REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Macron: Polska zdecydowała się na samoizolację

2017-08-25 12:06
publikacja
2017-08-25 12:06
Dodaj Bankier.pl w Google

[Aktualizacja 15:53] Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że Polska "zdecydowała się wystąpić przeciwko Europie w wielu sferach polityki unijnej". Jak mówił, Warszawa nie może przesądzać o kierunku, w którym zmierza kontynent. Według Emmanuela Macrona Polska zdecydowała się na "samoizolację w Europie".

fot. Pierre Teyssot / / FORUM

Prezydent Francji przebywa z wizytą w Warnie, gdzie spotkał się z prezydentem i premierem Bułgarii. Rozmowy dotyczą między innymi unijnej dyrektywy o pracownikach delegowanych. Prezydent wyraził przekonanie, że Francji uda się uzyskać kwalifikowaną większość głosów, konieczną do zreformowania i zaostrzenia tej dyrektywy, aby walczyć - jak mówi - z dumpingiem socjalnym. Macron zapowiadał to podczas kampanii przed wyborami.

"Polska nie definiuje dzisiaj przyszłości Europy i nie będzie definiować Europy jutra" - podkreślił Macron na wspólnej konferencji z prezydentem Bułgarii Rumenem Radewem w Warnie, w ostatnim dniu swej podróży po krajach Europy Środkowej i Wschodniej.

Po czwartkowym posiedzeniu rządu premier Beata Szydło oświadczyła, że rząd nie zmieni swojego stanowiska w sprawie pracowników delegowanych. Będziemy bronili do końca naszego stanowiska, ponieważ ono jest w interesie polskich pracowników - podkreśliła.

"Polacy zasługują na więcej niż to i pani premier będzie miała problem z wytłumaczeniem, że dobrze jest źle opłacać Polaków" - oświadczył cytowany przez AFP prezydent Francji w odpowiedzi na stanowisko polskiego rządu w sprawie pracowników delegowanych.

Wakacje na giełdzie

"Europa to region stworzony na bazie wartości, związku z demokracją i swobodami, z którymi Polska jest dzisiaj skonfliktowana" - powiedział Macron, cytowany przez agencję Reutera. Reuters pisze, że prezydent Francji wypowiedział się na trzecim etapie swej podróży w celu zdobycia poparcia dla swojej wizji zmodernizowanej UE.

Polska "stawia się na marginesie" i "decyduje się pójść wbrew interesom europejskim w wielu kwestiach" - wskazał Macron, cytowany przez AFP. Unia Europejska powstała, aby "tworzyć konwergencję, na tym polegają fundusze strukturalne, z których Polska korzysta" - dodał.

"Błędem" nazwał Macron odmówienie przez Polskę zmiany stanowiska w sprawie rewizji dyrektywy o pracownikach delegowanych, która zdaniem prezydenta Francji prowadzi do "dumpingu socjalnego i niesprawiedliwej konkurencji".

W ostrym - jak pisze Reuters - ataku, który mógłby spowodować, że stosunki między zachodnioeuropejskimi mocarstwami i Komisją Europejską w Brukseli z jednej strony a Polską z drugiej jeszcze bardziej się pogorszą, Macron powiedział, że "Polacy zasługują na coś więcej".

Macron dodał, że chce, aby Bułgaria, jak Polska - dawny kraj komunistyczny, który przyłączył się do UE dużo później niż partnerzy zachodni - była przy stole negocjacyjnym w sprawie integracji europejskiej.

W ciągu trwającej obecnie trzydniowej podróży po Europie Środkowej i Wschodniej prezydent Francji Emmanuel Macron stara się zdobyć poparcie dla zmian w dyrektywie o pracownikach delegowanych. Francja, Niemcy i Austria chcą, by zmiany zostały przyjęte na szczycie w Brukseli 19 i 20 października. Temu sprzeciwiają się kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polska. Premier Beata Szydło zapowiedziała, że Warszawa będzie broniła dyrektywy w obecnym kształcie, gdyż zmiany są sprzeczne z interesem polskich pracowników.

Prezydent Bułgarii Rumen Radew oświadczył na spotkaniu w Warnie z Emmanuelem Macronem, że aby przezwyciężyć różnice między państwami wschodu i zachodu Europy konieczne jest "wszechstronne podejście", jeśli chodzi o warunki zatrudnienia pracowników z krajów o niższych płacach.

Szydło: Prezydent Francji powinien zająć się sprawami swojego kraju

W wypowiedzi dla portalu wPolityce.pl, premier Szydło podkreśliła, że Polska "jest takim samym członkiem UE, jak Francja". "Mamy takie same prawa jak Francja i inne kraje członkowskie i będziemy z nich korzystać dla dobra Polski i Polaków. Polska nie jest w konflikcie z żadnym z krajów UE ani z nią samą" - powiedziała szefowa rządu.

"Doradzam panu prezydentowi, aby zajął się sprawami swojego kraju, być może wtedy uda mu się osiągnąć takie same wyniki gospodarcze i taki sam poziom bezpieczeństwa swoich obywateli, jaki gwarantuje Polska. O przyszłości Europy nie będzie decydował prezydent Francji, ani żaden inny przywódca indywidualnie, tylko wszyscy członkowie Wspólnoty" - dodała Szydło.

Premier stwierdziła, że prezydent Francji powinien być bardziej koncyliacyjny i "podpowiedziała mu", żeby "nie rozbijał UE".

"Być może jego aroganckie wypowiedzi wynikają z braku doświadczenia i obycia politycznego, co ze zrozumieniem odnotowuję, ale oczekuję, iż szybko nadrobi te braki i będzie w przyszłości bardziej powściągliwy" - zaznaczyła Szydło.

