackie (Komisja Infrastruktury, Komisja Ustawodawcza, Komisja Budżetu i Finansów Publicznych) proponują zmianę dotychczasowego podejścia i obecnie prowadzone są analizy, mające na celu wybrać najodpowiedniejszy czynnik, który powinien być brany pod uwagę przy wyliczaniu stawki nowego podatku.

Emisja spalin na celowniku Ministerstwa Finansów?
Czynnik środowiskowy wspomniany w odpowiedzi byłby przeniesieniem na polski grunt trendów z zagranicy. Kraje Europy Zachodniej od dłuższego czasu stosują już ulgi dla właścicieli niskoemisyjnych samochodów i wprowadzają narzędzia mające utrudnić poruszanie się starszymi pojazdami, które charakteryzują się wyższą emisją spalin.
To może uderzyć w budżet domowy
Ustalenie kryterium środowiskowego przy ustaleniu dodatkowej opłaty dla posiadaczy aut może uderzyć w budżety rodzinne wielu osób. O ile obecnie podatek akcyzowy pobierany jest w związku z pojedynczą czynnością - a zatem tylko z nabyciem pojazdu, to nie wiadomo, jak będzie kształtowała się zmieniona forma tej opłaty. O ile naliczona zostanie ona w związku z posiadaniem (emisją spalin) wszystkich pojazdów przekraczających normy, a nie tylko z pojazdami sprowadzanymi, to wielu obywateli może zostać zobowiązanych do zapłaty dodatkowego podatku i to mimo tego, że wcześniej płacili już podatek akcyzowy. Skoro zatem Ministerstwo Finansów mówi jedynie o modyfikacji obecnie istniejącego podatku, to w grę nie powinno wchodzić ponowne opodatkowanie osób, które już ten podatek zapłaciły. Jak będzie w praktyce - dowiemy się już we wrześniu.
O takich praktykach pisaliśmy w artykule: „Dopłaty do elektryków w Polsce? Na pewno nie w najbliższej przyszłości”. Po pewnym czasie pojawiła się jednak inicjatywa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie, który od 1 lipca udziela preferencyjnych kredytów na zakup samochodu elektrycznego.
Być może do wspierania trendu ograniczania emisji spalin dołączy Ministerstwo Finansów. Szczegóły wyników analizy czynników, które miałyby wpływać na wysokość nowego podatku mają być jednak przedstawione dopiero pod koniec września br.































































