Biznes podkręca efektywność automatyzacją, postępuje cyfryzacja usług, a publiczne wsparcie płynie tylko dla wybranych kierunków rozwoju gospodarki. To wszystko sprawi, że w kolejnych latach polski rynek pracy będzie ulegał nieodwracalnym zmianom. Znikną niektóre miejsca pracy, pojawią się nowe. Z rządowych dokumentów da się wyczytać sporo na ten temat.


Za kilka, kilkanaście lat trudno będzie powiedzieć, że nikt nie uprzedzał. Chociaż nie zawsze wprost, to w strategiach, raportach czy oficjalnych stanowiskach sygnowanych przez różne resorty od kilku lat przywoływane są te same symptomy kolejnej transformacji rynku pracy. "Kolejnej", bo przecież, jak powiadał podtytuł tegorocznej edycji Masters&Robots, żyjemy w "never normal world". Ciągle coś się zmienia.
Po erze maszyny parowej, elektryczności i komputeryzacji, czas na przemysł 4.0 technologicznych innowacji opartych na nowym surowcu - danych. Nikt tu nie odkrywa Ameryki - o przetasowaniach na rynku pracy mówi się tak samo za oceanem, na Starym Kontynencie, jak i dalekiej (choć pod niektórymi względami będącej przed innymi) Azji. Retoryka jest zawsze podobna - zaczyna się od szumnych haseł na temat globalizacji, światowego wyścigu technologicznego, potencjału sztucznej inteligencji (SI), a kończy na jutrze pracowników stojących przy taśmie produkcyjnej, sprzedawców, księgowych, ... i tak dalej, w zależności od przyjętego horyzontu czasowego.
Nie chodzi o żadną dystopię, "świt robotów" rodem z Martina Forda czy rozlew "useless class" (z ang. bezużyteczna klasa), którą straszy Harari. Raczej o nieuniknione konsekwencje trudnej już do zatrzymania automatyzacji w gospodarce. Specjalny komitet przy Radzie Ministrów odnosi się do niej w przyjętej ostatnio strategii rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce, którą niedawno opisywaliśmy. Warto do niej wrócić raz jeszcze, bo nie brakuje tam wskazówek w zakresie tzw. kompetencji przyszłości. Takich treści nie brakuje też w wielu innych publikacjach, pod którymi podpisują się ministerstwa cyfryzacji, pracy czy nauki albo podmioty im podlegające. W każdym rząd ostrzega, że nadchodzą zmiany i namawia, żeby się do nich przygotować. Z lektury kilku oficjalnych, będących w powszechnym obiegu dokumentów tego rodzaju, warto wyjąć choćby garść prognoz o przyszłym rynku pracy. Niech będzie, że dwadzieścia.
- Automatyzacja procesów pozbawi część osób dotychczasowych miejsc pracy. Wygrają ci, którzy będą potrafili skutecznie i możliwie szybko przekwalifikować się.1
- Najtrudniejsza będzie sytuacja osób wykonujących proste, rutynowe zadania - tę pracę maszyny czy SI przejmą w pierwszej kolejności. "Roboty zastępują pracę magazynierów, montażystów, sprzedawców, a to prawdopodobnie dopiero początek."4
- Na rynku będzie potrzeba kompetencji miękkich. Liczyć się będą m.in. przywództwo, komunikacja, praca zespołowa, uczenie się, rozwiązywanie problemów, zdolności negocjacyjne, ale też wystąpienia publiczne. Tego rodzaju umiejętności ułatwiają rozwój nowych, kreatywnych firm i skuteczną walkę konkurencyjną w obszarze nowych technologii.1
- Zaawansowana analityka danych to jedna z najważniejszych kompetencji przyszłości. Dane będą podstawowym surowcem przy budowie i wdrażaniu wielu nowych rozwiązań technologicznych.1
- Na krajowym rynku nadal będzie potrzeba programistów. Szacuje się, że dziś brakuje ich ok. 30 tysięcy.1
- Na rynku brakuje kompetencji związanych z rozwojem internetu rzeczy (IoT). "System edukacyjny w obecnym kształcie nie zapewnia dostatecznego napływu wykwalifikowanych kadr o specjalności IoT".2
- Na rynku pojawią się zupełnie nowe zawody, dziś jeszcze nie istniejące.1
- Firmy będą potrzebowały specjalistów od relacji maszyna-człowiek. Oni nauczą zespoły ludzkie, jak efektywnie współpracować z maszynami w firmach, w których postępuje automatyzacja pracy.1
- Połączenie kompetencji cyfrowych i pozapoznawczych ma być najbardziej pożądanym przez pracodawców zestawem umiejętności.7
- Jako społeczeństwo demograficznie starzejące się, funkcjonując w ramach gospodarki 4.0 powinniśmy nastawić się na kształcenie ustawiczne, czyli rzeczywiste pozyskiwanie nowych kompetencji przez całe swoje zawodowe życie. "System oparty na zmianach stanowisk zastępowany zostaje modelem, który wymaga od pracownika ciągłego rozwoju, zdobywania nowych umiejętności i poszukiwania dla siebie nowych ról".3
- Do rozwoju sztucznej inteligencji konieczni będą: architekci nowych rozwiązań, analitycy danych i wdrożeniowcy IT.1
- Potrzeba będzie osób z wysokimi kwalifikacjami. "Według prognoz do 2025 roku w Polsce większość stanowisk pracy będzie wymagać wysokich kwalifikacji".3
- W zdecydowanej większości miejsc pracy wymagany jest i nadal będzie pewien poziom umiejętności cyfrowych.3
- Elastyczność to jeden z ważniejszych atrybutów pracownika przyszłości. Nie jeden wyuczony zawód na całe życie, ale otwartość na zmiany. Wielu przyszłych potrzeb rynku nie da się w przemyśle nastawionym na innowacje przewidzieć. Warto będzie umieć reagować na zgłaszane nowe zapotrzebowanie na rynku pracy.