Szefowa rządu podkreśliła, że w sprawie pracowników delegowanych, Polska i Europa Środkowa bronią zasad wspólnego rynku. Oceniła również, że Francja poprzez swoje działanie "próbuje demontować jeden z filarów UE".

Waszczykowski: Polska nie jest izolowana

Polska nie jest izolowana, o czym świadczy m.in. wizyta w Warszawie sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga oraz wizyta szefów dyplomacji Rumunii i Turcji - powiedział szef MSZ Witold Waszczykowski, odnosząc się do wypowiedzi prezydenta Francji.

Waszczykowski pytany o te słowa przez PAP podczas piątkowej konferencji prasowej z ministrami spraw zagranicznych Rumunii i Turcji, zwrócił uwagę, że spotkania, które odbył tego dnia z sekretarzem generalnym NATO i swoimi odpowiednikami z Rumunii i Turcji, świadczą o tym, że "Polska nie jest izolowana".

"Jesteśmy gospodarzem ważnego spotkania wczoraj i dzisiaj, więc wydaje mi się, że prezydent Macron po prostu nieuważnie śledzi media i nie zna tego, co się tutaj dzieje w naszej części Europy, ale tak czasami się zdarza" - dodał szef polskiej dyplomacji.

PAP IAR

Źródło:Bankier24
Tematy

Komentarze (39)

dodaj komentarz
silvio_gesell
Wg. Macrona Polska "zdecydowała się wystąpić przeciwko Europie w wielu sferach polityki unijnej". Być może, szukanie kozła ofiarnego, nie jest w naszej naturze, a Francuzi kolaborowali z nazistami podczas II wojny światowej.
antypropaganda
Wnioskuję o dodatkowe opodatkowanie dla francuskich (i tylko francuskich) sieci handlowych w Polsce - wszystko w ramach wyrównania kosztów opodatkowania w całej UE.
karkses
Polskie przedsiębiorstwa delegują swoich pracowników do Francji i płacą im pensje zgodne z sytuacją rynkową w Polsce - dumping socjalny, przedsiębiorstwa francuskie w Polsce płacą Polakom dużo mniej niż u siebie ale zgodnie z sytuacją rynkową tutaj - wolna konkurencja.
tw-balbina
Zabawa skończona ,zaczęły się schody, polaczki.
tw-balbina
Vive l'amitié Franco-Polonais,vive le President de la Republiqe Francaise
antypropaganda
ty koleś z targowicy?
piterro1980
Macaron ze swoim turnee po ,,międzymorzu'' strzępi język przekonując do swoich racji chociaż racji nie ma. Czy on myśli że Rumunii czy Bułgarzy poprą jego program pracowników delegowanych skoro co druga ciężarówka na łunijnej autostradzie to albo z Polski albo z Rumunii albo z Bułgarii, Słowacji, Litwy itp. Przekonuje że Macaron ze swoim turnee po ,,międzymorzu'' strzępi język przekonując do swoich racji chociaż racji nie ma. Czy on myśli że Rumunii czy Bułgarzy poprą jego program pracowników delegowanych skoro co druga ciężarówka na łunijnej autostradzie to albo z Polski albo z Rumunii albo z Bułgarii, Słowacji, Litwy itp. Przekonuje że jak zrobimy tak jak on chce to będzie lepiej chociaż nasze firmy poupadają ale będzie lepiej...Sory ludzie ale jeżeli słowo populizm jest ostatnio na topie to wiekszego populisty niż Macaron to ze świecą szukać. Jest no to też inne określenie ale nie chcę być zbanowany przez administratora więc może napiszcie w komentarzach co o tym myślicie. pozdrawiam, Piotr.
cyryl_pawel
On myśli, że poprą, ja myślę, że słusznie myśli. Zobaczymy za 2 miesiące.
janusz26904029
To zależy, czy pracownicy są przeciwko - pewnie nie, bo i jaki interes robić za mniej? Wyborcami są w większości pracownicy.

Przeciwko przede wszystkim są polskie firmy transportowe, bo to uderza w ich zyski. Mogą sobie dramatyzować, że poupadają, ale realnie po prostu tylko mniej zarobią.
piterro1980 odpowiada janusz26904029
Jak nie będzie firm i to nie tylko transportowych ale w głównej mierze to nie zarobią nic. Jeżeli chcą pracować za euro to granice są otwarte ale w takim razie nie będzie co trzy tygodnie tydzień w domu tylko trzeba siedzieć cały rok na emigracji i jedynie 24-27 dni urlopu w roku. Także nie wiem czy tak bardzo ,,chcą'' Jak nie będzie firm i to nie tylko transportowych ale w głównej mierze to nie zarobią nic. Jeżeli chcą pracować za euro to granice są otwarte ale w takim razie nie będzie co trzy tygodnie tydzień w domu tylko trzeba siedzieć cały rok na emigracji i jedynie 24-27 dni urlopu w roku. Także nie wiem czy tak bardzo ,,chcą'' bo chyba nie za bardzo się orientują co i jak. I najważniejsze - język obcy. Co tu komentować. Nie można jednak wymagać od kierowcy ciężarówki żeby biegle posługiwał się dwoma, trzema językami skoro większość ludzi z wykształceniem wyższym a szczególnie ci na stanowiskach mówią słabo. Wspomnę chociażby szefa RE który do dziś angielski kaleczy że aż wstyd a ci którzy z nim rozmawiają to chyba więcej się domyślaja o co chodzi niż defacto rozumieją co on tam pitu-pitu sepleni.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki