REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Loty do Azji tanie jak nigdy - nowi dyktują warunki

Malwina Wrotniak2013-02-07 17:59redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2013-02-07 17:59
W środę o 13:50 czasu polskiego z Warszawy do Dubaju wyleciał pierwszy Airbus A330-200 linii Emirates. Tym samym azjatycki przewoźnik rozpoczął regularne kursy na trasie Polska-Azja. Dwa miesiące temu zadebiutowała u nas inna duża linia lotnicza - Qatar Airways. Pasażerom latającym z Okęcia dawno nie proponowano tak niskich stawek na Wschód.

tanie loty do azji
Źródło: Thinkstock

Gdyby te dwa debiuty miały miejsce kilka lat wcześniej, znacznie trudniej byłoby o komplet pasażerów na pokładzie. Choć tym razem mowa o zupełnie innej klasie usług, to odkąd startujący z Warszawy pasażerowie doświadczyli wygody latania z OLT Express i weszli w nawyk podróżowania po Europie za grosze (Jak kupić bilet na samolot za 1 PLN?), łatwiej namówić ich nawet na znacznie dłuższe dystanse za odpowiednio wyższą cenę. Ostatni tydzień pokazał, że walka jest zacięta.

Emirates i Qatar już w Warszawie


Według uznanego w branży lotniczej rankingu Skytrax, Qatar Airways to obecnie najlepsza linia na świecie. W grudniu 2012 r. poszerzyła ofertę lotów bezpośrednich również o Polskę. Cztery razy w tygodniu zabierze pasażerów z Warszawy do swojego głównego hubu w stolicy Kataru, Doha (Tam mieszkam: Katar).

Sześciogodzinna podróż może też być pierwszym odcinkiem podróży w wielu innych obsługiwanych przez tego przewoźnika kierunkach, m.in. do australijskiego Melbourne, do Tokio, Seulu, Bangkoku, Kuala Lumpur, stolicy Filipin – Manili czy położonego na samym krańcu Południowej Afryki Kapsztadu. Qatar Airways kursuje też do obu Ameryk, w tym do Buenos Aires, Sao Paulo, Nowego Jorku, Chicago i Waszyngtonu.

Kurs do Dubaju na tablicy odlotów Lotniska Chopina (środa, 6.02.2013)

Źródło: lotnisko-chopina.pl

6 lutego br. w największym polskim porcie lotniczym pojawiła się inna znana międzynarodowa linia lotnicza – Emirates Airline. Pasażerów raz dziennie zabierze bezpośrednio do Dubaju (Tam mieszkam: Dubaj). Podróżni blisko sześciogodzinną podróż mogą spędzić w jednej z trzech klas (economy, business, first).

Na środowej konferencji prasowej zorganizowanej z okazji debiutu Emirates w Polsce przedstawiciele przewoźnika prognozowali, że ok. 30-40 proc. pasażerów startujących z Warszawy będzie się zatrzymywało w Dubaju. Pozostali ruszą stamtąd w dalszą podróż, między innymi do Australii, Indii i Chin.

Dubaj i Doha to tylko początek


To właśnie te krańcowe odcinki podróży, od Ameryki Południowej po Australię, będą miały dla latających z Polski pasażerów niemałe znaczenie. Doha z oferty Qatar Airways i Dubaj z Emirates co prawda brzmią dumnie, ale to tylko pojedyncze trasy, o ograniczonym w dłuższej perspektywie zainteresowaniu. Do zapełnienia Airbusów linii Emirates i Qatar potrzeba na każdym odcinku blisko 200 osób. Dlatego już teraz przewoźnicy walczą o zainteresowanie klientów, oprócz Doha i Dubaju proponując im także szeroką gamę możliwości opartych o te dwie lokalizacje.