- Uczelnie będą potrzebowały pracowników - specjalistów od nowych technologii, którzy zdołają wykształcić kolejne pokolenia specjalistów w dopiero rozwijających się dziedzinach. Uczelnie muszą otworzyć się na współpracę z wykładcowcami-praktykami biznesu.1
- "Do 2025 r. w samej Polsce będziemy potrzebować około 200 000 specjalistów zajmujących się wdrażaniem sztucznej inteligencji".8
- Rozwój SI w Polsce będzie wymagał pracy prawników i etyków. Część już dostępnych, nowatorskich rozwiązań nie ma pokrycia w obecnej literze prawa i wzbudza kontrowersje przy próbie interpretacji obowiązujących przepisów. W wielu opracowaniach podkreśla się również znaczenie zabezpieczenia ram prawnych dla przyszłych projektów.1
- Potrzeba specjalistów z wykształceniem w kierunku: automatyka, elektromechanika, elektronika, elektryka czy programowanie. Między inymi te zawody znalazły się na opublikowanej w 2020 r. liście profesji o szczególnym znaczeniu dla państwa.5
- Praca zespołowa będzie zyskiwała na znaczeniu. Jak tłumaczy w jednej ze swoich publikacji Ministerstwo Edukacji Narodowej, po osiągnięciu pewnego pułapu zamożności "do którego zbliża się Polska", na znaczeniu zyskuje tzw. kapitał społeczny, czyli zaufanie ułatwiające współpracę międzyludzką. Wtedy to praca zespołowa staje się elementem przewagi konkurencyjnej w biznesie. Kompetencje sprzyjające pracy w zespole to m.in. zdolność do osiągania kompromisu poprzez bycie elastycznym.3
- Rząd chce zwiększać rolę kobiet w rozwoju technologii opartych na SI. Ma to zmniejszać ryzyko tzw. biasów, uprzedzonych algorytmów faworyzujących wybrane przedmioty analizy.6
Nowoczesny przemysł opiera się na innowacjach, zapisano w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020 (z perspektywą do 2030 r.). "Bazuje na cyfryzacji i zaawansowanej automatyzacji. Taki przemysł staje się bardziej wydajny, elastyczny i konkurencyjny. Podstawowe działania (rządu - red.) będą koncentrowały się na tworzeniu warunków dla powstania i wdrażania innowacyjnych rozwiązań w przemyśle". Ścieżki są dwie. Polska jako kraj quasi-rzemieślniczy, z tanią siłą roboczą, jak dzisiaj, albo Polska - uczestnik technologicznego wyścigu krajów. Rząd wielokrotnie powtarzał, że jest już późno, ale nie zbyt późno i że trzeba biec do przodu. Ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Źródła: 1 "Polityka Rozwoju Sztucznej Inteligencji w Polsce"; 2 "IoT w polskiej gospodarce. Raport grupy roboczej do spraw interenetu rzeczy przy Ministerstwie Cyfryzacji"; 3 "Zintegrowana strategia umiejętności 2030" - MEN 2019; 4 "Dziedzictwo dla przyszłości. Ponowne wykorzystanie zasobów cyfrowych w edukacji" - FINA i MKiDN 2018; 5 Obwieszczenie w sprawie prognozy zapotrzebowania na pracowników w zawodach szkolnictwa branżowego; 6 Stanowisko Rządu ws. Komunikatu Komisji do Parlamentu Europejskiego i Rady: Biała Księga „Sztuczna Inteligencja - Europejskie podejście do doskonałości i zaufania”; 7 "Rynek pracy, edukacja, kompetencje. Aktualne trendy i wyniki badań", PARP 2019; 8 "Monitoring trendów w innowacyjności. Raport 7" - PARP 2019.

























































