REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

MAP przejmuje struktury nadzoru od innych ministerstw. "Potrzebny jest jeden ośrodek koordynacji"

2020-01-02 09:18
publikacja
2020-01-02 09:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Od czwartku przejmujemy z innych resortów struktury, które dotychczas zajmowały się nadzorem właścicielskim - poinformował w czwartek w Radiu Zet wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

fot. / / Ministerstwo Aktywów Państwowych

Jak tłumaczył, "ministerstwo aktywów powstało po to, żeby zebrać nadzór właścicielki, rozproszony po różnych resortach". "Doszliśmy do przekonania, że lepszym rozwiązaniem będzie spowodowanie, że nadzór właścicielski będzie skupiony w jednym resorcie. Ale nie dlatego, że w tych resortach nadzór był sprawowany źle, tylko dlatego, że rozproszenie powodowało, że trudniej było koordynować politykę wobec spółek Skarbu Państwa. Potrzebny jest jednak jeden ośrodek koordynacji" - mówił Sasin.

Jak poinformował, formalnie podział obowiązków między wiceministrów zostanie określony zarządzeniem ministra aktywów, a będzie to możliwe dopiero wtedy, kiedy zostanie ustanowiony nowy statut ministerstwa rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów. Sasin powiedział jednak, że sektor zbrojeniowy będzie nadzorował wiceminister Maciej Małecki.

Minister przypomniał, że sektor zbrojeniowy było dotychczas nadzorowany przez MON. "W PGZ jest np. część zakładów, które z wojskiem nie mają wiele wspólnego. (...) Musimy się zastanowić, czy nie stworzyć koncernu ściśle obronnego, a inne firmy, którymi obrósł ten koncern (PGZ) potraktować inaczej. Gdy mamy nadzór nad wszystkimi spółkami w jednym ręku, możemy takie pomysły restrukturyzacyjne wprowadzać w życie" - mówił Sasin.(PAP)

wkr/ pad/

Wakacje na giełdzie
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Brygada leśnych dziadków bierze się za "nadzór". Żeby nadzorować, to trzeba mieć po pierwsze choćby biegłego rewidenta, a to nawet bilansu nie umiałoby przeczytać. Po drugie, o jakim "nadzorze" mowa jeśli choćby zmieniają prezesa parę razy do roku w rytm walk frakcji partyjnych albo każą kupować elektrowniom upadające Brygada leśnych dziadków bierze się za "nadzór". Żeby nadzorować, to trzeba mieć po pierwsze choćby biegłego rewidenta, a to nawet bilansu nie umiałoby przeczytać. Po drugie, o jakim "nadzorze" mowa jeśli choćby zmieniają prezesa parę razy do roku w rytm walk frakcji partyjnych albo każą kupować elektrowniom upadające kopalnie? Ministerstwo Kolesi? Chyba byłoby trafniej.
andregru
Nowe ministerstwo nowe wydatki podatników .

Powiązane: Reforma nadzoru właścicielskiego

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki