Przez kryzys wywołany koronawirusem o ponad 1/3 zwiększyło się zapotrzebowanie na specjalistów od automatyzacji i sztucznej inteligencji, wynika z badania firm przeprowadzonego przez McKinsey & Company. To rodzaj ról, które mogą istotnie zyskać na znaczeniu także w kolejnym okresie.


Lockdown, ograniczenia w przemieszczaniu się i kontaktach międzyludzkich, a wreszcie zmiana wzorców zachowań po stronie konsumentów zmusiły biznes do modyfikacji dotychczasowego sposobu działania. W dużej mierze - do przyspieszenia procesów digitalizacji i automatyzacji pracy.
Amerykańska firma konsultingowa latem br. ankietowała 800 osób zajmujących stanowiska kierownicze w firmach różnych rozmiarów i z różnych sektorów gospodarki, zlokalizowanych w dziewięciu krajach - Stanach Zjednoczonych (50 proc. respondentów), Australii, Kanadzie, Chinach, Francji, Niemczech, Indiach, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii (łącznie pozostałe 50 proc.). Pytano o zmiany w organizacjach spowodowane konsekwencjami pandemii koronawirusa.
Pandemia zmian
Choćby w pewnym stopniu zwiększoną cyfryzację w łańcuchu dostaw potwierdziło 27 proc. ankietowanych, 9 proc. zadeklarowało istotne zmiany na tym polu. Szerszy był zasięg zmian wprowadzanych wskutek pandemii w obszarze obsługi klienta - takie potwierdziła blisko połowa ankietowanych przez McKinsey. Jeszcze większą skalę przybrała cyfryzacja wewnętrznych kanałów komunikacji i współpracy w biznesie - nowe dostosowania do wymogów pracy zdalnej czy działania w warunkach obostrzeń prawnych zadeklarowało 85 proc. ankietowanych firm.
Średnio dwie na trzy firmy przyznały się z kolei do przyspieszenia procesów automatyzacji i zwiększenia skali wykorzystania sztucznej inteligencji w swoich organizacjach. Wyróżniająco wysokie były na tym polu wskazania firm amerykańskich (83 proc.) i indyjskich (70 proc.).

Jako przypuszczalne powody wskazywano z jednej strony konieczność świadczenia usług w nowym wydaniu (np. zalecana bezdotykowa obsługa sprzętów), a z drugiej - presję na obniżanie kosztów działalności. Automatyczne linie produkcyjne zyskały w czasie pandemii jako mniej podatne na zewnętrzne obostrzenia prawne (konieczność odpowiedniego dostosowania "ludzkich" miejsc pracy, zapewnienie dystansu społecznego etc.), ale też na skalę zachorowań wśród pracowników, co przekłada się na absencję spowodowaną np. kwarantanną.
Za przykłady wdrożeń odpornych na trudne czasy i im sprzyjających McKinsey podaje m.in. roboty sortujące ubrania w firmie odzieżowej American Eagle Outfitters używane w czasie gwałtowanego wzrostu internetowych zamówień czy wspieranego sztuczną inteligencją asystenta Watsona od IBM, który zaczął cieszyć się wyraźnie rosnącym zainteresowaniem w drugim kwartale br.
Nowe technologie, nowe wakaty
Największe przyspieszenie automatyzacji od czasu wybuchu pandemii zadeklarowały firmy z obszaru usług finansowych (tak wskazało 88 proc. ankietowanych dyrektorów) i przedsiębiorstwa stricte technologiczne (76 proc.). Pandemia pokazała przewagę płatności bezgotówkowych i wygodę usług cyfrowych wszędzie tam, gdzie nie jest niezbędna wizyta w placówce. A jeśli okazuje się, że nie jest niezbędna, może to prowadzić do dalszego ograniczania zatrudnienia w stacjonarnych oddziałach banków czy firm ubezpieczeniowych - podsumowują autorzy badania.
| Specjalizacje, które zyskają na znaczeniu przez pandemię koronawirusa | |
|---|---|
| Obszar / zadanie | [proc. wskazań] |
| Zdrowie i bezpieczeństwo | |
| Zapewnienie dystansu i odkażanie | 73 |
| Bezpieczeństwo i zdrowie pracowników | 48 |
| Technologia i automatyzacja | |
| Automatyzacja i sztuczna inteligencja | 35 |
| Digitalizacja relacji z klientem | 26 |
| Internet rzeczy | 24 |
| Rozwiązania chmurowe | 19 |
| Cyberbezpieczeństwo | 12 |
| Analityka danych | 12 |
| Wewnętrzne sieci firmowe | 8 |
| Zdalna edukacja i formy świadczenia pracy | |
| Elastyczne zasady pracy | 32 |
| Zdalne uczenie się i szkolenie | 14 |
| Cyfrowy HR, zdalne rekrutacje | 13 |
| Źródło: opracowanie własne Bankier.pl na podstawie badania McKinsey Global Business Executives Survey 2020. Uzyskano 2547 odpowiedzi od 800 ankietowanych. |
|
Dyrektorów z różnych krajów pytano też o kompetencje, których - mając doświadczenia płynące z okresu pandemii - udział w firmach powinien się zwiększać. Za dominujące uznano role związane z kwestiami BHP - 83 proc. badanych spodziewa się wzrostu zatrudnienia na takich stanowiskach wskutek pandemii. W TOP3 wskazań obecni są także specjaliści z zakresu technologii i automatyzacji (68 proc.) oraz nauczania zdalnego i elastycznych form zatrudnienia (45 proc.).
Firmy deklarujące zwiększone zapotrzebowanie na specjalistów w dziedzinie technologii najczęściej wspominały o specjalistach od automatyzacji i sztucznej inteligencji. Symptomem realnego zapotrzebowania na automatyków mają być m.in. powołane przez takie firmy jak Walmart, JPMorgan Chase czy AT&T programy zmiany kwalifikacji dla pracowników, których miejsca pracy są poddawane robotyzacji.
W gronie specjalizacji zyskujących na znaczeniu od czasów wybuchu pandemii znalazły się też kompetencje związane z cyfryzacją relacji z klientem, internetem rzeczy, rozwiązaniami chmurowymi, cyberbezpieczeństwem, analizą danych czy wewnętrznym, wirtualnym środowiskiem pracy w firmach.
Pandemia działa jak katalizator przyspieszający procesy, które duża część biznesu dopiero miała na horyzoncie - sugerują autorzy raportu. Automatyzacja jeszcze długo nie zastąpi człowieka robotem na wielką skalę, ale z dużym prawdopodobieństwem pozbawi pracy część osób. Jak zmieniał się będzie rynek pracy wskutek robotyzacji, podążając za rządowymi podpowiedziami zawartymi w oficjalnych dokumentach i raportach, pisaliśmy w ubiegłym tygodniu.




























































