PKO BP ocenia, że zmniejsza się prawdopodobieństwo materializacji najbardziej kosztownych dla banków rozstrzygnięć sądowych w sprawach walutowych kredytów mieszkaniowych. Pomimo wzrostu stóp procentowych propozycja PKO BP dotycząca ugód w sprawie tych kredytów jest wciąż atrakcyjna dla klientów banku - poinformowała PAP Biznes prezes PKO BP Iwona Duda.


"Ryzyko prawne walutowych kredytów mieszkaniowych pozostaje jednym z głównych ryzyk dla stabilności finansowej, ale zmniejsza się prawdopodobieństwo materializacji najbardziej kosztownych dla banków rozstrzygnięć sądowych" - powiedziała Duda.
Pod koniec III kwartału 2021 r. przeciw bankowi toczyło się 10,8 tys. postępowań sądowych dotyczących kredytów hipotecznych udzielonych w ubiegłych latach w walucie obcej o wartości przedmiotu sporu 3,26 mld zł.
Od października 2021 r. kredytobiorcy walutowi, którzy mają kredyt mieszkaniowy we frankach szwajcarskich w PKO BP, mogą składać wnioski o objęcie procesem mediacji przed sądem polubownym przy KNF. PKO BP był pierwszym bankiem, który wyszedł z taką inicjatywą.
Rozwiązanie to oparte jest na propozycji przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego i polega na konwersji kredytu w CHF na kredyt w PLN, tak jakby od początku kredyt był kredytem złotowym.

"Liczba nowych wniosków o mediację, systematycznie przyrasta i to pomimo wzrostu stóp procentowych, który może wpływać na decyzje klientów. Wnioski złożyło już 25 proc. naszych kredytobiorców, których umowy kwalifikują się do przekształcenia. Spośród 22,9 tys. złożonych dotychczas wniosków, ugoda została zawarta w niemal 8 tys. przypadków" - powiedziała Duda.
"Uważamy, że nasza propozycja ugód jest wciąż atrakcyjna z punktu widzenia klientów. Jest wygodną i pewną alternatywą wobec długotrwałej i kosztownej drogi sądowej oraz pozwala klientom uwolnić się od ryzyka walutowego" - dodała.
W 2021 roku miesięcznie do sądów wpływało w sumie po kilka tysięcy nowych pozwów przeciwko bankom, w związku z umowami kredytowymi we frankach szwajcarskich. W przeważającej części sprawy sądowe banki przegrywały i musiały zwiększać poziom rezerw na portfel tych kredytów.
KNF w 2021 roku szacowała koszt dla banków konwersji kredytów zgodnie z założeniami propozycji Przewodniczącego KNF na 34,5 mld zł. W wariancie najbardziej kosztownym dla banków, w którym dochodzi do unieważnienia kredytów, koszty dla banków wyniosłyby 234 mld zł (banki zwracają pobrane raty, zaś klienci nie zwracają kapitału). Z szacunków KNF wynikało, że w przypadku unieważnienia umowy kredytowej, ale przy zwrocie kapitału - koszty dla banków wyniosły 101,5 mld zł, a w wariancie ze zwrotem także kosztów kapitału - koszt ten wyniósłby 70,5 mld zł.(PAP Biznes)
seb/ mfm/






























