Efektów było widać szczególnie wyraźnie w tygodniu poprzedzającym pierwszy lot Emirates z Warszawy do Dubaju. W internetowych serwisach wyszukujących tanie połączenia lotnicze trwał festiwal promocji na azjatyckie kierunki z oferty obydwu linii lotniczych. „Super ceny w Emirates” – sygnalizował serwis latamyzwroclawia.pl, „Super ceny w Qatar Airways” – pisał serwis mlecznepodroze.pl, „Tak niskich cen jeszcze nie było, lataj do Azji” – zachęcał serwis lataj.pl.

Nowe, sztandarowe kierunki wchodzących do Polski przewoźników były dostępne za niewiele ponad 1000 zł w dwie strony. Po tym, jak Emirates Airline zaproponowała Dubaj za 1164 zł, Qatar odpowiedział ceną 1075 zł. Promocyjne ceny dla latających z Warszawy dotyczyły też wielu innych kierunków. Jak podaje serwis FRU.pl, czerwcowa podróż do Hongkongu z Qatar Airways była możliwa nawet za 1486 zł w obie strony. Emirates do Pekinu zabierał za 1430 zł, tyle samo kosztował kierunek Szanghaj. Internet szybko obiegła propozycja lotu z Emirates na Malediwy (i z powrotem) za 1418 zł, Sri Lankę można było odwiedzić za niewiele więcej, bo 1641 zł.

W miarę szybko w tym cenowym pojedynku zaczęły pojawiać się też nazwy innych linii lotniczych. W tyle nie chciały pozostać m.in. Air France i KLM. W ramach ostatniej promocji wylatującym z Warszawy proponowały m.in. japońską Osakę za 1512 zł i Singapur za 1693 zł (za supertanielatanie.pl). – Qatar i Emirates wywołały rewolucję – mówi Magdalena Matowicka z FRU.pl. To odpowiedź na pytanie o powód, dla którego do walki o pasażerów z Polski przyłączają się kolejni przewoźnicy.

Takie ceny, na takich odcinkach, w tak skumulowanej liczbie i zbliżonym czasie to ewenement i rzadka okazja dla podróżujących do Azji. Naturalnie to przede wszystkim okresowa promocja "na otwarcie". Podobne zjawisko - choć z cenami na poziomie kilku złotych - obserwowaliśmy na własnym podwórku przy okazji otwierania lotniska w Modlinie. Jeśli jednak taka doraźna akcja, jak ta "azjatycka", swoim zasięgiem zaczyna dotyczyć dużych, znaczących przewoźników i co najmniej kilkunastu atrakcyjnych kierunków, to oznacza już wymierne korzyści dla klientów branży lotniczej. Tempo reakcji przewoźników i ich skłonność do obniżki cen pokazała, jak szerokie jest pole do popisu. Z racji niedługiej jeszcze obecności lotniczych gigantów w Polsce należy się spodziewać, że to dopiero początek.

Malwina Wrotniak, Bankier.pl
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~Karogiszka
Ja tu znalazłam tanie loty https://www.fru.pl/tanie-loty/QATAR+AIRWAYS-QR do Dubaju i nie mogłam w to uwierzyć. Wakacje życia, za tę cenę, to można nawet dwa razy w roku lecieć.
~Ewa
Możemy się tylko cieszyć, że nowi przewoźnicy wchodzą do Polski. Im większa konkurencja na niebie, tym niższa cena dla nas pasażerów.
~lotnik
A ja słyszałem, że PODOBNO płacą też łapówy ufokom, żeby usuwali z drogi swoje latające talerze celem uniknięcia zderzeń i możliwości obrania najkrótszej trasy.
~spoko
Co ty wiesz o emiratach i szejkach. Pewnie tyle co o lodach z mac donalda ? Chcesz wiedzieć więcej to zapytaj byłych bokserów z Gdańska co byli w ochronie szejka.
~spoko
Linie arabskie lecą zapewne na gigantycznych stratach, które pokrywa petro-biznes. Tam nie ma wolnego rynku, są zmowy i łapówki. Podobno są również podejrzenia opłacania haraczu alkaidzie w zamian za odstąpienie od aktów terroryzmu na ich lotniskach i samolotach. Czy można wpuszczać do Europy tak niebezpiecznych przewoźników ?

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki