REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Minister infrastruktury: Strefy czystego transportu nie są dobrym rozwiązaniem

2026-01-18 13:20
publikacja
2026-01-18 13:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Strefy czystego transportu nie są dobrym rozwiązaniem; nie jestem ich zwolennikiem w takiej odsłonie jaka jest proponowana - ocenił minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zauważył, że do takich stref muszą wjeżdżać np. lokalni dostawcy żywności, którzy mogą nie dysponować odpowiednimi pojazdami.

Minister infrastruktury: Strefy czystego transportu nie są dobrym rozwiązaniem
Minister infrastruktury: Strefy czystego transportu nie są dobrym rozwiązaniem
fot. GRZEGORZ KRZYZEWSKI / / FOTONEWS

Klimczak był pytany we wtorek na antenie Radia ZET o strefy czystego transportu (SCT). Taka strefa zaczęła obowiązywać z początkiem roku w Krakowie, gdzie w sobotę odbyły się dwa protesty przeciwko nowym regulacjom.

Dobre intencje, ale rozwiązania złe

- Strefy czystego transportu szkodzą ludziom, to znaczy one mają intencje dobre, natomiast uważam, że to nie jest dobre rozwiązanie. Nie jestem zwolennikiem stref czystego transportu w takiej odsłonie jaka jest proponowana - powiedział Klimczak.

Zdaniem szefa resortu infrastruktury, takie strefy w niektórych miastach całej Europy „są wdrażane bardzo ideologicznie". - Ale z drugiej strony to jest działanie przeciw sobie. Bo z jednej strony ma to działać na rzecz naszego zdrowia, ale z drugiej strony pamiętajmy, że na wszystkie rynki, targi, przyjeżdża część rolników, którzy nie mają takich pojazdów, które spełniałyby te kryteria. I co za tym idzie? No nie mamy bardzo dobrej, czystej, polskiej, ekologicznej żywności - dodał.

Prawo trzeba stosować w głową

- Ktoś kto, słusznie, nie chce, żeby stare, zepsute pojazdy zanieczyszczały powietrze, nie bierze pod uwagę tego, że trzeba prawo wprowadzać z głową, trzeba zastosować jakieś kwantyfikatory, trzeba wdrożyć okres przejściowy. No i zwrócić uwagę na to na przykład, kto dostarcza, jakim pojazdem żywność. Trzeba to wszystko zabezpieczyć tak, żebyśmy sami w siebie nie uderzali - podkreślił minister.

Wakacje na giełdzie

Zgodnie z przepisami krakowskiej SCT, za wjazd do niej muszą zapłacić kierowcy samochodów niespełniających norm emisji spalin. Z opłat zwolnieni są mieszkańcy miasta, a także m.in. pacjenci placówek medycznych i osoby niepełnosprawne.

Kraków pokazał fakty i mity o SCT

W czasie trwania sobotnich demonstracji urząd miasta Krakowa opublikował w mediach społecznościowych komunikat, w którym podał „mity i fakty” na temat SCT. Zaznaczył m.in., że strefa ogranicza wjazd tylko pojazdów, które najbardziej zanieczyszczają powietrze, natomiast większość samochodów używanych w Krakowie, według urzędu, spełnia wymagane normy lub korzysta z wyjątków np. dla mieszkańców. Napisał też, że pieniądze ze strefy będą wykorzystane przy rozwoju parkingów Park&Ride i przy wymianie starych pieców w metropolii krakowskiej.

Wprowadzenie SCT władze miasta uzasadniają chęcią poprawy jakości powietrza, co w konsekwencji ma prowadzić do polepszenia zdrowia mieszkańców. Powołują się też na nowelizację ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, zgodnie z którą miasta ponad 100-tysięczne z przekroczonym poziomem dwutlenku azotu w powietrzu są zobowiązane do wprowadzenia SCT.

SCT w Krakowie objęła większą część miasta. Do strefy bezpłatnie mogą wjechać samochody spełniające normy emisji spalin określone w uchwale. W przypadku aut benzynowych i LPG jest to co najmniej Euro 4 lub produkcja w co najmniej 2005 r., a w przypadku diesli co najmniej Euro 6 (auta osobowe i ciężarowe) lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. (osobowe) lub 2012 r. (ciężarowe).

ZTP Kraków

W Krakowie, jeżeli pojazd nie spełnia tych wymagań, to kierowca musi opłacić wjazd do SCT. Może zapłacić za godzinę (2,5 zł), dzień (5 zł) lub miesiąc (100 zł) przebywania na terenie strefy. Opłaty będą rosły w kolejnych latach, a w 2029 r. zostaną zniesione i będzie obowiązywał całkowity zakaz wjazdu starym samochodem do SCT.

SCT obecnie obowiązuje również w Warszawie, gdzie została wprowadzona 1 lipca 2024 r. Od 2026 r. do warszawskiej SCT nie mogą wjechać pojazdy wyprodukowane przed 2000 r. (tj. maksymalny wiek pojazdu w roku wdrożenia – 26 lat) lub niespełniające normy Euro 3 – w przypadku pojazdów z silnikiem benzynowym oraz wyprodukowane przed 2009 r. lub niespełniające normy Euro 5 – w przypadku pojazdów z silnikiem Diesla (tj. maksymalny wiek pojazdu w roku wdrożenia – 17 lat).

Docelowo, od 1 stycznia 2032 r., do warszawskiej SCT nie wjadą auta benzynowe starsze niż 18 lat lub niespełniające normy Euro 6 oraz diesle starsze niż 12 lat lub niespełniające normy Euro 6d. (PAP)

fos/ mrr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
listopad1971
Co za bełkot: "... ale z drugiej strony pamiętajmy, że na wszystkie rynki, targi, przyjeżdża część rolników, którzy nie mają takich pojazdów, które spełniałyby te kryteria. I co za tym idzie? No nie mamy bardzo dobrej, czystej, polskiej, ekologicznej żywności - dodał." Czyli mają truć wszystkich swoimi traktorami z lat Co za bełkot: "... ale z drugiej strony pamiętajmy, że na wszystkie rynki, targi, przyjeżdża część rolników, którzy nie mają takich pojazdów, które spełniałyby te kryteria. I co za tym idzie? No nie mamy bardzo dobrej, czystej, polskiej, ekologicznej żywności - dodał." Czyli mają truć wszystkich swoimi traktorami z lat 80-tych XX w., żeby ktoś mógł kupić ziemniaki prosto z pola? A skąd pewności, że ci biedni co to nie mają pojazdów spełniających norm to akurat będą przywozić "bardzo dobrą, czystą, polską, ekologiczną żywność"? A może będą sprzedawać zupełnie co innego, np. pryskane bez umiaru owoce? Idąc tym tokiem rozumowania, to może w ogóle przestać robić przeglądy pojazdów, wszelkich, o ile tylko przewozisz ziemniaki - czyste, polskie i ekologiczne ...np. ze swojej działki za miastem. Dlaczego tylko sprzedawcy:)
prawnuk
oczywiscie - problemy wynikają z impotencji polityków. W normalnym kraju przegląd rejestracyjny jest co kilka lat ; a po np 15 latach wyglada w ten sposób, że sprzedaje sie auta np do Polski.
więc panie ministrze - auta 20 letnie i starsze powinny mieć pełny przegląd techniczny z obowiązkiem usunięcie wszystkich wad mechanicznych.
oczywiscie - problemy wynikają z impotencji polityków. W normalnym kraju przegląd rejestracyjny jest co kilka lat ; a po np 15 latach wyglada w ten sposób, że sprzedaje sie auta np do Polski.
więc panie ministrze - auta 20 letnie i starsze powinny mieć pełny przegląd techniczny z obowiązkiem usunięcie wszystkich wad mechanicznych.
I takie auto powinno iść na szrot lub wyjechać z Polski.

Oczywiście trzeba pomyśleć co robić z fałszowaniem badań - ale przy obecnych cenach należy wprowadzić obowiązek nadrywania przeglądów

lebski_gosc
Nie są ale to jedna z metod abyście kupili nowego passata z dpfem,adblue,EGR od niemca.
tomitomi
Panie ministrze ; najpierw powinna powstać Strefa Ludzi Zamożnych , a potem cala reszta do skrobania !
prawnuk
14 letnie auto 2 lata temu sprzedałem za 1200 zł..... pozwalałoby 6 lat jeżdzic w strefie......
rzeczywiscie zamożność - tym bardziej, że trzeba dodać 30 zł podatku.
serio uważasz, że ktokolwiek pojedzie na wakacje do Horwacji czy Chorwacji 20 letnim cienkasem?
carlito1
Ale jak zapłacisz to matka natura jest szczęśliwa??
listopad1971
Nie jest, ale skoro już musisz wjechać, to wjedziesz, a pieniądze z opłat można wykorzystać w innym miejscu na rzecz ochrony czystości powietrza.
energizerjohn51
Obudził się, minister pajac

Powiązane: Strefa Czystego Transportu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki