REKLAMA

Macron i Zełenski: Rosja pokazuje, że wciąż chce wojny

2025-03-26 21:36, akt.2025-03-27 06:53
publikacja
2025-03-26 21:36
aktualizacja
2025-03-27 06:53

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział w czwartek, że Rosja pokazuje "swoją chęć wojny" i oświadczył, że Moskwa musi zaakceptować "bez warunków wstępnych" 30-dniowy rozejm. Macron wypowiadał się na wspólnej konferencji prasowej w Paryżu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Macron i Zełenski: Rosja pokazuje, że wciąż chce wojny
Macron i Zełenski: Rosja pokazuje, że wciąż chce wojny
/ Kancelaria Prezydenta Ukrainy

Zdaniem Macrona Rosja "nie zapewniła obecnie żadnej mocnej odpowiedzi i poprzez swoje działania pokazała swą wolę wojny i kontynuowania agresji". Podkreślił, że na rozmowach w Arabii Saudyjskiej "Ukraina dała zgodę na 30-dniowy rozejm bez warunków wstępnych" i dodał: "oczekujemy takiego samego zaangażowania ze strony Rosji".

Prezydent Francji powiedział, że jest zbyt wcześnie na to, by mówić o zniesieniu sankcji wobec Rosji; jak dodał, byłoby to uzależnione od "wyboru Rosji, by stosować się do prawa międzynarodowego". Podkreślił różnicę między Ukrainą, która na rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi zgodziła się na rozejm bez warunków wstępnych i Rosją, która stawia obecnie warunki.

Macron zastrzegł przy tym, że nie będzie osądzał z góry zabiegów Stanów Zjednoczonych w sprawie Ukrainy.

Francuski prezydent zadeklarował dalsze wsparcie wojskowe Paryża dla Ukrainy o wartości 2 mld euro. Wymienił m.in.: pociski przeciwpancerne Milan, pociski Mica stanowiące wyposażenie samolotów Mistral, a także wozy rozpoznawcze AMX-19 RC oraz drony. "Wsparcie to zostanie uzupełnione produkcją sprzętu na Ukrainie, dzięki partnerstwu z naszymi przedsiębiorstwami przemysłu obronnego" - stwierdził Macron.

Wakacje na giełdzie

Mówił także o pomyśle rozmieszczenia sił międzynarodowych w Ukrainie, co będzie tematem czwartkowego szczytu "koalicji chętnych" w Paryżu. Powtórzył, że siły te nie znajdowałyby się na froncie; podkreślił, że chodzi o podejście "pacyfistyczne" - miałyby pełnić funkcję wspierającą i odstraszającą.

Zełenski podkreślił, że kontyngent sił pokojowych potrzebny jest po to, by upewnić się, że Rosja nie wznowi agresji. "Nikt nie chce wciągać tego czy innego państwa w wojnę" - zapewnił. Jak przekonywał, "kontyngent jest bardzo ważny" dla kontroli. "Przede wszystkim kontyngent jest w każdym razie siłą bojową, ale przede wszystkim służy do kontrolowania sytuacji, monitorowania sytuacji, prowadzenia wspólnych manewrów i aby upewnić się, że Rosja nie chce powrotu do tej czy innej fali agresji” – wyjaśnił.

Prezydent Ukrainy zaznaczył, że jego kraj oczekuje, że Stany Zjednoczone zapewnią, że porozumienie o zawieszeniu broni na Morzu Czarnym będzie przestrzegane przez Rosję.

"Sytuacja na Morzu Czarnym jest bardziej skomplikowana. Moskwa próbuje wpisać dodatkowe warunki do porozumienia, które nie ma warunków wstępnych” – powiedział Zełenski. Dodał następnie: „dlatego oczekujemy, że strona amerykańska zapewni bezwarunkowy charakter ciszy na morzu".

Ukraiński prezydent również opowiedział się za utrzymaniem sankcji wobec Rosji do czasu, aż sama będzie chciała zakończyć wojnę; kwestia sankcji nie była omawiana z Amerykanami w Arabii Saudyjskiej – powiedział.

Jest zbyt wcześnie, by mówić nawet o złagodzeniu sankcji. Rosja nie chce zakończenia tej wojny. Potrzebujemy nowych pakietów, dopóki nie będą chcieli zakończyć wojny” – oświadczył.

Zełenski ujawnił, że sprawa sankcji nie była omawiana podczas ostatnich rozmów z USA w Arabii Saudyjskiej. Amerykanie rozmawiali tam o pokoju w Ukrainie oddzielnie z delegacjami Kijowa i Moskwy.

„Kwestia sankcji nie była przedmiotem naszego spotkania ze stroną amerykańską w Arabii Saudyjskiej. Zasadniczo spotkanie odbyło się w jednym kraju, a deklaracje zobaczyliśmy w trzech krajach. Niełatwo to zrozumieć. Ale w naszej dwustronnej agendzie (z USA) rozmawialiśmy o rozejmie w powietrzu, na morzu oraz dzieciach i przetrzymywanych (przez Rosję ukraińskich) wojskowych i cywilach” – podkreślił.

W czasie, gdy w Paryżu trwała konferencja prasowa prezydentów Francji i Ukrainy, w Kijowie ogłoszono alarm bombowy. Według władz miasta związany był on z zagrożeniem uderzenia pociskami balistycznymi Rosji. Alarm odwołano po 25 minutach.

Z Paryża Anna Wróbel, z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

awl/ jjk/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
dasbot
Kolejny tydzień, kolejna medialna ustawka, kolejne szczytowanie w kolejnej konfiguracji. Rzeczywistość dogania jednak nieubłaganie. Trzeba ją czymś osłodzić albo zagłuszyć. Niech sobie szczytują. To niczego nie zmieni. Swoją siłę Francja pokazała już w Afryce, skąd ją pogonili po dekadach okupacji. Teraz stawia warunki mocarstwu Kolejny tydzień, kolejna medialna ustawka, kolejne szczytowanie w kolejnej konfiguracji. Rzeczywistość dogania jednak nieubłaganie. Trzeba ją czymś osłodzić albo zagłuszyć. Niech sobie szczytują. To niczego nie zmieni. Swoją siłę Francja pokazała już w Afryce, skąd ją pogonili po dekadach okupacji. Teraz stawia warunki mocarstwu atomowemu. Jak to się wszystko skończy było wiadomo od lat. Teraz być może wreszcie gawiedź zatrybi, choć wciąż na tym forum jest wielu z urojeniami, którzy świadomie, czy z przekory dalej kibicują komikowi i jego drużynie, czyli sprawcy największej strzelanki w Europie od czasów rozmontowania imperium Tito przez globalistów. I tak się składa, że lata mijają, a skrypt ten sam. W temacie wspomnianych sił pokojowych pod egidą Francuzów polecam poczytać co robił UNMIK podczas grabieży jednego z największych kompleksów górniczych w byłej Jugosławii. W tym mają duże doświadczenie i zawsze jasno sprecyzowany cel. Niestety, jak to się mówi, wszystko ma swój kres.........Clown world.
trolley
ja sie pytam Macron gdzie są te twoje obiecane czołgi szarżujące na ruskie pozycje? XDXDXD

Powiązane: Plan pokojowy dla Ukrainy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki